20lipiec2019     ISSN 2392-1684

00 DSC0014a

JSP ELLI i trzy FAIRPLAYE

Było szare sobotnie popołudnie 15 kwietnia 2017 roku. Prawdę mówiąc nie pamiętam już, co zagoniło mnie wtedy na nabrzeże pilotowe, aby obejrzeć wyjście masowca JPS ELLI. Nie znałem tego statku, nigdy go wcześniej nie widziałem, a rzut oka na listę wychodzących statków wcale nie zapowiadał rewelacji. Ot, kolejny niezbyt duży, 190-metrowy japoński 32-tysięcznik (32.549 GT) pod panamską banderą, jednostka, jakich w Gdyni bez liku. Nie było więc specjalnego powodu, by oglądać właśnie ELLI. Tym bardziej, że pogoda była niefotograficzna, wietrzna i deszczowa, co znaczyło, że z całą pewnością bardziej będę zajęty wycieraniem obiektywu niż robieniem zdjęć – jeśli w ogóle będzie to możliwe. Coś jednak kazało mi tam pójść. Cóż, niech się dzieje wola boska, poszedłem.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 125
Baza Oznakowania Nawigacyjnego BON w Gdańsku

Baza Oznakowania Nawigacyjnego (BON) w Gdańsku

Do gdańskiej Bazy Oznakowania Nawigacyjnego zabrałem się z Gdyni na „TUCANIE” (dzięki uprzejmości pani szyper Grażyny Sadłoń). Na pokładzie mieliśmy jedną pławę, którą wymieniliśmy w Gdańsku na sześć innych, przeznaczonych dla Jastarni.

Zanim jednak powstaną Morskie Kadry na ten temat, pozostańmy dzisiaj w gdańskiej bazie. Co to jest, czym się zajmuje Baza Oznakowania Nawigacyjnego?

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 181
W doku Gdynia

W doku!

Codziennie w rejs patrolowy po gdyńskim porcie wychodzi jeden ze stateczków Urzędu Morskiego. Do niedawna był to mocno już wysłużony „KONTROLER-6” (zbudowany w 1968 roku!), zastąpiony ostatnio przez nowiusieńką, nowoczesną jednostkę „KONTROLER-22”. Jest jednak rzeczą ogólnie wiadomą, że wyjątki potwierdzają regułę, dlatego też nie zdziwi Was fakt, że od czasu do czasu w obchód wyrusza kuter hydrograficzny, stawiacz pław „TUCANA”. I tak właśnie zdarzyło się w ostatnim dniu maja 2019. Na pokład dowodzonej przez Grażynę „Gagę” Sadłoń „TUCANY” weszło dwóch inspektorów ds. ochrony środowiska morskiego oraz ja, uszczęśliwiony tym zrządzeniem losu fotograf, gość z zewnątrz.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 195
00 DSC0423a

ANTOŚ u schyłku swoich dni

Spotkanie z moim imiennikiem było, przyznam, dość deprymujące. Na ANTOSIA trafiłem przedwczoraj przy okazji Dnia Otwartego Stoczni REMONTOWA w Gdańsku. To niewielki, 17 metrowy holownik, zbudowany w 1960 roku w Szczecińskiej Stoczni Remontowej jako trzeci (i ostatni) holownik typu HB-180/II. Jednostki te znane są również, szczególnie modelarzom, pod nazwą KLIMEK, od imienia pierwszego z nich. Plany Klimka wydrukowano kiedyś w Modelarzu (na zdjęciu poniżej). Całe swoje pracowite życie ANTOŚ spędził w Stoczni Remontowej w Gdańsku. Aż do końca, który nadszedł ostatecznie w maju 2015, po 45 latach służby, kiedy skończyła mu się klasa PRSu i już jej nie odnowiono.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 184
Viking Jupiter w Gdyni

Nieochrzczony Viking w niedzielę!

„Viking Jupiter” to statek nowy. Tak nowy, że nawet nie został jeszcze ochrzczony. Do służby wszedł 7 lutego tego roku, nic więc dziwnego, że nie widzieliśmy go jeszcze nigdy. Zbudowała go włoska stocznia Fincantieri - Cantieri Navali Italiani S.p.A. w Anconie. Jest szóstym z serii 16 „małych” wycieczkowców serii „Star”, zamówionych we Włoszech przez amerykańskiego armatora Viking Ocean Cruises. Piszę „małych”, bo w porównaniu z innymi turystycznymi mastodontami są one raczej niewielkie. Mają 227,2 m długości, pojemność GT 47.800 i zabierają 930 pasażerów, obsługiwanych przez 550 załogantów. Porównanie z naszym „Batorym” (160 m długości, 14.287 BRT, 740 pasażerów) wypadłoby oczywiście całkiem inaczej, ale też trudno porównywać statki z lat 30 ze współczesnymi.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 139

Przeczytaj również: