24listopad2020     ISSN 2392-1684

Wodowanie kutra VINGASKÄR / część 8

106 DSC0962a

Kwadrans przed dwunastą wodowanie weszło w swoją decydującą fazę. Teren strefy bezpieczeństwa został ogrodzony i oczyszczony z ludzi, nikt się już nie kręci niepotrzebnie w pobliżu kutra. VINGASKÄR stoi na nabrzeżu. Pod wysięgnikami ustawionych na swoich pozycjach pływających dźwigów zwieszają się stalowe liny, mocowane przez brygadę pokładową do specjalnych, wzmocnionych kluz, umieszczonych po obu stronach kutra w części dziobowej i rufowej. Szekle mają potężne rozmiary i nie jest to już harcerska zabawa! Kuter waży przecież 360 ton i mocowania muszą być solidne!

Do akcji wkroczą zaraz załogi MAJI i CONRADA CONSULA (odmiana takich nazw nastręcza mi zawsze trochę kłopotów), które zaczną VINGASKÄRA podnosić ze stalowej podstawy. Do pomocy dźwigom w manewrowaniu przybył holownik FAIRPLAY IV.

Załogi jednostek biorących bezpośredni udział w wodowaniu mają więc pełne ręce roboty. Reszta zajmuje bezpieczne pozycje obserwatorów, jest czas na kubek gorącej herbaty lub kawy. Tylko fotograf nie ma czasu na herbatkę, musi być wszędzie naraz, by złapać najlepsze ujęcie. To są chwile, w których chciałby się rozdwoić, a nawet roztroić (o rozczworzeniu nawet nie wspominam, bo to jakoś niezbyt pięknie brzmi). Niestety jestem tylko jeden, wiec liczę na to, że uda mi się stanąć akurat tam gdzie trzeba wtedy, kiedy trzeba. I zrobić to, co trzeba. Dlatego tez cykam dużo za dużo zdjęć, by było potem w czym wybierać.

Do tej serii wybrałem ich piętnaście. Znów piętnaście, kolejnych piętnaście. Czy dokonałem dobrego wyboru, sam nie wiem. Chciałoby się pokazać wszyściuteńko, każdą pojedynczą sekundę, bo tyle się przecież dzieje – nawet wtedy, kiedy pozornie nie dzieje się nic – a jednoczenie ma się świadomość, że to by nie miało sensu, że przerastałoby to możliwości i nadwerężało cierpliwość odbiorców. Świadom potrzeby samoograniczenia, autocenzury, staram się wybrać tylko te kadry, które są na tyle różne, by nie zanudzić widza. Nie chcąc jednak zanudzić również i czytelnika kończę również pisaninę, zapraszając do fotografii. Dzisiejszych, a także do następnych, bo wcale jeszcze nie doszliśmy do finału. Może nastąpi to jutro. A może pojutrze? Się zobaczy. Nie zniechęcajcie się jednak, skoro dotrwaliście do teraz, wytrzymacie jeszcze jedną, może dwie serie!

© Antoni Dubowicz 2020

PS:

„zerowe fotki” (prolog) znajdziecie tutaj: https://www.naszbaltyk.com/morskie-kadry-antka/4267-wodowanie-kutra-vingaskaer-prolog

fotki 1 – 15 są tu: https://www.naszbaltyk.com/morskie-kadry-antka/4272-wodowanie-kutra-vingaskaer-czesc-1

fotki 16 – 30 tutaj: https://www.naszbaltyk.com/morskie-kadry-antka/4274-wodowanie-kutra-vingaskaer-czesc-2

fotki 31 – 45 tutaj: https://www.naszbaltyk.com/morskie-kadry-antka/4276-wodowanie-kutra-vingaskaer-czesc-3

fotki 46 – 60 tutaj: https://www.naszbaltyk.com/morskie-kadry-antka/4277-wodowanie-kutra-vingaskaer-czesc-4

fotki 61 - 75 tutaj: https://www.naszbaltyk.com/morskie-kadry-antka/4278-wodowanie-kutra-vingaskaer-czesc-5

fotki 76 – 90 tutaj: https://www.naszbaltyk.com/morskie-kadry-antka/4279-wodowanie-kutra-vingaskaer-czesc-6

fotki 91 – 105 tutaj: https://www.naszbaltyk.com/morskie-kadry-antka/4281-wodowanie-kutra-vingaskaer-czesc-7

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Twitter

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Przeczytaj również: