20lipiec2019     ISSN 2392-1684

00 DSC0602a

Rybacy z Oksywia / część 2, filetowanie

Z wydatną pomocą Unii Europejskiej przystań rybacka w Gdyni Oksywiu została w roku 2008 zmodernizowana. Na szczycie 24 metrowego klifu w miejscu drewnianego baraczku stanął wówczas niewielki budynek socjalno-magazynowy. Jest w nim pomieszczenie, w którym świeżo złowiona ryba jest filetowana. Ręcznie. A w tym pomieszczeniu - stalowy stół, szafa chłodnicza marki „tanio” i zlew z gatunku „bardzo tanio”. Ale jest woda i gdzie usiąść, czyli standard godny XXI wieku. Inwestycja kosztowała 2,5 miliona złotych, z czego dwa miliony pochodziły z funduszy unijnych. Dzisiaj z przystani korzystają czynnie zaledwie dwie łodzie, OKS-1 i OKS-5.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 667
00 DSC0284a

Prom „Vikingland” w trzeciej podróży do Szwecji

Stena ma się w Gdyni wyśmienicie. Popularna linia do Karlskrony, działająca od 1995 roku, obsługiwana jest dziś przez trzy promy pasażersko - frachtowe („Stena Spirit”, „Stena Vision” i „Stena Baltica”). Ruch czysto towarowy zapewniał do niedawna niewielki ro-rowiec „Gute”. Jego okres czarteru upłynął z końcem czerwca, we wrześniu zastąpi go jednak duży, w miarę nowoczesny prom pasażersko-frachtowy „Stena Nordica”. Statek ten znany jest gdynianom, pływał już bowiem na tej trasie do 2008 roku (a także okazjonalnie zimą tego roku). Liczba kursów na do Karlskrony wzrośnie więc do 46 tygodniowo (w obie strony).

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 831
00 DSC0774a

Nocne wyjście ASTORA

Z reguły wycieczkowce wychodzą z Gdyni po południu, między 15.00 a 18.00. Rzadko później, jeszcze rzadziej wcześniej – choć i tak czasem bywa. Wyjście w nocy jest absolutną rzadkością, zdarza się może raz w sezonie i przyciągnąć potrafi rzesze ciekawskich, którzy chcą obejrzeć wychodzący z portu jasno rozświetlony statek pasażerski. To bardzo efektowny widok, szczególnie gdy wycieczkowcem takim jest jeden z kilkunastopiętrowych, trzystumetrowych olbrzymów z kilkoma tysiącami pasażerów na pokładach.

W tym sezonie nocne wyjście padło na „Astora” (1 sierpnia 2018) i potoczyło się nietypowo. Statek odchodził od nabrzeża o 23.15 przy kompletnym braku zainteresowania. Nikt nie zdecydował się na wypad do portu i pomachanie mu, czy też zrobienie pamiątkowej fotki na pożegnanie. Z jednym wyjątkiem – mnie.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 663
00 DSC0498a

Rybacy z Oksywia / część 1, powrót z łowiska

Codziennie o drugiej w nocy wyruszają w morze, by wyciągnąć ryby z sieci. Powracają krótko po szóstej rano. Sześć dni w tygodniu. Tylko w niedzielę nie pracują, w niedzielę jest święto. Rybacy z niewielkiej żółtej łodzi ze znakiem burtowym OKS-5: dwa pokolenia Siewertów, Zbigniew i Adam, ojciec i syn, oraz pan Zenon Wnuk.

To rybacy z dziada pradziada. Ta tradycja jednak powoli zanika. Już dzisiaj ich synowie znajdują inną, łatwiejszą i lepiej płatną pracę. Ich wnukowie rybackie tradycje znać będą wyłącznie z rodzinnych fotografii, prawnukowie zaś - być może – już wcale.

Takie czasy. Coraz mniej jest rybaków łodziowych, podobnie jak ryb w Bałtyku.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 734
00 DSC0203

Kaszubskie Łodzie pod Żaglami 2018 – pomiędzy jednym a drugim, czyli odcinek 2 ½

Niedziela, 29 lipca 2018.

Co zrobić, jeśli w wyemitowanym już, zakończonym czteroodcinkowym serialu, „zapomniano” o jednym odcinku? W którym pozostał on na starcie? Zapomnieć, uznać, że go wcale nie było? A może wyemitować jako coś całkiem odrębnego? Czy też wepchnąć go jeszcze na siłę gdzieś pomiędzy? Lecz jeśli tak, to z jakim numerem, by zachować jakąś chronologię akcji?

Z tym dylematem walczę od momentu opublikowania ostatniej, trzeciej części relacji (która miała być czwartą) z tegorocznych, czterdziestych regat „Kaszëbscziëch Bôtów Pòd Żôglamë” w Chałupach. Co zrobić? Po namyśle zdecydowałem się jednak na publikację. Skoro już te fotki są, niech się nie marnują! A co z numerem? Cóż, skoro między 2 i 3 nie mieści się nic całego, dajmy czegoś pół! I tak wyszło 2 ½.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 535

Przeczytaj również: