20lipiec2019     ISSN 2392-1684

00 DSC0528a

„Tucana” na starcie regat

Najważniejszą jednostką na starcie regat „Gdynia 400 DOUBLE” była  - „Tucana”!

Tak jest, „Tucana”, niewielki stateczek Urzędu Morskiego, który przecież nie stawia żagli – lecz co najwyżej pławy! Na jej jednak pokładzie znajdował się sędzia startowy i to właśnie „Tucana” wytyczać miała - wraz z postawionymi bojkami – linię startu tych dwuosobowych regat. Zameldowało się do nich 11 jachtów. Do przebycia miały w sumie około 400 mil morskich, pod szwedzkie wybrzeże aż do latarni Olands Sodra Grund i z powrotem.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 753
00 DSC 7666a

W poszukiwaniu ładniejszej strony „Sapphire Princess”

Wycieczkowce cumują na nabrzeżu Francuskim z reguły dziobem w kierunku wyjścia, czyli tyłem do widza. Stojący na Pirsie Pilotowym widzowie podziwiać więc muszą tylko zadki wielkich pasażerów. Zadki te są zwykle olbrzymie jak stodoła (jeśli kilkunastopiętrowy wieżowiec można jeszcze nazwać stodołą) i równie nieciekawe. Można odnieść wrażenie, ze stocznie prześcigają się w zawodach na najbrzydszą rufę. Dzisiejsza, należąca do statku o pięknie brzmiącej nazwie „Sapphire Princess”, należy do gatunku wyjątkowo nieudanych.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 610
00 DSC0256a

Pożegnanie z KA-EF-KĄ

W latach dwudziestych polityczna władza w III Rzeszy zaczęła sterować rozwojem floty kutrowej, wprowadzając między innymi wspólnie z towarzystwem klasyfikacyjnym Germanischer Lloyd typologię jednostek A-K (12 – 24 m). Prywatnym rybakom zaoferowano finansowanie jednostek na bardzo korzystnych warunkach w zamian za zobowiązanie do udostępnienia ich marynarce wojennej w przypadku wojny.

W połowie lat trzydziestych zaczęto forsować budowę większego, 24 metrowego kutra (typu G) o konstrukcji drewniano-stalowej, skonstruowanego zarówno do połowu ryb - w czasie pokoju- jak i do uczestnictwa w działaniach wojennych w charakterze okrętu pomocniczego Kriegsmarine – mogącego pełnić służbę dozorowca, poławiacza min lub jednostki do zwalczania okrętów podwodnych.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 877
00 DSC0306a

Nowy prom w barwach Polferries

„Nova Star” – tak nazywa się nowy prom kołobrzeskiego przewoźnika Polferries. Już za kilka dni wejdzie on na linię Gdańsk - Nynäshamn. W pierwszy rejs wyruszy z Gdańska w poniedziałek 25 czerwca o godzinie 18:00 i powróci w środę w samo południe. Pływać będzie w cyklu co dwa dni, uzupełniając na tej linii samotny w tej chwili „Wawel”. Dzięki temu można będzie wyruszać do Szwecji codziennie!

Nowy prom? – spytacie. Czy to ten „nowy”, pierwszy z serii hucznie zapowiadanych dwóch, trzech, pięciu, ba - dziesięciu nawet nowych promów, które zbudowane miałyby być w polskiej stoczni dla polskiego armatora, oczywiście pod polską banderą? Ten prom, pod który na pochylni „Wulkan” w Szczecinie położono przed rokiem stępkę? Ten, który wówczas uroczyście poświęcono, na którego cześć laudatio wygłosił pan prezydent, pani premier (obecnie wicepremier) i pan wicepremier (obecnie premier) oraz cały szereg ważnych i ważniejszych gości, którą to uroczystość każdy prawdziwy Polak mógł z dumą obejrzeć w pierwszym programie Telewizji Polskiej?

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 1094
00 DSC0524a

Artysta w rybackim plenerze

Port rybacki Władysławowo, 24 maja 2018

Na samym końcu Molo Pasażerskiego panuje zwykle święty spokój. Wygrzewają się tutaj mewy w krótkich chwilach przerw w zbiorowym wrzasku lub też zabłąka się jakiś samotny wędkarz, kontemplujący godzinami przemijający dzień. Tym razem jednak było inaczej – na pirsie rozsiadł się ARTYSTA! Człowiek z pędzelkiem i farbami, malujący w skupieniu portowe obrazki!

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 635

Przeczytaj również: