19kwiecień2018     ISSN 2392-1684

Morze 1948 03 0

Rocznica wyzwolenia Gdyni i Gdańska

Jeszcze „gorącą” relację płk. dypl. Witolda Brzezińskiego o udziale Pierwszej Brygady Pancernej im. Bohaterów Westerplatte w walkach o wyzwolenie Gdyni i Gdańska zamieściło kwietniowe Morze z 1948 roku.

Przedstawiamy ją Wam dzisiaj w całości i bez zbędnych komentarzy.

Morze 1948 03 6  

Morze 1948 03 7

Opracowanie: Antoni Dubowicz/NB  

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 96
1Gdynia okladka album z 1934 roku 0012423432

GDYNIA – album z 1934 roku

Zapraszamy Was do obejrzenia białego kruka na książkowych półkach, wspaniałego albumu, zatytułowanego po prostu „GDYNIA”.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 236
00 ERKI

Statki ratownicze „R-1”, „R-2”, „R-3”, „R-4” - marynarskie wspomnienie Andrzeja Patro

W połowie lat 50-siątych ubiegłego wieku Gdyńska Stocznia Remontowa, Gdynia wybudowała cztery siostrzane jednostki „R-1”, „R-2”, „R-3” i „R-4”, przeznaczone dla Polskiego Ratownictwa Okrętowego. Ostatnim kutrem z tej serii był „R-4”. Wszystkie statki charakteryzowały się podobnymi parametrami. Jerzy Miciński i Stefan Kolicki w książce „Pod polską banderą” (Wydawnictwo Morskie, Gdynia, 1962, str. 101) zaznaczają, że „wszystkie były nieco przebudowywane dla polepszenia stateczności”. Dodają także: „Budowa kompozycyjna – wręgi stalowe, poszycie burt drewniane; adaptowane kadłuby seryjnych kutrów rybackich typu „B-25”. Statki pełniły służbę w Polskim Ratownictwie Okrętowym (PRO): „R-1” w Helu, „R-2” w Ustce, „” w Darłowie, „R-4” w Kołobrzegu.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 1680
01 174241

Okropności wojny – produkcja mydła z ludzkiego tłuszczu / MARYNARZ POLSKI nr 2, maj 1946

Uwaga –poniższy materiał jest szokujący!

W jednym z nieopublikowanych fragmentów wspomnień doktora Wincentego Natkańskiego (cały szereg „morskich” rozdziałów drukowaliśmy ekskluzywnie w Naszym Bałtyku – patrz linki pod artykułem) znalazła się wstrząsająca relacja o produkcji przez Niemców w Zakładzie Anatomii Akademii Medycznej w Gdańsku-Wrzeszczu mydła z ludzkich zwłok.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 1097
01

Żegluga na barkach - marynarskie wspomnienie Andrzeja Patro

Jeszcze w latach 80 - tych XX wieku Żegluga Śródlądowa miała realną szansę egzystencji. Woziliśmy wówczas rzekami dużo towarów, na szlakach żeglownych był jakiś ruch. Jednak gdzieś w połowie lat 80 - tych komuś „u góry” coś raptem odbiło i większość statków śródlądowych została przymusowo odstawiona na sznurek. Niestety ja też przerobiłem ten temat jako pracownik Żeglugi Bydgoskiej. Pracowałem wówczas jako bosman na pchaczu „Bizon B -24”. Zapotrzebowanie na przewozy towarów statkami śródlądowymi raptownie zmalało. Wpływ na to miały rażąco mylne decyzje rządu o zaniechaniu dalszego finansowania regulacji szlaków żeglownych na Wiśle i Odrze i innych szlakach żeglownych. W rezultacie tego trudno było dopłynąć z Gdańska do Bydgoszczy pchając przed sobą barki o zanurzeniu 1 i pół metra.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 1811