Download Template for Joomla Full premium theme.

Deutschland online bookmaker http://artbetting.de/bet365/ 100% Bonus.

Online bookmaker bet365

Katamaran pasażerski „Jantar“

0 DSC 1483

Dziesięć katamaranów pasażerskich typu KP-2 zbudowała Stocznia „Wisła“ w Gdańsku w latach 1980 – 1994. Na drzewcach pięciu z nich powiewają dziś flagi Rosji, Ukrainy i Gambii, pozostałych pięć znajduje się pod polską banderą.

Jeden z nich to pływający w rejsach między Kołobrzegiem i Bornholmem statek „Jantar”, zbudowany w 1986 roku jako siódma z kolei jednostka KP-2 we wrześniu 1986 roku z przeznaczeniem dla Związku Radzieckiego. Nazywał się wtedy „Аннон Лахт” (Annon Lakht) i pływał pod banderą radziecką w oparciu o port w Tallinnie. Po uzyskaniu przez Estonię niezależności w 1992 zmienił flagę i armatora na Eesti Merelaevandus A.s. Planowana przez Estonian Livesaving Committee przebudowa na statek ratowniczy nie doszła do skutku.

Już z nową nazwą, jako „Liivi Laht” zobaczyć go można było w latach 90-tych w tzw. „żegludze wolnocłowej” na Zalewie Szczecińskim, gdzie kursował pomiędzy Uckermünde i Świnoujściem. Nosił kolejno flagi Malty i Panamy, a jego armatorem była wtedy firma Oder-Haff-Seetouristik & Reederei Peters. Po wejściu Polski do Unii zakończyła się „wolnocłowa” żegluga i statek wystawiono na sprzedaż.

Zakupiony przez Kołobrzeską Żeglugę Pasażerską, po całkowitej przebudowie i modernizacji w roku 2005 stał się ”Jantarem”. Od tego czasu obsługuje regularnie (w tym roku między 13 kwietna i 19 października) połączenie Kołobrzeg – Nexø. Na trzech pokładach do dyspozycji 288 pasażerów są kawiarnia, dyskoteka i restauracja, które pełnią równocześnie rolę salonów. Każde pomieszczenie posiada swoje zaplecze gastronomiczne i barowe. Załoga składa się z 12 osób. Podróż morska na blisko 100 kilometrowej trasie trwa ok. 4,5 godziny i z reguły przebiega bezproblemowo, choć spotkać się można z opiniami, że przy nieco większej fali na statku przestaje być przyjemnie.

W dniu, w którym ja płynąłem ”Jantarem” (w czerwcu 2011 roku) morze było spokojne. Miałem jednak wrażenie, że jest nas na pokładzie, szczególnie w drodze powrotnej, zdecydowanie za dużo. Było bowiem bardzo ciasno i muszę Wam powiedzieć, że spanie z głową na kaloryferze (ostatnie wolne miejsce) nie należy do wielkich przyjemności. Ale warto jest pocierpieć, żeby zakosztować wszystkich wspaniałości rybackiego Nexø!

Pokażę je Wam przy innej okazji.

Na koniec kilka informacji dla zbieraczy danych technicznych:

Numer IMO: 8418708, sygnal wywoławczy SPS 2512, pojemnność brutto (GT) 572, pojemność netto (NRT) 181, nośność (DWT) 81 t, długość całkowita 37,85 m (między pionami 34,13 m), szerokość 11,50 m, wysokość boczna 4,40 m, zanurzenie 2,71 m. Każdy z dwóch (3,6 m szerokich) kadłubów mieści w sobie jeden z niezależnych od siebie silników głównych HCP-Sulzer 6AL20/24 o mocy 839 kW (1140 KM). Pozwalają one „Jantarowi” na poruszanie się z prędkością 13 węzłów.

Statek posiada certyfikat Polskiego Rejestru Statków klasy * KM PASSENGER SHIP III [1] (L4) z następujacymi ograniczeniami: 1. Rejon żeglugi rozszerzony do 30 Mm od brzegu. 2. Max. wysokość fali H 1/10=2,0 m. 3. Nie zezwala się na eksploatację jednostki w warunkach oblodzenia.

© Antoni Dubowicz 2013


 

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Google BookmarksSubmit to Twitter

Komentarze   

+2 #1 Damroka 2013-05-11 13:44
Piekne zdjecia Antoniego Dubowicza, jak zawsze. Armator powinien zaprosic autora do wspolpracy przy przygotowywaniu materialow reklamowych, bylyby duzo lepsze :)
Bardzo ciekawy artykul.
Cytować

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Jesteśmy na:

Newsletter