19czerwiec2021     ISSN 2392-1684

Duże czerwone COŚ, czyli KARL-ERIK + OXELÖSUND w Gdyni

00 bDSC 0422

W czwartek rano (20 maja 2021) do Gdyni weszło COŚ, co na stronie pilotów gdyńskich miało 118 metrów i nazwane zostało KARL-ERIK+OXELÖSUND. Prawdę mówiąc nie zwróciłbym na to COŚ w ogóle uwagi, gdyby nie przypadek. Siedząc bowiem przy śniadaniu zerknąłem z przyzwyczajenia przez kuchenne okno i zobaczyłem je w basenie portowym. Było dziwne. Wyglądało trochę jak czerwony wóz drabiniasty załadowany z czubem drewnem, znad którego sterczała niewielka kabinka sterówki. Zrobiłem temu czemuś zdjęcie (tytułowe) i zapomniałem o nim. Jakoś tak po drugiej kawie przypomniałem sobie o cosiu i, wtedy już nieco bardziej doinformowany, postanowiłem pójść do portu i obejrzeć to z bliska.

Stało przy Rotterdamskim dziobem do widza, jeśli dziobem nazwać można tępy, nadzwyczaj szeroki przód czegoś w rodzaju dużej barki desantowej z wielką stalową rampą. Druga równie wielka rampa znajdowała się na lewej burcie tej pływającej skrzyni. Z napisu na dziobie wynikało, że ma ona nazwę własną: OXELÖSUND. Brzmi to bardzo po duńsku, choć, wyprzedzając fakty, portem macierzystym skrzyni okazało się nie żadne duńskie, lecz niemieckie miasto Hamburg. Przemaszerowałem wzdłuż burty OXELÖSUNDA, licząc kroki jakieś 90 metrów, by odkryć tam schowany za nim stateczek o nazwie KARL ERIK. Czym jest KARL ERIK? Nominalnie jest to holownik, choć z racji tego, jak sprzężony jest z OXELÖSUNDEM lepsze byłoby określenie pchacz. W dodatku bardzo nietypowy pchacz, nie ma bowiem charakterystycznego dla tego typu jednostek tępego, płaskiego dziobu z wystającymi do przodu, rozstawionymi szeroko „łapami”, buforami zakończonymi gumowymi odbojnikami, czyli tym, czym barkę przed sobą popycha. KARL ERIK ma całkiem normalny, acz nadzwyczaj krótki dziób z umieszczoną tuż za nim nieproporcjonalnie wysoką, przerośniętą nadbudówką, na szczycie której jak bocianie gniazdo sterczy sterówka. Krótki ten dziób wciska się we wgłębienie na rufie barki – dzięki czemu KARL ERIK staje się napędem i sterem OXELÖSUNDA, podobnie jak silnik doczepny na motorówkach czy jachtach.

Portem macierzystym holownika jest również Hamburg. Najwidoczniej KARL ERIK i OXELÖSUND to jeden zgrany, dopasowany do siebie, nierozłączny zespół. Znak BCC na kominie holownika informuje, że jego armatorem jest firma BBC Baltic Bulk Carriers GmbH & Co. KG w Stade, niewielkiej, liczącej niespełna 50.000 mieszkańców niemieckiej miejscowości, leżącej przy ujściu rzeki Schwinge do Łaby mniej więcej w połowie drogi pomiędzy Cuxhaven oraz Hamburgiem. Do XIII wieku Stade było z racji swojego położenia ważnym portem naturalnym. Należało też do Związku Hanzy, z której jednak dwa razy było wyrzucane, na dobre w 1601 roku za karę za przyjęcie angielskich kupców tkanin. Wykluczenie to trwało prawie 400 lat. Dopiero w latach 80 XX wieku miasto przyłączyło się ponownie do „nowej” Hanzy, a formalne prawa otrzymało w 2009 roku. Port jest dziś w Stade pojęciem raczej już tylko historycznym, służy w zasadzie wyłącznie celom turystyczno – muzealnym. Niemniej jednak…

Nie rozwodząc się jednak na temat historycznych meandrów miasta Stade – jeśli mieszkacie w Gołdapi i tak wiecie wszystko o swoim partnerskim mieście, jeśli nie, znajdziecie niezbędne informacje w encyklopedii (jest taka książka!) – przejdźmy lepiej do krótkiej charakterystyki KARLA ERIKA i OXELÖSUNDA.

Holownik KARL ERIK zbudowany został w 1975 roku w nieistniejącej już szwedzkiej stoczni Åsiverken w miejscowości Åmål (NB no: 109). Otrzymał wówczas imię HECTOR, które nosił do 1990 roku. Stocznia miała krótkie życie, rozpoczęła działalność w 1946, a już w 1983 zbankrutowała. Tzw. refit HECTORA, związany ze zmianą nazwy i właściciela, przeprowadzono w 1991 roku, lecz nie wiem gdzie. KARL ERIK to dzielny stateczek z nieograniczoną zdolnością pływania, z reguły eksploatowany jednak na trasach pomiędzy zachodnioeuropejskimi portami od Gibraltaru po Bergen i na Morzu Bałtyckim. Ma 32,3 m długości, 10,06 m szerokości, 4,78 m zanurzenia i pojemność brutto (tonaż) BRT 324 t. Dwa silniki Caterpillar 3516 o łącznej mocy  2.304 kW pozwalają mu na osiągnięcie prędkości 13 w /9,5 w (solo/z barką). Załoga liczy 6 osób.

OXELÖSUND z kolei to barka o wymiarach 93,04 x 21,07 x 4,85 m (dł. x szer. x zan.) została zbudowana w 1984 roku w fińskiej stoczni AB Finboda Varf w Sztokholmie, a w 1994 roku przeszła remont generalny. Barka nie ma własnego napędu, wyposażona jest tylko w dziobowy ster strumieniowy 500 HP Aquamaster. Przestrzeń ładunkowa to jedna otwarta, wielka skrzynia o wymiarach 74,3 x 19,5 x 5,0 m o pojemności 7.550 m³. Dodatkowym wyposażeniem barki są dwie rampy (przednia i boczna), co zezwala na różnorakie metody jej za- i rozładunku.

Zestaw KARL ERIK + OKELÖSUND wyszedł z Gdyni po rozładunku drewna w piątek, 21 maja wieczorem i aktualnie (sobota, 22 maja, 20:04) jest w drodze do portu w maleńkim, liczącym 880 mieszkańców szwedzkim miasteczku Fårösund. Leży ono na północno-wschodnim krańcu wyspy Gotland i ma połączenie promowe z jeszcze mniejszą wysepką Fårö, na której mieszkał i zmarł reżyser Ingmar Bergman. Tutaj kręcił swoje najbardziej ponure filmy. Fårösund natomiast nie zasłynęło w zasadzie niczym, jeśli nie liczyć odkrycia w nim w marcu 2006 roku osobników czernicy (Aythya fuligula) oraz ogorzałki (Aythya marila) będących nosicielami szczepu H5 wirusa ptasiej grypy.

Swoją drogą, statki z drewnem przychodzą do Gdyni masowo, nabrzeże Rotterdamskie nie przeładowuje praktycznie niczego innego. Wydawałoby się, że przy tak ekstremalnej wycince naszych lasów drewno powinno raczej iść w drugą stronę. Nie chce się wierzyć, że wydajemy tyle materiału drukiem – Polacy przecież nie czytają! -  że nie starcza nam rodzimego surowca na papier.  

© Antoni Dubowicz 2021

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Twitter

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Przeczytaj również: