03kwiecień2020     ISSN 2392-1684

Łotysze we Władku (2) – „KRISTINA”

00-DSC 0117-nb

„KRISTINA” nie była we Władku sama. Jak widać na zdjęciach, przypłynęła w większej grupie, do której należały też „Nautilus”, kuter tego samego typu, co ona, oraz kilka innych statków projektu 13301 – „Pasaule”, „Dzintari” i „Laimdota”.

Co je łączy, oprócz tego, że przyszły z Łotwy? Wszystkie one zbudowane zostały w Związku Radzieckim. „Kristina” zeszła na wodę we wrześniu 1984 roku w stoczni Sosnovskiy Sudoverf w Sosnowce (jako numer 657). W kwietniu 2011, kiedy ją we Władku spotkałem, miała za sobą dopiero 27 lat służby. Nie jest to aż tak dużo, jakby się mogło wydawać. Dla przykładu - średni wiek floty kutrowej w Polsce wynosi ponad 43 lata. Jednak mimo stosunkowo młodego wieku, na jej stalowym kadłubie wyraźnie odcisnęło się piętno niełatwych zmagań ze sztormową falą i mniejszych lub większych spotkań z innymi statkami lub betonowym nabrzeżem.

Trawlery typu „Baltika”, do których należy „Kristina”, oznaczone sa jako projekt 1328. Budowano je od roku 1971 aż do wczesnych lat 90-tych w trzech stoczniach w ZSRR i jednej w Rumunii. Ogółem powstało ponad 400 statków tego typu. Są to jednostki o długości całkowitej 25,5 metra i szerokości ok. 7,00 m. Ich pojemnośc brutto GT wynosi 98, netto NT 26.

„KRISTINA” nazywała się początkowo „MPTK 0657”(pisane cyrilicą). Obecną nazwę przyjęła w 1992 roku po odłączeniu się republik bałtyckich od ZSRR , zmieniając też jednocześnie banderę na łotewską.

Poznać ją mozna po zielonej burcie z numerem LVL 2125. Na deskach trałowych widnieje jednak oznaczenie YL 2419. To numer wywoławczy „Kristiny”! Jeszcze nigdy nie widziałem, żeby wypisywano go w takim miejscu. Cóż, widać, co kraj - to obyczaj.

Jej portem macierzystym jest Liepaja. Często zobaczyć tam można nasze trawlery. Rosja jest, a właściwie była, do czasu zawirowań wokół Ukrainy, jednym z największych odbiorców ryb od polskich rybaków.

We Władku byłem tego dnia dwa razy, przedstawic więc mogę „Kristinę” za dnia i w nocy. W którym świetle prezentuje się korzystniej - pozostawiam już Waszej ocenie.

© Antoni Dubowicz 2011/2014

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Twitter

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Przeczytaj również: