18grudzień2017     ISSN 2392-1684

Tuż po zachodzie słońca - tankowiec „Maersk Edward”

DSC0542a

Tankowiec / chemikaliowiec „Maersk Edward” na wodę zszedł w czerwcu 2005 w Chinach w Jinling Shipyard w Nanjing. Zbudowano go dla francuskiej kompanii Copropriete Du Navire Bro Etienne i nazwano „Bro Edward”. W sierpniu 2010 statek przeszedł do floty Maersk Tankers A/S i otrzymał obecną nazwę. Pływa pod banderą duńską, a jego portem macierzystym jest København.

„Maersk Edward” ma 186, 3 m długości, 31,3 m szerokości , 10,5 m zanurzenia i pojemność brutto (GT) 26.659. W 16 zbiornikach zmieścić może 45.143,7 m³ płynnego ladunku.

Tego typu, tej wielkości zbiornikowce są wprawdzie w Gdyni często, by nie powiedzieć – stale, ale w samym porcie nie zobaczy się ich nigdy. Nie wchodzą one bowiem wcale do wewnętrznych basenów, lecz cumują przy falochronie zewnętrznym przy Stanowisku Przeładunku Paliw Płynnych.

Tam właśnie stał również „Maersk Edward” we wtorek, 13 czerwca tego roku, gdy na pokładzie „Pilota 5” wyruszaliśmy, by zawieżć pilota na wchodzący do portu kontenerowiec.

Był już późny wieczór tuż przed godziną 21:00. Za sobą pozostawiliśmy dość pochmurny, deszczowy dzień i z minuty na minutę robiło się ciemniej. Słońce, którego przez cały dzień praktycznie nie było widać, właśnie zaszło (planowo o 20:53). Jak to jednak często pod wieczór bywa, nisko pod chmurami, nad powierzchnią wody, za horyzontem, niebo było jeszcze rozświetlone. To są ostatnie momenty gasnącego dnia. Na krótki moment świat zalany jest magicznym blaskiem, nim schowa się na dobre w ciemnościach nocy.

W przelocie machnąłem „Edwardowi” kilka zdjęć. Gdy kilkanaście minut później wracaliśmy z powrotem, na fotografowanie nie było już warunków. Nie wiem, czy też to już zauważyliście, ale pierwsze chwile, pierwsze godziny nocy wydają się najczarniejsze!

© Antoni Dubowicz 2017

 

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Google BookmarksSubmit to Twitter

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Przeczytaj również: