20sierpień2017     ISSN 2392-1684

„Strażak-6” – przedsylwestrowa sikawka

00 DSC0317a

Równie dobrze mógłby to być koniec kwietnia lub początek października. Pogoda w ostatnich dniach grudnia 2016 w niczym nie przypominała zimy. Jednym słowem, aura ni w pięć, ni w dziewięć.

Równie niejasna była dla mnie przyczyna, dlaczego stojący przy stanowisku Centrum Ratownictwa w Nowym Porcie w Gdańsku „Strażak-6” zdecydował się nagle na próbę działek wodnych. Może czekały na niego jakieś sylwestrowe występy przed publicznością, a może, zwiedziony pogodą, szykował sę już na śmigus dyngus? Tego się nie dowiedziałem, musimy zadowolić się więc przypuszczeniami i każdy może mieć swoją własną teorię (cóż za luksus, nieprawdaż?).

Jedno jest pewne – „Strażak-6” dysponuje potężnym sikiem w wariacjach godnych ogrodowego węża – od cienkiej strużki poprzez słuszny strumień, mogący bez trudu zwalić z nóg każdego, kto mu na drodze stanie (nie słuchaj, władzo!) aż po delikatny zraszacz czy rozpylacz. W późnogrudniowym słońcu każdy jednak z trybów sikawki wyprodukować potrafi piękną, choć niezbyt wielką, lokalną tęczę.

Wiosną 2016 „Strażak-6” przeszedł gruntowną modernizację, w trakcie której wymieniono między innymi pompy i działka pożarnicze (sterowane teraz zdalnie z kabiny) oraz zmodernizowano wodną instalację przeciwpożarową dla nowych urządzeń.

Tutaj wypada przypomnieć krótko jego historię. Zarząd Morskiego Portu Gdańsk SA otrzymał go z Portu Rotterdam 14 lipca 2003. „Nowy” spełniał normy Unii Europejskiej i zastąpił wysłużonego „Strażaka-2”. Statek ma długość 22,14 m, szerokość 5,99 m i zanurzenie 2,52 m. Zbudowano go w 1971 roku w stoczni Van Eijk and Zoon w Slierdrecht. Służył pod nazwą „RPA-29”, a przed przybyciem do Polski jako „Havendienst 3” w Rotterdamie. „Uzbrojony” był w jedno działko wodne o przepustowości 11.000 l/min.

Nowe pompy mają wydajność 13.300 l/min, działka – 8.000 l/min. W trakcie przebudowy statek wyposażono również w zaporę przeciwrozlewową umożliwiającą szybkie zabezpieczenie akwenu przed zanieczyszczeniem niebezpieczną substancją.

Cóż tu jeszcze dodać? Na pokład „Strażaka” wejść nie mogłem, do tego trzeba mieć specjalne zezwolenie. Ale spróbuj je dostać w piątek w grudniu po południu – na dzień przed Sylwestrem!

© Antoni Dubowicz

 

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Google BookmarksSubmit to Twitter

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Przeczytaj również: