14październik2019     ISSN 2392-1684

SAMPOGRACHT - suwnice dla Savannah, czyli piękno portowej prozy!

SAMPOGRACHT suwnice dla Savannah foto1

Od lat nieodłącznym elementem portowego krajobrazu Gdyni są rzędy przygotowanych do wysyłki wielkogabarytowych suwnic, montowanych przez działający na rynku od 1995 roku Portowy Zakład Techniczny S.A. Suwnice te trudno przeoczyć. Nie trzeba nawet wchodzić do portu, wystarczy przejechać się estakadą z miasta w kierunku Oksywia, Obłuża czy Pogórza, najlepiej autobusem, by zobaczyć je przez okno pojazdu, składowane na zapleczu przedłużonego w ostatnich latach nabrzeża Bułgarskiego.

Wieczorem czwartego czerwca 2019 właśnie stamtąd kilka suwnic udało się w długą podróż przez Atlantyk do północnoamerykańskiego The Port of Savannah. Ściślej mówiąc, do jednego z dwóch terminali tego portu, kontenerowego Garden City Terminal. Drugi to Ocean Terminal, specjalizujący się w obsłudze statków Heavy Lift, Ro/Ro, Breakbulk. The Port of Savannah zawiadywany jest przez Georgia Ports Authority. Widać to na napisach na suwnicach. Do grupy Georgia Ports należy również The Port of Brunswick z  dwoma terminalami: Mayor’s Port (Breakbulk) oraz Colonel’s Island Terminal (Ro/Ro, Agri-Bulk).

Wracając do tematu, pięć suwnic typu KoneCranes SWL 40 LT, oznaczonych numerami 186 do 190, odjeżdżało właśnie na pokładzie wielozadaniowego statku SAMPOGRACHT.

W tym miejscu trzeba z dumą dodać, że jest to statek z polskim rodowodem! Zbudowała go w 2005 roku Stocznia Szczecińska Nowa dla holenderskiego armatora Spliethoff's Bevrachtingskantoor. Głównym przeznaczeniem tego, jak i całej serii tego typu statków, jest przewóz papieru, drewna, kontenerów i drobnicy. Charakterystyczną cechą tych jednostek są wielkie furty boczne, którymi za pomocą systemu podnośników ładowane są na pokład np. bele papieru. Składane międzypokłady umożliwiają tworzenie w ładowniach dowolnych, niezależnych przestrzeni ładunkowych, dzięki czemu można przewozić jednocześnie towary różnego rodzaju. Zamontowane na statku trzy dźwigi mogące podnieść do 120 ton umożliwiają przewóz ładunków ciężkich i wielkogabarytowych. Akurat tego dna były to suwnice!

Dni w czerwcu są długie, przy sprzyjającej pogodzie wieczór potrafi być wręcz magiczny! To właśnie był jeden z takich dni. Stałem samotnie na ostrodze pilotowej, urzeczony kolorytem i światłem, i nie mogłem oderwać oczu od tego czarującego widowiska.

Nie będę wiec nudził was paplaniną, dajcie i wy ponieść się nastrojowi chwili. Tak cudne potrafią być wyjścia statku z portu! Gdzie indziej może Was to spotkać, jeśli nie w Gdyni?

© Antoni Dubowicz 2019

PS: Główną rolę drugoplanową zagrał holownik URAN.

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Google BookmarksSubmit to Twitter

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Przeczytaj również: