00 DSC0691aa

ORP „Generał Tadeusz Kościuszko” w doku Marynarki Wojennej

W dniu 8 listopada 2019 PGZ Stocznia Wojenna przekazała Marynarce Wojennej okręt patrolowy „Ślązak”. Miałem szczęście być na pokładzie „Ślązaka”, relacjonowałem uroczystość w Morskich Kadrach Antka tutaj: https://www.naszbaltyk.com/morskie-kadry-antka/4028-uroczyste-przekazanie-marynarce-wojennej-rp-okretu-slazak.html

Ale nie o „Ślązaku” chcę pisać. Jak to się często zdarza, jedno zdarzenie pociąga za sobą drugie, jedna okazja rodzi następną. Tak było i tym razem. Tuż obok Ślązaka stał bowiem w doku jeden z naszych dwóch „Amerykanów”, otrzymana z demobilu w 2002 roku fregata rakietowa typu Oliver Hazard Perry – ORP „Generał Tadeusz Kościuszko” (273), niegdyś USS „Wadsworth” (FFG-9). Jako taki odegrał już kiedyś swoją wielką bojową rolę – w kinie. W 1990 roku wystąpił w filmie „Polowanie na Czerwony Październik” w roli amerykańskiego okrętu USS „Reuben James”.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 362
00 DSC 0161a

XI Zlot jachtów z duszą „Próchno i Rdza” 2019

Wszystko zaczęło się od telefonu. Pewnego dnia zadzwonił Grześ. Jak co roku, wybierał się z przyjaciółmi na Próchno i Rdzę. Problem w tym, że do Helu dotrzeć mieli w czwartek, 10 października, a wyruszyć mogliby dopiero po pracy i nie zdążyliby na ostatni pociąg z Gdyni. Czy mógłbym jakoś pomóc? Rozejrzeliśmy się po rozkładach – i  nic! Faktycznie, nie ma żadnego połączenia. Ale od czego są koledzy? Jak nie zdążycie, zawiozę Was, nie ma sprawy - zadeklarowałem się. No i tak jakoś wyszło, że nie zdążyli.

A jeszcze zanim nie zdążyli, moja Ewunia wpadła na pomysł.

- Skoro już masz podrzucić Grzesia do Helu, wykorzystaj okazję i popłyń razem z nim!

Ha, to była myśl! Wystarczyła jedna rozmowa i już miałem miejsce na „Bryzie H”. To jest coś! Do tej pory nigdy się nie złożyło, bym był w Gdyni w czasie zlotu. Oprócz ubiegłego roku, wtedy spotkaliśmy się krótko w gdyńskiej marinie. Słowem, teraz mógłby być mój pierwszy raz!

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 865
Ćwiczenia ratownictwa morskiego z pokładu Kapitana Poinca

Ćwiczenia ratownictwa morskiego – z pokładu „Kapitana Poinca”

Jeśli zdarzy ci się coś takiego, o czym marzysz od lat, jeśli pewnego dnia zadzwoni rzecznik Morskiej Służby Poszukiwań i Ratownictwa SAR i zapyta, czy masz czas i ochotę wziąć udział w zaplanowanych za dwa dni ćwiczeniach służb ratowniczych na morzu, jeśli więc zdarzy ci się takie szczęście, odpowiadasz jasno i bez wahania:

- Oczywiście, panie Rafale, będę o wskazanym czasie we wskazanym miejscu! Jeśli trzeba, to i za pół godziny!

Mnie się trafiło. I byłem! A na przygotowanie się miałem dwa dni, a nie pół godziny!

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 705
00 DSC 0437aa

Szybkie łodzie morskich ratowników – z pokładu „Kapitana Poinca”

W poprzednich Morskich Kadrach, goszcząc na pokładzie „Kapitana Poinca”, starałem się pokazać pracę Ratowników Morskich. Ta praktyczna część dwudniowych ćwiczeń odbyła się w sobotę, 12 października na wodach Zatoki Gdańskiej i uczestniczyły w niej, oprócz wspomnianego „Kapitana Poinca”, obsady Brzegowych Stacji Ratunkowych ze Świbna i Sztutowa. Relację tę znajdziecie tutaj: https://www.naszbaltyk.com/morskie-kadry-antka/4042-cwiczenia-ratownictwa-morskiego-z-pokladu-kapitana-poinca.html

Teraz przyszła kolej na dotrzymanie złożonej Wam obietnicy. Pamiętacie? :

„…Podczas, kiedy oni (ratują poszkodowanych), ja pozostaję na otwartym pokładzie i podziwiam dzikie harce szybkich łodzi na wodzie, nie zważając na ciemne chmury i coraz mocniejszy deszcz. Tylko z poczucia przyzwoitości nie zamieszczam tutaj tych zdjęć wiedząc, że nikt przy zdrowych zmysłach nie dalby rady przebrnąć za jednym zamachem przez taką masę materiału. Pokażę go Wam więc innym razem w osobnych Morskich Kadrach, obiecuję!...”

Oto obiecany Wam materiał, oto obiecane osobne Morskie Kadry.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 511
00 DSC0267a

MULTRATUG, JAN i układanie podmorskich rur

Przez kilka dni przez okno kuchenne obserwowałem czarny holownik stojący przy Nabrzeżu  Gościnnym Stoczni Wojennej. Jakoś nie mogłem zebrać się w sobie i sprawdzić, co to konkretnie za statek. Kiedy jednak w poniedziałkowy poranek 28 października na stronie gdyńskich pilotów znalazłem informację o wyjściu zespołu MULTRATUG 20 + barka JAN (z udziałem dwóch pilotów i dwóch holowników), ciekawość wzięła górę. Zdecydowałem się wreszcie wybrać do portu. Tak doszło do mojego pierwszego spotkania zarówno z tym holownikiem, jak i z barką. Nigdy przedtem ich nie widziałem.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 371

Przeczytaj również: