18październik2017     ISSN 2392-1684

No i po sezonie!

00 DSC0451a

Tegoroczny sezon wycieczkowców w Gdyni zakończyła „Costa Pacifica”. Od Nabrzeża Francuskiego odeszła planowo w środę, 6 września wieczorem.

Nie pokażę Wam jednak tego wyjścia z dwóch powodów. Po pierwsze, było już dość ciemno, a po drugie nie było mnie wtedy wcale w Gdyni. Ale nic straconego, nie była to bowiem jedyna okazja. W tym roku „Costa” odwiedziła Gdynię aż czterokrotnie, w tym trzy razy w sierpniu (4-go,15-go i 26-go). Ja złapałem ją za drugim razem, 15 sierpnia. Wyszła wówczas o godzinę wcześniej, bo już o 19:00, zamiast, jak zapowiadano, o 20:00.

Może dlatego na Ostrodze Pilotowej było dość pusto. Wyjście statku zainteresowało tylko niewielką grupkę widzów, przy czym chyba większość z nich i tak znalazła się tam przypadkiem. A może ludzie nie przyszli po prostu, bo już „Costę” widzieli lub uznali, że wyjścia wycieczkowców są nudne. W sumie mieliby rację, rzeczywiście nie jest to pasjonujące widowisko. Statki nie biorą do pomocy holowników, cumowników jest zaledwie dwóch, najwyżej czterech, na brzegu więc nikt się gorączkowo nie krząta, nie hałasuje, nie słychać żadnych dzwonków, nie mówiąc już wcale o okrętowej syrenie. Wszystko odbywa się cichutko, sprawnie, bez emocji, rutynowo. Nawet woda za rufą nie chce się specjalnie zbełtać. Wielka biała kobyła (przepraszam za to niepochlebne określenie, ale wydaje mi się dość trafne) odsuwa się prawie niezauważalnie od nabrzeża, przesuwa w kierunku wyjścia  - i tyle. I już jej nie ma. Z pewnością nie jest to nawet w części czymś tak podniosłym, jakim były kiedyś wyjścia „Batorego” z porcją kolejnych emigrantów do Ameryki, żegnanych przez tłumy machających chusteczkami, łkających z rozpaczy lub ze szczęścia bliskich, znajomych i krewnych – czy też tylko mieszkańców Gdyni oraz przybyszy z głębi kraju, chcących choć raz w życiu zobaczyć na własne oczy transatlantyk!

Pasażerowie na wycieczkowcu tymczasem wcale się nie kwapią do wyjścia na balkon, by z łezką w oku popatrzeć jeszcze raz na Gdynię. Na dobrą sprawę o Gdyni wiedzą tyle co nic, znakomita większość z nich nie zna nawet poprawnej nazwy miasta. Przybyli tutaj rano i natychmiast wsiedli do autobusów, które wywiozły ich w atrakcyjne dla nich regiony. Dla Niemców – bo to oni są prawie w 100% pasażerami wycieczkowców – w planie jest zawsze „Altstadt von Danzig”, „Kaschubien” czy „Kreuzritterburg Marienburg” – czyli nostalgiczna wycieczka po utraconej ojcowiźnie. Nieznane mi są powody, dla których nasze biura podróży nie potrafią zaoferować innego rodzaju turystyki.

Zresztą, wracając do tematu wychodzenia z kabiny na balkon, jest to niebezpieczna sprawa, szczególnie w Gdyni, można bowiem nabawić się przy tym pylicy! Większość Mola Pasażerskiego, przy którym stają wycieczkowce, zajmują już od lat hałdy węgla, przeładowywanego przy Nabrzeżu Holenderskim. Przy suchej pogodzie i niesprzyjającym wietrze od południa czy też południowego zachodu (a takie panują tu najczęściej) węglowy pył i miał przenoszony jest wprost na białą burtę stojącego tuż obok wycieczkowca. Wskazane jest więc nie tylko pozostawienie na czas pobytu w Gdyni szczelnie zamkniętych kabin, ale też gruntowne mycie balkonów po wyjściu z portu.

15 sierpnia pasażerowie mieli jednak szczęście. Węgla na składowiskach było akurat niewiele, a powietrze stało nieruchomo!

Mimo tych niedogodności - również w przyszłym roku przewidziana jest wizyta „Costy Pacifki”. Będzie u nas jeden jedyny raz, w piątek, 31 sierpnia 2018. W ramach trwającej 11 dni wycieczki „Metropolie Północy” zawinie do  – uwaga  -  portu Danzig / Gdingen!  

Cóż, tyle o nas wiedzą. Tu naprawdę przydałaby się jakaś zmiana. Ale nie taka, że staniemy się samotną wyspą, do której nikt więcej przybić nie będzie miał ochoty!

© Antoni Dubowicz 2017

PS:

Opisane powyżej wyjście „Costy” obejrzeć możecie również w ruchomych obrazach - na filmiku, pięknie złożonym w spójną całość przez Dominika: http://www.naszbaltyk.com/wszystkie-kategorie/filmy-w-nasz-baltyk/3296-wyjscie-wycieczkowca-costa-pacifica-gdynia-15-08-2017.html

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Google BookmarksSubmit to Twitter

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Przeczytaj również: