18grudzień2017     ISSN 2392-1684

DSC0044a

Strażnicy morskiej granicy!

W środę 12 kwietnia o poranku, w zwyczajny - wydawałoby się - dzień, ogladając krzątające się po porcie holowniki, powracającą z morza pilotówkę, czy też wychodzący z Gdyni niezbyt duży kontenerowiec, nie zastanawiałem się wcale nad kwestią bezpieczeństwa narodowego. Ot, statki sobie pływają, dzień jak co dzień, normalny ruch. Czyli jak zawsze - bezkonfliktowo, bezproblemowo, spokojnie i bezpiecznie.

Że tak wcale nie jest, uzmysłowily mi dopiero nieoczekiwane ruchy floty. Nagle dotarło do mnie, że wróg czyha! Czai się na każdym kroku i nigdy nie wiadomo, kiedy i z której strony uderzy. Może właśnie od morza?

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 66
00 DSC0440a

W centrum, a jednak na uboczu. Ukryta baza gdańskiego COMALU

Są dwa sposoby na to, by zobaczyć jednostki taboru plywającego gdańskiej spółki COMAL. Pierwszy to rozbić obóz przy kanale portowym na brzegu Martwej Wisły, zaopatrzyć się w prowiant i nieograniczoną cierpliwość – i czekać. Być może, przy dużej dozie szczęścia, doczekacie się. Kiedyś.

Druga, znacznie szybsza i wygodniejsza metoda, to wsiąść na jakikolwiek statek przepływający Kanałem Kaszubskim obok „Remontowej” – po wschodniej stronie Wyspy Ostrów – i zobaczyć wszystko od strony wody. Tę drogę wybrałem ja w kwietniu tego roku i zdecydowanie mogę ją również i wam polecić!

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 173
00 DSC0619a

Rybackie łodzie w jastarnickim porcie

Malutki, prostokątny basenik z miejscem na zaledwie dziesięć, może dwanaście rybackich łodzi widoczny jest w zasadzie tylko od strony morza, przy wchodzeniu do portu w Jastarni. Zachodni brzeg basenu wtapia się w plażowo-łąkowy krajobraz nadbrzeżny, a wschodni schowany jest za betonowym molem, po drugiej stronie którego cumują „duże” kutry rybackie, w sezonie zwłaszcza te, które wożą w morze turystów. Rzadko zapędzają się tutaj wszasowicze, patrząc bowiem od strony miasta basen ten jest już poza strefą barów i bud, serwujących rybę i frytki, a nawet za parkingami – czyli jakby go w ogóle nie było!

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 172
00 120318a

Bezkresne morze!

Nie ma złej pogody na spacer nad morzem. Nawet w bardzo mroźny, zimowy dzień (tutaj akurat 5 stycznia 2017) dobrze jest nałykać się świeżego powietrza i pospoglądać tęsknym wzrokiem w niezmierzoną dal. Nie musi to wcale być jakaś długa marszruta, wystarczy kilka chwil, by poczuć się znów w zgodzie ze światem i z samym sobą!

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 154
00 DSC0248a

Morze energii!

Ta historia zaczyna się od boi, w każdym razie dla nas. Natknąłem się na nią w kwietniu tego roku tuż za ogrodzeniem stoczni „Szkuner” we Władysławowie. Boja była żółta i sprawiała wrażenie nowiutkiej. Sterczały z niej przedziwne, dość kosmiczne urządzenia. Ktoś ją tu przyciągnął na zardzewiałym wózku. Wiedziony ciekawością, postanowiłem przyjrzeć się jej z bliska.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 175

Przeczytaj również: