31październik2020     ISSN 2392-1684

Delphin w Gdyni

00 DSC 6330-nb

We wspólnocie krajów socjalistycznych role były wyraźnie podzielone.

I tak statki pasażerskie z reguły budowane były w stoczniach NRD-owskich. Ale nie ma reguły bez wyjątków. W początku lat siedemdziesiątych Związek Radziecki zamówil więc serię statków, przeznaczonych do obsługi połączeń promowych na Morzu Czarnym nie w NRD, tylko w fińskiej stoczni OY Wärtsilä w Turku. Pięć nowoczesnych promów weszło do służby w latach 1975-1976. Były to: „Azerbejdżan” (Азербайджан), „Biełorussija” (Белоруссия), „Gruzja” (Грузия), Kazachstan” (Казахстан) i „Karelia” (Карелия). Pod rosyjską banderą nie pływa już żaden z nich. „Azerbejdżan” i „Kazachstan” zakończyły żywot na plaży w Alang, największym wrakowisku świata, „Karelia”, przemianowana na “Starry Metropolis”, znalazła się w Hong-Kongu w roli kasyna na wodzie, „Gruzja” przeszła pod banderę cypryjską – gdzie pływa nadal jako „Salamis Filoxenia”, a „Biełorussija” - trafiła do Gdyni.

Tam właśnie spotkałem ją w sierpniu ubiegłego roku, ale wielu z Was miało okazję zobaczyć ją również w tym sezonie. Gościła u nas kilkakrotnie. „Biełorussija” nazywa się dziś „Delphin” i jest wycieczkowcem, jednym z najstarszych statków pasażerskich, pozostających nadal w czynnej służbie. Wielkokrotnie przerabiana i modernizowana, już w 1986 roku, jeszcze pod banderą radziecką przestała byc promem, przebudowana w Lloyd Werft w Bremerhaven na klasycznego „pasażera”. Zlikwidowano pokład samochodowy, wbudowując w to miejsce kabiny. Do dziś pozostał widoczny na rufie zarys furty wjazdowej.

Ta sama stocznia w 1993 zbudowała „Biełorussiję” (za 100 milionów marek) praktycznie „od nowa” po poważnym wypadku, który miał miejsce rok wcześniej w Singapurze (statek wywrócił się w suchym doku i zalała go woda).

Jako „Kazachstan II” (Казахстан II) statek pływał w czarterze niemieckiego armatora Delphin Seereisen, który zakupił go w 1996 roku, zmieniając mu wówczas nazwę na „Delphin”, którą to nosi do dziś. Przejściowym właścicielem był cypryjski armator Lady Lou Shipping Co.

Po ostatniej, trzymiesięcznej modernizacji w chorwackiej stoczni Viktor Lenac w Rijece statek wyruszył w kwietniu 2012 roku z Wenecji w swój pierwszy rejs w barwach niemieckiego armatora PASSAT Kreuzfahrten.

„Delphin” to niewielki trzygwiazdkowy wycieczkowiec , dysponujący rozległymi pokładami słonecznymi, promenadą widokową,wyłożoną drewnem teakowym , ogrzewanym basenem na deku, boiskiem do siatkówki i kosza, trzema barami, dyskoteką, salą widowiskową Grand Salon, restauracją z widokiem na morze i z doskonałą kuchnia, barem winnym, biblioteką, sklepem, butikiem i perfumerią oraz oczywiście ciepłą, gościnną atmosferą i zmotywowaną obsługą (to autoreklama, nie sprawdzałem). Ze względu na niewielkie stosunkowo wymiary wycieczkowiec wejść może do mniejszych portów, co pozwala na atrakcyjną ofertę podróży. Oprócz więc klasycznych rejsów po Bałtyku, norweskich fiordach czy na Wyspy Kanaryjskie w programie jest też Afryka, Wyspy Azorskie, Maroko i Algeria. Zimą kurs prowadzi „Delphina” do portów południowej Ameryki, Kanału Panamskiego i na Karaiby. Największą jednak atrakcją są styczniowe rejsy w antarktyczne lato oraz dwie wyprawy do wybrzeży Grenlandii.

Statek chlubi się tym, że postoje w porcie są maksymalnie długie, co zapewnia pasażerom więcej czasu na zwiedzanie. O pobycie w Gdyni akurat tego powiedzieć nie można – statek wszedł do portu o 8:00, a wyszedł o 18:30. Aby w 9 godzin obskoczyć Gdynię, Sopot, Gdańsk i Malbork, trzeba się naprawdę nieźle sprężyć!

Jak zwykle, nie obędzie się bez garści suchych informacji o jednostce. Dla niektórych to temat nudny i zbędny – im proponuję przeskok do następnego akapitu.

„Delphin” (IMO: 7347536, MMSI: 311067500, sygnał wywoławczy : C6ZV6), zbudowany w fińskiej stoczni OY Wärtsilä Turku Shipyard w Turku w 1975 roku (położenie stępki 6 marca 1974, przekazanie do użytku 15 stycznia 1975) jako prom pasażersko-samochodowy „Белоруссия”; przebudowany na wycieczkowiec w 1986 roku w stoczni Lloyd Werft w Bremerhaven, odbudowany po wypadku w tej samej stoczni w 1993 roku. Od grudnia 1993 do maja 1996 nosił nazwe „Казахстан II”.

Statek ma 157,00 m długości, 21,80 m szerokości i 6,20 m zanurzenia i 10 pokładów ciągłych, w tym 7 pasażerskich, dla maksymalnie 470 pasażerów, ulokowanych w 237 kabinach (w tym 130 zewnętrznych). Załoga liczy 230 osób. Pojemność (GT) 16.214, nośność 2.697 t (DWT). Napęd stanowią dwa silniki na olej pędny Wärtsilä-Pielstick 18PC2V o mocy 13.240 kW, obracające dwie śruby, zapewniające prędkość podróżnż 17,8 w i maksylmalną 21,5 w.

Na rufie powiewa flaga Wysp Bahama, a portem macierzystym jest Nassau.

Zaciekawi was pewnie, że „Delphin” to chyba jedyny wycieczkowiec, na który można wejść. Kilka razy w sezonie pokłady udostępniane są zwiedzającym, którzy dodatkowo spożyć mogą w statkowej restauracji obiad. Wraz z napojem (jednym) oraz powitalnym cocktailem kosztuje on 20 €. ( Zwiedzanie zawsze między 11:00 i 14:00, terminy i rejestracja: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. )

W Gdyni zwiedzania nie było. Obejrzałem więc „Delphina” z pokładu „Mariny” podczas rejsu po porcie za jedyne 15 zł (ceny "promocyjne" przez cały sezon!)

PS: zauważyliście, że gdzieś w tekście statek zmienił płeć? Zaczęło się od niej, Biełorussiji, a skończyło na nim, Delphinie!

Samo życie!

© Antoni Dubowicz

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Twitter

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Przeczytaj również: