24wrzesień2021     ISSN 2392-1684

ARABIAN BREEZE w Gdyni anno 2010

00 aDSCN0855

W kwietniu 2010, ponad dziesięć lat temu, wszystko tu wyglądało inaczej. Na samym końcu portu, w głębi basenu kontenerowego nie było jeszcze nabrzeży, tylko nieużytki, zwane przeze mnie „łączką”. Było to moje ulubione miejsce do fotografowania statków. Z wysokiego brzegu obserwować można było prom „Stena Baltica”, cumujący po drugiej stronie basenu dosłownie o rzut beretem. Tam, gdzie teraz jest nabrzeże Puckie, była niewielka piaszczysta plaża z szuwarami i wylotem kanału, którym wyprowadzony był do morza potok Chylonka. Tam lubili wysiadywać wędkarze, lecz również łowca statków, amator lub profesjonalista, sam siebie nazywający chętnie Ship Spotterem, znaleźć mógł fantastyczne miejsce do zdjęć z gatunku „fotografii portowo szuwarowej”.

Najbardziej obfotografowana była oczywiście STENA BALTICA. Nie, nie ta sama, która zobaczyć można dzisiaj, tylko ta zbudowana w 1986 w stoczni Van der Giessen-de Noord w Holandii jako MS KONINGIN BEATRIX dla armatora Stoomvaart Maatschappij Zeeland (SMZ). STENA kupiła ją w 1989 i w 2002 nazwała STENA BALTICA. To ona jest na poniższych zdjęciach. Na linii Gdynia – Karlskrona pływała do czerwca 2011, kiedy zastąpiła ją STENA SPIRIT. Dwa lata stała potem na sznurku w Lysekil, lecz nie zginęła. Przetrwała do dzisiaj! W 2013 roku nabyła ją włoska Società Navigazione Alta Velocità (SNAV) i eksploatowała pod nazwą ADRIATICO na trasie Ancona – Split. Na tym nie koniec, bo w przeróżnych czarterach kursowała jeszcze na linii południowoamerykańskiej Colon – Panama – Cartagena, czy tez Colon – Bocas del Toro oraz europejskiej Barcelona – Maó, zanim w 2017 powróciła do Włoch, by dla Grandi Navi Veloci (GNV) wejść na trasę Neapol – Palermo, którą obsługuje do dziś.

Jednak to nie STENA ani żaden inny prom nie jest głównym tematem tej relacji, tylko samochodowiec. Nie wiem, czy pamiętacie, ale w owym czasie, dekadę temu, samochodowce gościly u nas regularnie. Dwa z nich, które widywałem szczególnie często, przedstawiałem już kiedyś w Morskich Kadrach. Były to bliźniacze jednostki ASIAN BREEZE (*) i ARABIAN BREEZE (**).

I właśnie ten ostatni statek znajdziecie na zdjęciach poniżej. W dniu 5 kwietnia 2010 obserwowałem z „łączki”, jak ARABIAN BREEZE odchodził od nabrzeża Helskiego. Pomagał mu w tym najnowszy wówczas gdyński holownik CENTAUR II. Miał wtedy niecałe trzy lata, a zbudowała go w 2007 roku gdańska Remontowa Shipyard dla armatora WUŻ Przedsiębiorstwo Usług Żeglugowych i Portowych Gdynia Sp. z o. o., należącego do Zarządu Morskiego Portu Gdynia S.A. Poznać to można po znaku WUŻ na żółtym kominie i charakterystycznym dla Gdyni malowaniu – czarnym kadłubie, szarej nadbudówce i białej sterówce.  

Dopiero rok później holowniki w Gdyni przejęte zostały przez firmę FAIRPLAY. Dziś noszą firmowe barwy, czyli niebieskie kadłuby, białe nadbudówki i armatorską podwójną gwiazdę na niebieskich kominach. CENTAUR II został niestety wycofany z Gdyni po zbudowaniu terminalu LNG w Świnoujściu i dziś trafić na niego możecie gdzieś miedzy Szczecinem i Świnoujściem. Szkoda!

Przejdźmy do głównego aktora. Techniczne dane na temat ARABIAN BREEZE zaoszczędźmy sobie jednak, to zrobiłem już lata temu – otwórzcie link (*). Co najwyżej zwrócić mogę Waszą uwagę na sposób malowania kadłuba – nie taki, jak w późniejszym okresie, ciemnoniebieski z żółtym znakiem Walleniusa na dziobie i dużym ozdobnym logo UECC (United Europa Car Carriers) na obu burtach, tylko podzielony, jasnoszary od linii wodnej do połowy wysokości i biały powyżej. Na nim czarne litery UECC. Mnie podoba się bardziej późniejsza wersja, ale to jest sprawa gustu i decyzji armatora. Zarówno ARABIAN BREEZE jak i ASIAN BREEZE gościły u nas często, ale od dobrych kilku lat nie widziałem w Gdyni nie tylko tych dwóch statków, ale i w ogóle żadnego samochodowca. Za to w Gdańsku jest ich pełno. Jakiekolwiek są tego przyczyny, przestało to być w przypadku ARABIAN BREEZE ważne. Nie zobaczymy go bowiem nigdy więcej, ani w Gdyni, ani w żadnym innym porcie. Ostatni jego rejs zakończył się w maju 2019 roku na plaży w Aliadze w Turcji. Jest to jedno z największych złomowisk na świecie. Miejsce, z którego żaden statek już nie wraca.

Jak widzicie, dzisiejsze Morskie Kadry to historia. Dla samochodowca już niestety skończona, dla portu i CENTAURA tylko jej drobna część. Oby było ich jeszcze bardzo dużo!

(kliknijcie w kadr, by go powiększyć. Funkcja F11 włącza dodatkowo tryb pełnoekranowy)

(kliknijcie w kadr, by go powiększyć. Funkcja F11 włącza dodatkowo tryb pełnoekranowy)

(kliknijcie w kadr, by go powiększyć. Funkcja F11 włącza dodatkowo tryb pełnoekranowy)

© Antoni Dubowicz (fotografie 2010, tekst 2021)

Linki:

(*) https://www.naszbaltyk.com/morskie-kadry-antka/790-azjatycka-bryza

(**) https://www.naszbaltyk.com/morskie-kadry-antka/907-arabska-bryza

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Twitter

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Przeczytaj również: