22lipiec2017     ISSN 2392-1684

00 100 3559a

Parowiec „Okoń” już przy Nabrzeżu Wyposażeniowym!

Portal naszbaltyk.com zaangażował się mocno w sprawę przebudowy zabytkowego holownika „Okoń” na wycieczkowy parowiec na Motławie, kibicuje temu wydarzeniu i popiera je jak może.

Do tej pory ukazał się już cały szereg artykułów na temat tej jednostki. Ostatni materiał dotyczył szczęśliwego wodowania „Okonia” w dniu 13 kwietnia 2017 roku w Stoczni Rybackiej „Spawmet” w Gdańsku. Od tego momentu upłynął już miesiąc. Po wodowaniu statek pozostał przez jakiś czas zacumowany do slipu, aby stoczniowcy mieli czas, by „wyłapać” ewentualne przecieki kadłuba. Żadnych przecieków jednak nie stwierdzono i holownik został przemieszczony do nabrzeża wyposażeniowego.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 282
00 3461 nb

Holownik MAREK przy budowie kładki dla pieszych nad Motławą

relacja Andrzeja Patro

Kilka dni temu zadzwonił do mnie mój przyjaciel z lat dziecinnych Jarosław Danielewicz, który pracuje na holowniku MAREK jako kierownik maszyn. Powiadomił mnie, że aktualnie holownik zatrudniony jest przy budowie kładki dla pieszych nad Motławą w Gdańsku i zaprosił w imieniu kapitana Dariusza Malanowskiego na pokład MARKA.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 353
00 100 3280

Przebudowa „Okonia” – marzec 2017

Dziś przedstawiamy kolejną relację z przebudowy holownika „Okoń” na parowy wycieczkowiec kawiarniany na Motławie, której Nasz Bałtyk gorąco sekunduje.

Przypomnijmy, „Taaakiego Okonia” przedstawiliśmy już w 2014 roku ( http://www.naszbaltyk.com/morskie-kadry-antka/1839-taaaaaki-okon.html ), o planach przebudowy napisaliśmy w listopadzie 2016 w artykule „Parostatkiem w piękny rejs” ( http://www.naszbaltyk.com/wszystkie-kategorie/baltyckie-fotografie/2982-parostatkiem-w-piekny-rejs.html ). Pierwszą relację stoczniową autorstwa współpracującego z Naszym Bałtykiem Andrzeja Patro opublikowaliśmy w styczniu tego roku ( http://www.naszbaltyk.com/wszystkie-kategorie/baltyckie-fotografie/3046-przebudowa-okonia-na-parostatek-stoczniowa-relacja-styczen-2017.html ), dziś kolej na kolejną - tego samego autora.

Zapraszamy do obejrzenia ciepłych, ba, gorących jeszcze, wczorajszych zaledwie zdjęć!!!

Oddajmy jednak głos autorowi:

________________________________________________________________________________________________________________________________

„... Jak można było przeczytać na stronie tego zabytkowego holownika na Facebooku, 12 marca 2017 roku „OKOŃ” przeszedł inspekcję kadłuba przez Komisję Techniczną przy Dyrektorze Urzędu Żeglugi Śródlądowej w Bydgoszczy. Komisja miała parę drobnych uwag do poprawienia przez stocznię. 21 marca 2017 "OKOŃ" był wizytowany pod kątem wykonania zaleceń Komisji Technicznej.

24 marca pojechałem do Gdańska, aby razem z Waldemarem Danielewiczem sprawdzić aktualny stan budowy. Ostatnio odwiedziłem to miejsce 17 stycznia.

Na poniższych zdjęciach wyraźnie widać znaczny postęp prac remontowych. Cały kadłub jest już pokryty kilkoma warstwami farby podkładowej. Na dziobie zainstalowano ster strumieniowy, który znacznie poprawi manewrowość. W części podwodzia zamontowano nowe cynki służące za katody , które mają zapobiegać korozji blach poszycia. Wróciła też na swoje miejsce odświeżona śruba napędowa.

Prawdopodobnie już niedługo statek zostanie zwodowany i mam nadzieję, że przy tym wydarzeniu będę obecny…”

© Andrzej Patro, Rumia, 25 marca 2017

(kliknij w kadr, by go powiększyć)

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 447
00 3355

Wodowanie „OKONIA”

Gdańsk, 13 kwietnia 2017 roku

Od momentu, w którym okazało się, że jest szansa uratowania tego zabytkowego holownika przed pocięciem na przysłowiowe „żyletki”, nasz portal naszbaltyk.com zaangażował się bardzo w sprawę przebudowy „Okonia” na wycieczkowy parowiec na Motławie i wydarzeniu temu kibicuje i popiera je jak może.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 368
00 2009 Janusz Miszewski 247

Moja przygoda z „Ewą”

(wspomnienia Andrzeja Patro, widocznego na fotografii poniżej, przez kilka sezonów pełniącego obowiązki bosmana na tym statku)

Do Żeglugi Gdańskiej trafiłem po czteroletniej pracy w Żegludze Bydgoskiej, gdzie kolejno pracowałem na stanowiskach: marynarz, bosman i sternik. Ponieważ wyciąg pływania ze śródlądzia nie liczył mi się do dyplomów morskich, w 1984 roku zatrudniłem się jako bosman w dziale towarowym Żeglugi Gdańskiej i to pozwoliło mi na zdobywanie morskich certyfikatów. Na dzień dobry zamustrowałem na barkę motorową BM – 5412 do załogi nieżyjącego już dziś Henryka Bratke i wspólnie przepracowaliśmy kilka wspaniałych lat.

W połowie lat 80-tych ubiegłego wieku podczas rozkwitu Żeglugi Gdańskiej na krótko, w ramach zastępstwa, pracowałem pod dowództwem kapitana Stanisława Kalinowskiego na pokładzie m/s „Ewa" oraz obejmowałem inne zastępstwa pod dowództwem innych kapitanów na pokładach różnych statków „Białej Floty”.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 799