18grudzień2017     ISSN 2392-1684

Tramwaj wodny KINGA na trasie REWA – JASTARNIA - REWA

00 KINGA

Katamaran KINGA zbudowała w 2013 roku gdyńska firma Alumilex. Informował już o tym swego czasu portal Nasz Bałtyk (http://www.naszbaltyk.com/aktualnosci/651-gdynia-prototyp-tramwaju-wodnego.html), nie będę więc podawał powtórnie parametrów technicznych jednostki. Po raz pierwszy spotkałem ją w Gdyni tuż po odbiorach latem 2013 roku. Wtedy jeszcze nie było wiadomo na jakim akwenie będzie ona pływać. Nieznany był też przyszły armator statku.

Dzisiaj prezentuję kilka aktualnych kadrów KINGI z Rewy oraz starsze fotografie z Gdyni z 2013 roku, dodaję też kilka ujęć KINGI w Bydgoszczy i Malborku w roku 2014.

Z tego co wiem, pan Andrzej Sikorski, producent i armator KINGI w jednej osobie, próbował promować statek, wożąc pasażerów po rzekach w Tczewie, Bydgoszczy, Malborku, Gniewie i po Zalewie Wiślanym. Gminy nastawione były wprawdzie przychylnie do samej idei, chciałyby mieć swój statek, lecz nie zamierzały ponosić z jego powodu jakichkolwiek kosztów - KINGĘ traktowały więc po macoszemu – z zainteresowaniem, lecz bez zaangażowania. Po kilku latach i próbach na wielu akwenach pomysły zatrudnienia tej jednostki zakończyły się fiaskiem, a armator miast oczekiwanych zysków poniósł straty.

Tego roku wreszcie KINGA zadebiutowała w lipcu w roli tramwaju wodnego na trasie Jastarnia – Rewa - Jastarnia. Właśnie w Rewie, gdy wypoczywałem tam 15 lipca, zobaczyłem ją i zrobiłem jej kilka fotek. Nowym armatorem KINGI jest pan Rafał Walczak. Jak donoszą media, interes rozkręca się nadspodziewanie dobrze. Panu Rafałowi życzę WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!

Ze względu na bardzo małą głębokość Zatoka Pucka to trudny akwen dla nawigatorów. Szczególnie przy płytkiej przystani w Rewie warunki do manewrowania są niełatwe. Tam naprawdę ma się pod kilem tylko przysłowiową „stopę wody”, a przy maksymalnym wyłożeniu manetek silnika (naprzód, czy wstecz), kiedy statek jeszcze bardziej zwiększa swoje zanurzenie, jeszcze mniej!

Dlatego też na tych wodach preferowane są statki o bardzo małym zanurzeniu, właśnie jak opisywana tutaj KINGA. Obserwowałem ją podczas manewrów i jestem pełen uznania dla kapitana, że dał radę przypłynąć i zacumować zgodnie z rozkładem o 11: 45.

Na koniec jeszcze tylko jedna uwaga dla potencjalnych pasażerów. Otóż zdarzyć się może, że po zaokrętowaniu maksymalnej liczby turystów KINGA wypłynie z portu kilka minut wcześniej. Tak było na przykład w dniu 15 lipca przed godziną 12:00. Jeśli więc ktoś planuje rejs KINGĄ, warto przyjść nieco wcześniej.

Aktualny rozkład rejsów widoczny jest na ostatnim zdjęciu. 

 

Tekst: Andrzej Patro, 22.07.2017

Zdjęcia: © Andrzej Patro 2013 + 2017 (z wyjątkiem fot. 6 - © Janusz Miszewski 2014 oraz 7 – 10 © Waldemar Danielewicz 2014)

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Google BookmarksSubmit to Twitter

Komentarze   

0 #1 Tomi 2017-07-25 15:50
A piwo można swoje wypić bo z Gdyni do Jastarni gonią !!!!
Cytować

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież