31październik2020     ISSN 2392-1684

Operacja „Safe Caledonia”

00 DSC 0822-nb

W przedsylwestrowe popołudnie 2012 roku w gdańskiej „Remontowej” wszystkie doki były pełne. Dobra passa stoczni trwa!

Najbardziej spektakularny widok stanowił jednak bezsprzecznie tandem, złożony z dwóch jednostek półlzanurzalnych (semisubmersible) - konstrukcji offshore „Safe Caledonia”, posadowionej na deku platformy „REM LIFT 25000”, najnowszego nabytku Stoczni.

Stojąca za tym obrazkiem historia jest tak typowo nietypowa, że warto ją bliżej opisać.

Platforma „Safe Caledonia” należy do przedsiębiorstwa Prosafe, światowego lidera na rynku półzanurzonych konstrukcji mieszkalnych. Firma ma obecnie 11 takich jednostek, operujących wszędzie tam, gdzie jest potrzeba zapewnienia kwater dla ludzi pracujących w segmencie offshore. Na najmniejszej jednostce mieszkać może 365 osób, na największej 812. W budowie są właśnie kolejne dwie platformy. Zaletą takich pływających, półzanurzonych konstrukcji jest doskonała stateczność–co oznacza po prostu, że na nich nie kiwa! Wąski rurowy kadłub stawia niewielki opór w warunkach nawet silnego falowania (rozkołysu), dzięki czemu całość jest dużo bardziej stabilna niż konwencjonalna jednostka pływająca.

„Safe Caledonia” ma na pokładzie mieszkalnym pomieszczenia dla 454 osób, a na pokładzie roboczym zaplecze sklepowe, restauracyjne, konferencyjne i biurowe. Dwa dźwigi pokładowe(udźwig max. 17 – 50t), 9 różnej wielkosści jednostek ratunkowych oraz lądowisko dla helikopterów dopełniają wyposażenia platformy. Całkowicie zautomatyzowany, hydrauliczny, przegubowy trap teleskopowy pozwala na wygodne i bezpieczne połączenie pokładu z poziomem wody.

„Safe Caledonia” zbudowana została w 1982 roku w szwedzkiej stoczni GVA Kockums. Po pierwszej modernizacji w 2004 roku nadeszła w 2012 roku pora na remont kapitalny, mający na celu nie tylko renowacje pomieszczeń mieszkalnych, ale przeprowadzenie generalnego remontu strukturalnego. Platforma po remoncie ma być praktycznie jak nowa, gotowa do kolejnych 20 lat pracy na szelfie kontynentalnym u wybrzeży Wielkiej Brytanii.

Wykonanie prac zlecono gdańskiej Stoczni Remontowej, która już wcześniej dobrze spisała się przy remoncie dwóch innych jednostek Prosafe, „Safe Esbjerg” i „Safe Bristolia”.

„Safe Caledonia” wpłynęła do Gdańska 28 kwietnia 2012 roku. Ale jak tu zadokować platformę o wymiarach 90 x 70 metrów? (dokładnie 91,29 x 68,52). Największy gdański dok ma wprawdzie aż 44 m szerokości , ale na przyjęcie takiej konstrukcji jest zdecydowanie za wąski. Dłuższy czas już zastanawiano się w Stoczni na Ostrowiu, jak rozszerzyć zdolności produkcyjne, teraz przyszła pora działania. I to jest właśnie moment, w którym pojawia się na scenie „REM LIFT 25000”.

W lipcu 2012 zakupiono od renomowanej holenderskiej firmy Smit barkę „Giant 4” (Semi-Submersive Heavy Lift), wsławioną w akcji podnoszenia wraku „Kurska” w 2001 roku. W Gdańsku „Giant 4” poddany został gruntownej przebudowie, w szczególności otrzymując poszerzony z obu stron o 4 metry pokład. PRS opracowal specjalny program komputerowego sterowania komorami balastowymi jednostki, przemianowanej na „REM LIFT 25000”. 7 listopada „REM” był gotowy, tym samym mogła rozpocząć się skomplikowana akcja dokowania „Safe Caledonii”.

18 listopada wyholowano z miejsca postoju największy pływający Dok Numer 6 i oczyszczono dno wokół niego, aby „REM” mógł bezpiecznie wejśćna jego miejsce. Zrobił to dnia następnego. Po ustawieniu na wyznaczonej pozycji zaczął, zgodnie z instrukcja firmy Smit, byłego właściciela, napełniać zbiorniki balastowe wodą, aby stopniowo osiągnąć maksymalne zanurzenie 8 metrów.

20 listopada wholowano do basenu „Safe Caledonię”. Po precyzyjnym ustawieniu jej nad pokładem „REM” zaczęto tłoczyć powietrze do zbiorników. Rozpoczęła sie operacja wynurzania, która miała szacunkowo trwać od 24 do 36 godzin. Zakończyła się jednak grubo wcześniej, już po 20 godzinach, co jest świadectwem znakomitej pracy stoczni podczas modernizacji systemu kompresorów.

Następnym etapem prac było przejście „REM” z „Caledonią” na pokładzie na wytyczone cumowisko nieopodal Doku Numer 2 i wprowadzenie Doku Numer 6 z powrotem na swoje stałe miejsce.

Prace remontowe na „Caledonii” rozpoczęły się jeszcze, kiedy statki byly w ruchu i trwały do końca stycznia 2013 roku.

W międzyczasie pojechałem 30 grudnia do Gdanska, akurat na czas, aby zrobić te niecodzienne zdjęcia.


Równo cztery tygodnie później, 26 i 27 stycznia 2013 roku odbyła się operacja „wydokowania”. Nie dało się powtórzyć procesu „dokowania” w odwrotnej kolejności, ponieważ Doku Numer 6 ruszyć nie było można, stał w nim właśnie statek do remontu, a inne miejsca w porcie nie mają odpowiedniej głębokości. Zdecydowano się więc wyprowadzić cały zespół z terenu stoczni, opuścić port wewnętrzny i wejść do głębokowodnego, ale dobrze chronionego od strony morza Portu Północnego. Tam zakończyła się operacja „Safe Caledonia”.

Potwierdziła się w pełni słuszność decyzji zakupienia platformy „REM LIFT 25000”. Wszechstronny, mobilny „dok” otwiera przed Remontową kolejne drzwi na trudnym i wymagającym rynku remontów jednostek offshore.

© Antoni Dubowicz 2013

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Twitter

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Przeczytaj również: