13sierpień2020     ISSN 2392-1684

Aktualności

Uroczyste odsłonięcie kotwicy ORP "Bałtyk" przed Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni

Kotwica ORP BALTYK Gdynia Muzeum Marynarki Wojennej

Choć ORP „Bałtyk” trafił na żyletki jeszcze w czasie II wojny światowej, jego trzy gigantyczne kotwice przetrwały. Uroczyste odsłonięcie jednej z nich, „rzuconej” przed Muzeum Marynarki Wojennej (MMW), było wydarzeniem kończącym tegoroczne obchody Święta Morza.

Największa w Gdyni kotwica admiralicji przez ponad 70 lat witała swymi wielkimi łapami gości Domu Marynarza przy alei Piłsudskiego. Budynek, przed którym leżała, ewoluował od Domu Zdrojowego, przez siedzibę marynarskich związków zawodowych, po hotel administrowany najpierw przez Centralny Zarząd Marynarki Handlowej, a od 1951 roku przez Polskie Linie Oceaniczne (PLO). A kotwica przez te wszystkie lata niezmiennie trwała. Niestety trwała i rdzewiała. Mimo swych słusznych rozmiarów (trzon 4,90 m, ramię 3,65 m, poprzeczka 5,10 m) była też coraz mniej widoczna, bo okalające ją tuje wystrzeliły w górę, jak pociski z krążownika pancernopokładowego "D’Entrecasteaux" w latach kolonialnej świetności.

Okręt zbudowany w stoczni Forges et Chantiers de la Mediterranee w La Seyne w 1899 roku, przeznaczony był do służby w zamorskich koloniach Francji. Operował na wodach Dalekiego Wschodu. Pomagał m.in. tłumić „powstanie bokserów” w Chinach, wypełniał zadania na Oceanie Indyjskim. Podczas I wojny światowej bronił Kanału Sueskiego przed Turkami, prowadził patrole bojowe, ochraniał konwoje u brzegów Afryki Północnej.

krazowiec fotarchiwalna


"D’Entrecasteaux" miał jednak archaiczny wygląd już wychodząc ze stoczni. Aleksander Gosk nazywa go „najdziwniejszym” okrętem w historii polskiej Marynarki Wojennej. W 1923 roku stracił więc wartość bojową i został w Belgii przebudowany na hulk szkolny i mieszkalny, a w 1927 roku trafił do Polski. Od tej pory nazywał się ORP „Bałtyk” i zacumowany na Oksywiu służył Szkole Specjalistów Morskich.

Cztery kotwice zdjęto z „Bałtyku” na czas remontu w 1932 roku. Okręt zezłomowali Niemcy podczas okupacji, a kotwice po wojnie trafiły w różne miejsca. Jedna zaginęła, druga zaległa przed budynkiem obecnego Wydziału Nawigacyjnego Uniwersytetu Morskiego na Molo Południowym, kolejna pojechała do Warszawy - stanęła przed budynkiem ówczesnego Ministerstwa Żeglugi, skąd w 1957 roku przeniesiona została do Portu Czerniakowskiego. A nasza bohaterka znalazła na kilkadziesiąt lat miejsce przed Domem Marynarza.

Fot. tytułowa: MMW
Źródło: gdynia.pl

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Twitter

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież