22lipiec2018     ISSN 2392-1684

00 DSC0469a

Dusza „rybaka”

Władysławowo, Stocznia „Szkuner”, 24 maja 2018

Spomiędzy wszystkich stojących w stoczni statków jeden wyróżniał się szczególnie: kuter UST-15. Jego niewielki, niebieski, gładki, smukły kadłub o miłych krągłościach bardziej przypominał rasowy jacht żaglowy niż pękatą balię rybackiego kutra.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 22
00 DSC0058a

Wodna Gala!

Swoje wyjście „Stena Baltica” zasygnalizowała przeciągłym, donośnym barytonem syreny okrętowej. Ostatnio dźwięk ten słyszy się tak rzadko, że aż zatrzymałem samochód na poboczu i wysiadłem by popatrzeć, kto tak buczy. Wracałem właśnie z „dnia otwartego” w Bałtyckim Terminalu Kontenerowym (BCT) i zamiast wjechać na estakadę w stronę miasta, jechałem dołem, ulicą Janka Wiśniewskiego, prowadzącą tuż za ostatnim portowym basenem do stoczni, portu i centrum Gdyni.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 151
00 DSC0588a

MSC NINGBO - kontenerowy gigant w Gdyni

Statki z napisem MSC na burcie wchodzą do Gdyni już od dłuższego czasu, jednak dopiero w kwietniu tego roku armator MSC (Mediterranean Shipping Company) zapewnił ich wejściom planową regularność, dołączając Gdynię do swoich dwóch oceanicznych serwisów -  „Indian Ocean and East Africa Express” i „Australia Express”. Serwisy te obsługiwane są przez kontenerowce mające trzysta i więcej metrów.

Dla portu, przyzwyczajonego do statków liczących 200 – 230 metrów to wielki skok, pozwalający mu na wejście do prestiżowej „kontenerowej oceanicznej ligi”. Wprawdzie kilka dni temu linia „Indian Ocean East Africa Express” została zawieszona, nie zmieniło to jednak nic w regularności i częstotliwości wejść, na jej miejsce bowiem wprowadzono nową usługę „Himalaya Express”, która również docierać będzie na Bałtyk, do portów w Gdyni i w Kłajpedzie. To wspólne przedsięwzięcie MSC i SCI (Shipping Corporation of India) będzie obsługiwane przez 10 statków o pojemności 8.200 - 13.400 TEU, z czego 9 to jednostki MSC.

Zapowiedziane więc na niedzielę wejście do Gdyni nieznanego mi do tej pory, bez mała 300 metrowego kontenerowca „MSC Ningbo” postawiło mnie na nogi i pomaszerowałem na Pirs Pilotowy, by przyjrzeć się statkowi z bliska.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 83
00 DSC0578a

Wieczorny rejs - pilot obsadza kontenerowiec „MSC Nerissa”

Odkąd wpadł mi w ręce genialny album Michaela Ruetza pod tytułem „Wales”, jednym z moich marzeń jest fotografia w warunkach niedostatecznego światła, przy zgaszonym niebie i w przedwieczornym mroku. Odkąd zaś mam możliwość wejścia na pokład pilotówek i holowników, marzy mi się taki fotograficzny wyczyn na morzu, z dodatkową trudnością szybko zmieniających się, dynamicznych scen, łapanych z poruszającej się, skaczącej na fali, kiwającej się, szarpiącej, idącej na pełnym gazie motorówki pilotowej. Stojąc w bryzgach wody na zalewanym falą pokładzie, z gwiżdżącym w wantach i w uszach wietrze, zbliżając się w półmroku do nieznanego statku– ot co mi się marzyło! Właśnie takie fotografowanie!

Okazja do wypróbowania sil trafiła się w połowie czerwca 2017 roku. Wychodząc  po zachmurzonym, deszczowym, mrocznym dniu na redę, wioząc pilota na idący do Gdyni kontenerowiec zastanawiałem się, czy są to jeszcze warunki na zdjęcia. Wieczór jednak okazał się pełen niespodzianek, obfitując w ciekawe spotkania i zaskakujące momenty.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 77
00 DSC0292a

Ze Stanów Zjednoczonych na Polskie – krótki przelot „Adama Asnyka”

Statków z polską załogą jest dziś na świecie bez liku. Statków pod polską banderą już bardzo niewiele. Statek zaś z polską nazwą i polską załogą to jeszcze większa rzadkość.

Ucieszyłem się wiec, gdy okazało się, że przy nabrzeżu Stanów Zjednoczonych cumuje „Adam Asnyk”.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 95

Przeczytaj również: