23listopad2020     ISSN 2392-1684

Wieczorem...

00-DSC 0559-nb

... kiedy słońce chowa się za morenowe wzgórza i dzień powoli gaśnie, gdyńska plaża ma szczególny urok.

To właśnie moment, w którym można wpatrywać się w bezkres morza, w jakiś punkt na horyzoncie, nie obserwując jednocześnie nic konkretnego. Bez nerwowego wracania do scen, obrazów, sytuacji, przedmiotów – wszystkiego tego, co nas absorbowało przez cały dzień. To godzina wyciszenia, spojrzenia w głąb siebie, godzina poezji, odrobiny melancholii, ciepłych uczuć. I rekapitulacji.

© Antoni Dubowicz 2014

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Twitter

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Przeczytaj również: