19kwiecień2018     ISSN 2392-1684

Moja przygoda z „Ewą”

(wspomnienia Andrzeja Patro, widocznego na fotografii poniżej, przez kilka sezonów pełniącego obowiązki bosmana na tym statku)

00 2009 Janusz Miszewski 247

Do Żeglugi Gdańskiej trafiłem po czteroletniej pracy w Żegludze Bydgoskiej, gdzie kolejno pracowałem na stanowiskach: marynarz, bosman i sternik. Ponieważ wyciąg pływania ze śródlądzia nie liczył mi się do dyplomów morskich, w 1984 roku zatrudniłem się jako bosman w dziale towarowym Żeglugi Gdańskiej i to pozwoliło mi na zdobywanie morskich certyfikatów. Na dzień dobry zamustrowałem na barkę motorową BM – 5412 do załogi nieżyjącego już dziś Henryka Bratke i wspólnie przepracowaliśmy kilka wspaniałych lat.

W połowie lat 80-tych ubiegłego wieku podczas rozkwitu Żeglugi Gdańskiej na krótko, w ramach zastępstwa, pracowałem pod dowództwem kapitana Stanisława Kalinowskiego na pokładzie m/s „Ewa" oraz obejmowałem inne zastępstwa pod dowództwem innych kapitanów na pokładach różnych statków „Białej Floty”.

„Ewą" stacjonowaliśmy w 1984 roku w Gdyni i z reguły przewoziliśmy pasażerów na stałej linii Gdynia – Hel – Gdynia. Zdarzały się też czartery i wtedy z grupą pasażerów wypływaliśmy na cały dzień. Wcześniej i wtedy na „Ewie” podróżowało wiele znamienitych osób, ponieważ statek pełnił rolę jednostki reprezentacyjnej.

W 1988 roku zacząłem pływać w PLO, a potem przez wiele lat pracowałem na kontraktach. Tych statków pod obcymi banderami i u różnych armatorów w moim życiorysie było bardzo wiele, ale powróćmy do bohatera tego tekstu, m/s „Ewa”.  

Po poważnym wypadku i powikłanym złamaniu nogi na jednym z niemieckich statków długo dochodziłem do zdrowia. W tym czasie kapitan Henryk Bratke wielokrotnie namawiał mnie, abym przyszedł na „Ewę” i dołączył do załogi. Tak się w końcu stało. W 2009 roku dołączyłem do załogi Henryka. Również w sezonie 2010 pracowałem na tym statku pod dowództwem swojego ulubionego kapitana, także jako bosman.

W kwietniu 2009, obejmując obowiązki bosmana na „Ewie” nie wiedziałem jak wygląda statek. Nie wyglądało to najlepiej …, jednak po ogromnym wkładzie pracy udało się stoczniowcom i załodze doprowadzić tą jednostkę do stanu „używalności” i otrzymała ona po inspekcji klasę PRS - (zdolność do żeglugi i przewozu określonej liczby pasażerów) na sezon 2009. Przed sezonem 2010 było podobnie. Wiosną przed sezonem 2011 zamustrowałem na „Marinę” i po tym sezonie moja przygoda z gdańskimi statkami „Białej Floty” się skończyła. Trafiłem potem na pokład jednego z pchaczy typu Bizon w Szczecinie, ale pływałem tam bardzo krótko.

Obecnie „Ewa” przechodzi nie kapitalny remont, tylko poważną przebudowę. Jak to jest zwykle po zakończonym sezonie 2016, stoi ona od jakiegoś czasu na slipie Bazy Remontowej Żeglugi Gdańskiej w Gdańsku – Stogach, gdzie przeprowadzana jest operacja przywracania jej świetności.

O przyszłej przebudowie „Ewy" w naszym środowisku szeptano od dawna. Prezes Żeglugi Gdańskiej i właściciel statków, pan Jerzy Latała, taki pomysł dawno miał na uwadze i na taki krok się zdecydował po sezonie 2016. Jak widać na załączonych zdjęciach, salonik na rufie został całkowicie wycięty (powiększy to liczbę miejsc siedzących na otwartym pokładzie otwartym). Jednostka otrzyma też w końcu nowe silniki. Część poszycia burt jest w trakcie wymiany. Lewo burtowe odbojnice są prawie w całości wycięte i będą wymienione. To samo dotyczy dolnej odbojnicy z prawej burty. Jestem zwolennikiem ratowania każdego statku przed pocięciem na żyletki. Do „Ewy” mam sentyment. Sam pomysł moim zdaniem jest oczywiście bardzo dobry, ale mam wątpliwości, czy przebudowa w taki sposób i w tych warunkach spełni oczekiwania właściciela „Ewy”. Mimo wszystko życzę armatorowi, aby wszystko się udało i statek powrócił do eksploatacji w planowanym terminie.

Gdynia, 24.01.2017, © Andrzej Patro

Autorzy fotografii: Andrzej Patro oraz Staszek Peter (1), Janusz Miszewski (3,16), Małgorzata Wojtczak (5), Emilian Czernicki (7,8,13,14), Waldemar Danielewicz (18,19,20), pasażerka Agnieszka (9)

_______________________________________________________________________________________________________________________________

Od redakcji:

„Ewę” znajdziecie również w innych artykułach na NB:

http://www.naszbaltyk.com/morskie-kadry-antka/1178-spotkanie-z-ewa.html

http://www.naszbaltyk.com/morskie-kadry-antka/1331-zimowe-leze-gdanskiej-zeglugi.html

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Google BookmarksSubmit to Twitter

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież