31październik2020     ISSN 2392-1684

„Stena Alegra“ / gdyński rozdział w historii pechowego promu

00 DSC 6055 nb

Polski epizod „Alegry” nie był długi, trwał zaledwie trzy i pół miesiąca. Przypomnijmy sobie ten czas w kilku zdaniach. W związku z silnym rozwojem przewozów frachtowych między Polską a Szwecją armator Stena Lines postanowił wprowadzić latem 2013 roku na linię Gdynia – Karlskrona, obsługiwaną dotychczas przez dwa promy pasażerskie „Stena Spirit” i „Stena Vision”, jeszcze jedną, dodatkową, trzecią jednostkę. Była nią „Stena Alegra”, towarowo-pasażerski RoPax, pozwalający na zwiększenie powierzchni ładunkowej na tym polsko-szwedzkim „korytarzu transportowym” o 20%.

Na początek planowano dla nowego promu trzy odejścia tygodniowo, w przyszłości liczba ta miała się zwiększyć. Tuż przed wejściem „Steny Alegry” do regularnych połączeń przeszła ona w gdyńskiej stoczni Nauta szybki, trwający miesiąc remont, w trakcie którego przeprowadzono niezbędne prace modyfikacyjne i konserwacyjno-malarskie. W pierwszy rejs statek wyruszył z Gdyni 8 lipca 2013 o godzinie 23:59. Trudno powiedzieć, czy sprawiła to późna pora, czy też inne względy, w każdym razie statek wyszedł do Szwecji pusty. „Ścieżka parkingowa” ma wprawdzie długość 2 kilometrów, ale na pokładzie znalazło się zaledwie 12 samochodów. Zła passa prześladowała „Alegrę” również w kolejnych rejsach, dniach, tygodniach, miesiącach. 22 września polscy i szwedzcy inspektorzy zatrzymali ją w Gdyni z powodu poważnych niedociągnięć i usterek, zwłaszcza w zakresie bezpieczeństwa pożarowego. Zwolniono ją dopiero po kilku dniach, po dodatkowym przeszkoleniu załogi i usunięciu wszystkich 18 usterek. 28 października stojąca na kotwicowisku koło Karlskrony „Stena Alegra” zerwała się podczas silnego wiatru z kotwicy i weszła na mieliznę. Konieczny był remont w doku, na który udała się ponownie do gdyńskiej Nauty. Stena wstępnie odwołała rejsy „Alegry” do 13 listopada, ale prom na linię nie powrócił już nigdy. Tak zakończył się polski epizod w historii statku.

Mimo faktu, że „Stena Alegra” była w Gdyni tak krótko oraz absolutnie niesprzyjającego rozkładu rejsów (wejście z reguły o 5 rano, wyjście o północy) los zrządził, że fotografowałem ją bardzo często. Stąd cała masa zdjęć w różnych sytuacjach pogodowych. Już kiedyś w Naszym Bałtyku znalazło się spotkanie dwóch „Sten” tuż za falochronem ( http://www.naszbaltyk.com/morskie-kadry-antka/808-dwie-steny.html ), dziś prezentuję piątkowe wyjście „Alegry” z Gdyni w dniu 16 sierpnia 2013. Piątek był jedynym dniem, w którym prom wychodził nie o 5:00, lecz o 8.00 rano.

Warto prześledzić krótko burzliwe dzieje tego statku. Zbudowała go w 1998 roku hiszpańska stocznia Astilleros Espanoles S.A. (AESA) dla Cenargo International Ltd. pod nazwą „Dawn Merchant”. Jeszcze w tym samym roku statek poszedł w czarter do Turcji do armatora Und RORO, a w następnym roku do Norse Merchant Ferries, gdzie pozostał do 2002. Kolejnym operatorem został Norfolkline (2002 – 2005), po czym statek powrócił na chwilę do Norse Merchant Ferries (2005). Od 2005 do 2006 nosił nazwę „Europax Appia”, po czym zmienił ją na „Pau Casals”, przechodząc do firmy Balearia (2006-2008). Pozostał pod tą nazwą podczas czarteru w 2008 roku przez Caronte & Tourist, po czym otrzymał kolejne nowe imię „AVE Luebeck” (2008-2009). Ale następne dwa lata pływał już pod nazwą „T Rex” początkowo dla T-Link Lines (2009), potem dla tunezyjskiego operatora CoTuNav (2009-2010), powracając w 2010 do Norfolkline. Na krótko, bo jeszcze w 2010 znów go przemianowano, tym razem na „Norman Trader”. Tę nazwę utrzymał przez całe trzy lata, aż do wejścia na linię Gdynia – Karlskrona w 2013 roku. Nie znaczy to jednak wcale, że nie zmieniali się w tym czasie operatorzy. Tylko w 2011 zaszły nawet aż trzy zmiany i statek przechodził kolejno z rąk LD Lines do P&O Ferries, by wreszcie trafić do szwedzkiego armatora Stena Line, który odstawił go do Falmouth. Tam statek stał przez dwa lata „na sznurku” aż do decyzji wzmocnienia nim linii Gdynia – Karlskrona. Wówczas to dopiero, w 2013 roku, otrzymał znaną nam nazwę „Stena Alegra”.

Po niefortunnym polskim etapie, kiedy statek był jeszcze na doku w Naucie i wszyscy pytali się, co dalej, Stena zadecydowała, że na linii zastąpi go inny prom - „Stena Baltica” (ex. „Cotentin” - pozostaje na linii do dziś), natomiast dla „Alegry” znalazl się krótkoterminowy czarter w Nowej Zelandii. Od stycznia 2014 przez 6 miesięcy zastępowała ona na trasie Wellington –Picton jedną z trzech jednostek armatora Interislander - „Aratere”, która na początku listopada 2013 musiała pójść do remontu po utracie śruby. W trakcie tego czarteru „Stena Alegra” dopisała do swojego konta cały szereg mniej lub bardziej poważnych mechanicznych usterek, włącznie z awarią maszym w Wellington Harbour, sześciometrowym rozdarciem poszycia w trakcie dokowania oraz utratą na pełnym morzu jednego pióra śruby. Czarter zakończyl się 5 lipca 2014, a następnego dnia „Stena Alegra” udała się do Singapuru, gdzie w związku z dalekosiężnymi planami na przyszłość przeszła generalny remont.

Od sierpnia 2015 statek znajduje się w czarterze KiwiRail. Umowę podpisano na co najmniej 5 lat. „Alegra”, którą już wcześniej, jeszcze przed sfinalizowaniem kontraktu, w lipcu 2015 przemianowano na „Kaiarahi”, weszła na linię w zamian za eksploatowany od 1983 roku, ponad 31 letni statek „Arahura”, ktory definitywnie zakończył służbę.

„Kaiarahi” powróciła więc na dobre na Cook Strait, kursując pomiędzy Wellington i Picton, łącząc nowozelandzką Wyspę Północna z Wyspami  Południowymi. Wydaje się, że wraz z powtórnymi narodzinami w 2015 roku utraciła wreszcie przyklejoną do niej przez długie lata łatkę „pechowca”.

„Kaiarahi” (ex. „Stena Alegra“, ex. „Norman Trader“, ex. „T Rex“, ex. „AVE Luebeck“, ex. „Pau Casals“, ex. „Europax Appia“, ex. „Dawn Merchant“), IMO 9147291, Callsign MYIL6, długość 179,93 m, szerokość 25,24 m, zanurzenie 6,5 m, 9 pokładów, pojemność GT 22.152, tonaż DWT 7.360 t, napęd: 4 silniki Wärtsilä 9L38, każdy o mocy 5.940 kW (7.970 KM) @ 600rpm, 2 śruby o regulowanym skoku Wärtsilä-Wichmann, 2 dziobowe stery strumieniowe  Brunvoll 1,300 kW (1,700 KM), prędkość 22,5 węzła (41.7 km/h; 25.9 mph).

Prom zabrać może 520 pasażerów (w tym 250 kabinowych) oraz do 5.100 ton ładunku w różnych możliwych kombinacjach – do 525 samochodów osobowych, do 108 naczep lub do 65 ciężarówek. Ścieżka parkingowa ma długość 2 km. Portem macierzystym jest London, flaga brytyjska.

„Kaiarahi” ma trzy jednostki bliżźniacze .Pierwszą jest zbudowana w 1999 „Brave Merchant” (obecnie, po konwersji w 2013, służąca jako statek serwisowy i akomodacyjny offshore pod nazwą „Aquarius Brasil”), kolejne dwie to zbudowane w roku 2000 „Midnight Merchant” (obecnie „European Endeavour”) oraz „Northern Merchant” (obecnie „Zurbaran”). Podobnie jak „Dawn Merchant” („Stena Alegra“, teraz „Kaiarahi”) wszystkie one mają bardzo bogate życiorysy, ale, o ile mi wiadomo, żadna z nich nie dorobiła się nigdy miana „pechowca”.

Fotografie:

„Stena Alegra” / Antoni Dubowicz, Gdynia, 16 sierpnia 2013

„Aquarius Brasil“ - Edson de Lima Lucas / shipspotting

„European Endeavour“  - Willie Ryan / shipspotting

„Zurbaran“ - Sybille Petersen / shipspotting

© Antoni Dubowicz  

 

 

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Twitter

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Przeczytaj również: