25listopad2020     ISSN 2392-1684

Szprotkowe kadry

27-DSC 0334-nb

Do portu w Helu właśnie wpływa ryba. Na kutrze, we mgle i w ciszy pewnego kwietniowego wieczoru roku pańskiego 2010.

1.

WŁA-250 to kuter typu KŁ 21 (tzw. łososiowy) o nośności 29 ton, zbudowany przez Szczecińską Stocznię Remontową „Gryfia” w grudniu 1978 roku. Statek ma prawie 21 m długości całkowitej, 6 metrów szerokości, a jego zanurzenie wynosi 2,5 metra. Właścicielem jednostki jest pan Aleksander Melcer.

Mimo władysławowskich znaków burtowych, kuter najczęściej spotkać można właśnie w Helu. Tak i w tym kwietniowym dniu 2010 roku, przy powrocie z połowu, tuż przed podejściem do nabrzeża

2.

Następne obrazki kutra WŁA-250, powracającego z morza w pewien kwietniowy wieczór roku dwa tysiące dziesiątego. W paskudnym nowopolskim żargonie politycznych i medialnych cymbałów czyta się to dwutysięcznego dziesiątego, ale kaszubscy rybacy potrafią jeszcze, dzięki Bogu, używać poprawnej polszczyzny.

Bo ”nima Kaszëb bez Pölonii, a bez Kaszëb Pölśczi”.

3.


Ile szprotek mieści się w ładowni? Zaraz podejdziemy bliżej (jak nas nie pogonią) i zdziwicie się, jak zobaczycie, ile tego jest! Pewne wyobrażenie może dać Wam ilość czekających na nabrzeżu skrzynek.

To się dopiero nazywa połów! Ryba od burty do burty. Starszy rybak z uznaniem patrzy na morze szprota na pokładzie kutra. Wcale mu się nie dziwię! Wystarczy chyba na zaopatrzenie rynku od Helu po sam Rzeszów!

4.


Na pokład kutra wędrują pierwsze skrzynki. Ile ryby wejdzie do nich? To proste.

Pojemność rejestrowa netto kutra WŁA-250 wynosi 23. Wyrażona jest ona w jednostkach niemianowanych, obliczanych wg wzoru K=0,2 + 0,03log10V, w którym V oznacza pojemność w m3.

Dla normalnego śmiertelnika logiczniejsza wydaje się używana do 1994 roku tona rejestrowa (RT), odpowiadająca 100 stopom sześciennym, czyli 2,64 m3.

Ile więc dokładnie ryby znajduje się na kutrze, można łatwo obliczyć i jestem pewien, że to zrobicie. Kto zaś liczyć nie chce lub nie lubi, zadowoli się tym, co widzi, wyciagając słuszny wniosek, że jest jej po prostu DUŻO!

5.


Szprotki w cebuli / przepis kaszubski (na 6 osób):

1 kg świeżych szprotek oczyścić z łusek oraz wnętrzności, odciąć główki. Obrać z łupinek 2 ząbki czosnku, zgnieść praską, a następnie starannie utrzeć z łyżeczką soli. Ryby natrzeć mieszanką soli i czosnku, zawinąć w folię aluminiową i wstawić na godzinę do lodówki.

Przygotować zalewę: zagotować 125 ml octu ze szklanką wody, dodając liść laurowy i po kilka ziaren pieprzu oraz ziela angielskiego. Obrać z łupinek cztery cebule, pokroić w plasterki, a następnie porozdzielać na piórka. Do gotującej się zalewy wrzucić cebulę oraz szprotki. Po kilku minutach wyjąć rybę na półmisek, nakryć cebulą i skropić niewielką ilością zalewy.

Po schłodzeniu podawać z żytnim pieczywem.

Ile porcji wyjdzie z kutrowego połowu – kto chce, obliczy i może nas zaprosi.

Jakoś mam takie przeczucie, że załapalibyśmy się wszyscy bez wyjątku!

Ale dość już tych rybnych brewerii - to koniec szprotkowej serii!

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Twitter

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Przeczytaj również: