18grudzień2017     ISSN 2392-1684

W centrum, a jednak na uboczu. Ukryta baza gdańskiego COMALU

00 DSC0440a

Są dwa sposoby na to, by zobaczyć jednostki taboru plywającego gdańskiej spółki COMAL. Pierwszy to rozbić obóz przy kanale portowym na brzegu Martwej Wisły, zaopatrzyć się w prowiant i nieograniczoną cierpliwość – i czekać. Być może, przy dużej dozie szczęścia, doczekacie się. Kiedyś.

Druga, znacznie szybsza i wygodniejsza metoda, to wsiąść na jakikolwiek statek przepływający Kanałem Kaszubskim obok „Remontowej” – po wschodniej stronie Wyspy Ostrów – i zobaczyć wszystko od strony wody. Tę drogę wybrałem ja w kwietniu tego roku i zdecydowanie mogę ją również i wam polecić!

Powyżej Nabrzeża Chemików, należącym do gdańskich „Fosforów”, COMAL posiada od 2011 roku Terminal Przeładunkowy i Bazę Magazynową, służącą do magazynowania i przeładunku produktów naftowych. Tam właśnie cumują jednostki taboru wodnego. Jest ich w firmie w sumie dziewięć, z czego siedem to barki zbiornikowe bez własnego napędu. Dwa pozostałe to pchacz i holownik. Pchaczem jest ŻUBR, zbudowany w 1973 roku w Stoczni Rzecznej w Koźlu (ex Nosorożec-S-01) statek z charakterystyczną, ustawioną na szczycie wysokiego masztu sterówką, holownikiem zaś WOJTEK, zbudowany w 1960 roku w Hamburgu w znanej stoczni Theodor Buschman Schiffswerft & Co. Z daty urodzin możnaby sądzić, że WOJTEK jest już dość wiekowym dziadkiem, ja jednak wcale nie odniosłem takiego wrażenia. Owszem, można poznać, że to osobnik „starszej daty”, ale to właśnie jego czar i urok! WOJTEK, pominąwszy imię, to zdecydowanie dystyngowany, elegancki gentleman, a nie żaden zgrzybiały staruszek! Jeśli go kiedykolwiek spotkacie, z pewnością przyznacie mi rację.

Wracając zaś do barek, w dniu, w którym tamtędy przepływałem, przy wysuniętym nabrzeżu stały akurat trzy z nich. Najbliżej środka toru wodnego, a więc najlepiej widoczna była BA COMAL 7, za jej burtą chowały się BA COMAL 1 i BA COMAL 10. COMAL 7 jest z pewnością najbardziej „rasową” z nich, z pięknym nawisem dziobowym i zgrabnie „siedzącą” na rufie nadbudówką . To największa z barek spółki, a w każdym razie najdłuższa. Liczy 45 metrów długości, 9 m szerokości i 3 m zanurzenia i mieści w sobie 865 m³ płynnego ładunku. Stojąca za nią COMAL 1, krótsza o prawie 7 metrów, za to szersza i z większym zanurzeniem jest objętościowo większa – całkowita pojemność jej zbiorników ładunkowych wynosi 1.236 m³, „dziesiątka” zaś, wspólnie z bliźniaczą „dziewiątką” (której nie ma na zdjęciach), dzierży objętościowy prym – 1.351 m³!

Warto wspomnieć, że historia składowania ropy w tym miejscu sięga czasów przedwojennych. Już na początku lat 30-tych były tu dwa zbiorniki - nr 1 i 2 o pojemności 5.000 m³ każdy. Po wojnie przejęła je CPN, by w latach sześćdziesiątych dobudować przy okazji kompleksowej modernizacji dwa kolejne zbiorniki - nr 3 i 4 ( o pojemności 5.430 m³ każdy), pompownię przeciwpożarową, portiernię i budynek socjalny. Zmodernizowano też rurociągi produktowe, technologiczne, kotłownię, budynek biurowy oraz linię cumowniczą.

Oprócz Terminalu Przeładunkowego i Bazy Magazynowej COMAL posiada jeszcze na tej samej działce własną Oczyszczalnię Wód Zaolejonych oraz Zakład Utylizacji Odpadów Przemysłowych w Tczewie.

Tym samym opowiedziałem już z grubsza, czym się COMAL zajmuje – przeładunkiem i magazynowaniem produktów naftowych, biokomponentów oraz innych produktów ciekłych w relacjach morskich i lądowych, przechowywaniem paliw i olejów okrętowych, odbiorem, oczyszczaniem i unieszkodliwianiem płynnych odpadów ropopochodnych, wiertniczych i innych, utylizacja odpadów stałych, czyszczeniem i myciem zbiorników stacjonarnych, statkowych i kolejowych oraz transportem morskim i drogowym.

Trochę historii dla poszerzenia horyzontów? Proszę bardzo. Firma rozpoczęła swą działalność w 1986 roku jako Młodzieżowa Spółdzielnia Pracy, świadcząc wówczas usługi z zakresu obsługi technicznej statków, w szczególności remontując i konserwując urządzenia automatyki okrętowej, a także dokonując odbioru i utylizacji olejów przepracowanych ze statków morskich.

Po zmianach profilowych i organizacyjnych, przeprowadzonych w 1990 roku, firma, już jako COMAL Sp.zo.o., skoncentrowała się na budowaniu nowoczesnego potencjału techniczno-technologicznego do świadczenia usług w obszarze ochrony środowiska, zwłaszcza morskiego. Przez długi czas należały do nich także prace antykorozyjne i konserwacyjno-malarskie, wykonywane dla Gdańskiej Stoczni "Remontowa", Stoczni Marynarki Wojennej w Gdyni, Stoczni Remontowej "Nauta", Stoczni Gdynia i innych zakładów przemysłowych na wybrzeżu. Obecny profil działalności to (wg informacji własnej):

1. Magazynowanie produktów naftowych, biokomponentów oraz innych produktów ciekłych.

2. Przeładunki produktów naftowych, biokomponentów oraz innych produktów ciekłych.

3. Przechowania paliw i olejów okrętowych na okres remontu i przebudowy oraz innych okoliczności.

4. Odbiór, oczyszczanie i unieszkodliwianie odpadów ropopochodnych, wód zaolejonych, odpadów i szlamu olejowego, gruntów skażonych odpadami ropopochodnymi, odpadów wiertniczych i innych przemysłowych.

5. Transport morski.

6. Transport drogowy, w tym materiałów niebezpiecznych.

7. Czyszczenie i mycie zbiorników stacjonarnych i na statkach, cystern kolejowych i samochodowych.

Pozwólcie, że zakończę kolejnym cytatem z firmowego profilu:

„...Wprowadzenie do eksploatacji powyższej bazy uzupełnia brakujący w porcie gdańskim potencjał do obsługi przeładunkowej i magazynowej mniejszych tankowców przewożących paliwa płynne i inne produkty ropopochodne, a także bunkierki zaopatrujące statki w paliwo na terenie portów i stoczni...”

Trudno to trafniej sformułować!

© Antoni Dubowicz 2017

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Google BookmarksSubmit to Twitter

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Przeczytaj również: