18grudzień2017     ISSN 2392-1684

163 / 7 razy „Warszawa” / „Storem 8” łowi krewetki

0 DSC0407

Okładka MORZA z lipca 1967 roku zapowiada, co będzie w środku. Fotografia tytułowa przedstawia dziób najnowszej, siódmej już z kolei „Warszawy”, ukończonej dosłownie kilka tygodni wcześniej, 27 maja 1967 roku. Zdjęcie zrobił Janusz Rydzewski, o siedmiu „Warszawach” pisze wewnątrz numeru Jerzy Miciński. O tych pod obcymi banderami, o tej najsłynniejszej, tej niedoszłej, tej rodem z Ameryki, tej, co przeszła do Chin i tej wówczas najnowszej, siódmej, zbudowanej w Stoczni Szczecińskiej dla linii zachodnioafrykańskiej PŻM.

„… Oby chlubnie i jak najszczęśliwiej pełniła swą służbę, godna najdzielniejszego ze swych poprzedników, godna herbu, który nosi na dziobowej stewie, godna Stolicy…” – życzył jej autor.

Nie wiedział, że w 1974 roku „Warszawa“ zderzy się w Gambii ze „Szczawnicą”, nie mógł przewidzieć, że w grudniu 1980 zaplącze się w przemyt heroiny, by w rezultacie wylądować w 1984 roku na plaży w Pakistanie, w miejscu, z którego żaden statek nigdy jeszcze nie powrócił.

Ósmą „Warszawę” budowano długo, zamówiono ją w grudniu 1981, lecz do eksploatacji weszła dopiero we wrześniu 1986. Ostatnie lata życia spędziła jako ADMAS pod banderą Erytrei.

Nie zanosi się na to, by kiedykolwiek jeszcze w przyszłości zbudowano dziewiątą „Warszawę”. Obym się mylił!

Pozostańmy przy Stoczni Szczecińskiej. Latem 1965 roku dyrektor jednego z trzech przedsiębiorstw krewetkowych Kuwejtu podpisał w Polsce umowę na dostawę 20 krewetkowców. Budowano je właśnie w Szczecinie. Krewetkowiec ten powstał na bazie ulepszonego i dostosowanego do tropikalnych warunków kutra typu „Storem”. Kuwejckie kutry otrzymały kryptonim „Storem 8”. W listopadzie 1986 pierwsze jednostki dotarły do Kuwejtu i sprawdzały się tam doskonale.

Kuwejtczycy dziwili się tylko, dlaczego Polacy nie chcieli zarobić na przewozie kutrów do Kuwejtu? Statki PLO pływały do tego regionu regularnie, mieliśmy też sprawne PRO, specjalizujące się w holowaniach morskich. Ktoś z władz centralnych doszedł jednak do zaskakującego wniosku, że Polsce się ten interes nie opłaca. Nie ma to jak dobry, centralny system zarządzania!

Tymczasem zdążono już podpisać umowę na następne 20 krewetkowców.

Faktem jednak jest, że polski kuter robił na łowiskach Zatoki Perskiej wielką karierę!

Przeczytajcie relację Henryka Mąki p.t. „Storem 8” łowi krewetki.

0 DSC0407

1 DSC0410

2 DSC0408

3 DSC0409

4 DSC0411

Opracowanie: Antoni Dubowicz, lipiec 2017

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Google BookmarksSubmit to Twitter

Komentarze   

0 #1 Damroka 2017-07-23 19:45
Autor jest nieoceniony! Nigdy nie czytalibyśmy tych ciekawych historii, gdyby nie Nasz Baltyk.
Cytować

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież