18lipiec2019     ISSN 2392-1684

Przystań Rybacka na Oksywiu po noworocznym sztormie

Przystań Rybacka na Oksywiu po noworocznym sztormie

Że tak się stanie, tak się stać musi, wiedzieli wszyscy oprócz urzędników, którzy latem 2018 z wielkim hukiem zafundowali oksywskim rybakom nową przystań.

Pierwszy sztorm na przełomie roku zdewastował to dzieło kompletnie. Teraz łodzie, zamiast na plażowy piasek, wyciągane są na drucianą siatkę zbrojeniową. Żelazne pręty kaleczą dna drewnianych łodzi, przystań zaśmiecona jest kłodami drzew i naniesionymi przez żywioł morza kamieniami, a następny sztorm podmyje również fundamenty nowych wyciągarek i zabierze je ze sobą w morską toń.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 385
00 DSC0911a

KHATANGA – 444 dni w areszcie!

Rosyjski statek do przewozu produktów naftowych „Хатанга” (Khatanga) przybył do Gdyni z Kuby w dniu 3 października 2017 roku. Jakikolwiek był dalszy cel jego podróży, już się w nią nie wybrał. W Gdyni został bowiem zatrzymany przez rutynową, acz niezapowiedzianą kontrolę PSC (Port State Control).

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 797
00 DSC0482a

Drewno plus stal – starówki gdańskiej czar!

To, co turyści nazywają gdańską Starówką, w rzeczywistości jest Głównym Miastem, a właściwie powstałym na gruzach Głównego Miasta nowym miastem. Tak nowym, że w niczym nie przypomina historycznego poprzednika. Można z dużą dozą prawdy twierdzić, że jest to najmłodsza „starówka” na świecie, a na dodatek coraz większa, bo zamiast się kurczyć, rozbudowuje się w szalonym tempie.

Odwiedziłem tę „starówkę” w lutym 2018 w zasadzie tylko po to, by zobaczyć zimowe leże „FARUREJA”. Cumował w gdańskiej marinie wśród kilku innych wiekowych jednostek. No i powiem Wam, że prawdziwa starówka jest drewniana! Z dodatkiem kilku blaszaków oczywiście, ale wyjątki, jak wiadomo, potwierdzają regułę.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 414
00 DSC0156a

K1 na Słowackim

Nabrzeże Słowackie ma zaledwie 97 metrów długości. W rzeczywistości jest krótsze, bo ostatnie kilkanaście metrów na styku z Nabrzeżem Węgierskim od lat ogrodzonych jest barierką i wyłączonych z eksploatacji. Przy pozostałej części cumują dwie jednostki, których to również – niestety - dotyczy. To szalanda motorowa K1 i ponton ze stalowymi szczudłami – reszta masy upadłościowej po Przedsiębiorstwie Robót Podwodnych i Hydrotechnicznych MARINEX z siedzibą w Sopocie. Sprzęt, którego nie udało się syndykowi sprzedać. Termin składania ofert minął już dawno, we wrześniu 2017 roku, niestety nie znalazł się żaden kupiec.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 438
00 DSC0470a

Cztery godziny, cztery holowniki, czyli dwa razy po trzy. Historia druga – LOWLANDS MAINE

Pamiętacie jeszcze, jak zakończyła się pierwsza historia? (https://www.naszbaltyk.com/morskie-kadry-antka/3730-cztery-godziny-cztery-holowniki-czyli-dwa-razy-po-trzy-historia-pierwsza-msc-antonia.html)

„… Tuż przed dojściem do Ostrogi Pilotowej dosięgnął nas komunikat, że ruszamy od razu do następnego statku! Duży masowiec stoi blisko wejścia i czeka na holowniki!

Czy trudno więc sobie wyobrazić co odparłem kapitanowi na pytanie, czy ma wyrzucić mnie po drodze pod Kapitanatem?...”

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 419

Przeczytaj również: