25październik2020     ISSN 2392-1684

00 DSC0284aa

Ostatnia podróż „Daru Pomorza” – po raz wtóry, dziesięć lat później

W poniedziałek, 18 listopada 2019 „Dar Pomorza” wyszedł w morze. Od roku 1982, w którym zacumował na stałe przy nabrzeżu Pomorskim w charakterze statku-muzeum, każde poruszenie „białej fregaty” to wielka atrakcja. Bardzo rzadko bowiem żaglowiec przeholowywany jest z basenu Prezydenta do którejś z miejscowych, gdyńskich stoczni. Wyjście zaś „Daru” w morze to coś absolutnie nadzwyczajnego! O ile wiem, stało się to tylko raz jeden, w lipcu 2009 roku podczas zlotu żaglowców The Tall Ships’ Races. „Dar Pomorza”, świętujący wówczas swoje 100 urodziny, stanął zakotwiczony na wodach Zatoki Gdańskiej w roli trybuny honorowej, odbierając salut od uczestniczących w regatach jednostek.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 509
Ciche pożegnanie z HERJÓLFUREM

Ciche pożegnanie z HERJÓLFUREM

O budowie w gdyńskiej stoczni Crist S.A. supernowoczesnego, zaawansowanego technologicznie promu hybrydowego „Herjólfur” (*) dla Islandii mówiło się dużo. Prasa fachowa rozpisywała się miesiącami o postępach prac, sam również, przyznaję się bez bicia, pilnie śledziłem rozwój sytuacji, robiąc przy każdej okazji zdjęcia promu.

Przekazanie jednostki islandzkiemu armatorowi Vegagerðin opóźniało się. Do końca trwały pertraktacje cenowe, związane z przeróbkami i modyfikacjami uzgodnionego wcześniej projektu, ostatecznie jednak doszło do skutku na początku czerwca 2019. W wyniku tych negocjacji stocznia Crist otrzymała dodatkowe 200 milionów koron islandzkich (równowartość 1.4 miliona euro). Islandzkie źródła podają, iż całkowity koszt statku wyniósł 31 milionów euro.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 618
00 DSC 0161a

XI Zlot jachtów z duszą „Próchno i Rdza” 2019

Wszystko zaczęło się od telefonu. Pewnego dnia zadzwonił Grześ. Jak co roku, wybierał się z przyjaciółmi na Próchno i Rdzę. Problem w tym, że do Helu dotrzeć mieli w czwartek, 10 października, a wyruszyć mogliby dopiero po pracy i nie zdążyliby na ostatni pociąg z Gdyni. Czy mógłbym jakoś pomóc? Rozejrzeliśmy się po rozkładach – i  nic! Faktycznie, nie ma żadnego połączenia. Ale od czego są koledzy? Jak nie zdążycie, zawiozę Was, nie ma sprawy - zadeklarowałem się. No i tak jakoś wyszło, że nie zdążyli.

A jeszcze zanim nie zdążyli, moja Ewunia wpadła na pomysł.

- Skoro już masz podrzucić Grzesia do Helu, wykorzystaj okazję i popłyń razem z nim!

Ha, to była myśl! Wystarczyła jedna rozmowa i już miałem miejsce na „Bryzie H”. To jest coś! Do tej pory nigdy się nie złożyło, bym był w Gdyni w czasie zlotu. Oprócz ubiegłego roku, wtedy spotkaliśmy się krótko w gdyńskiej marinie. Słowem, teraz mógłby być mój pierwszy raz!

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 1579
00 DSC0691aa

ORP „Generał Tadeusz Kościuszko” w doku Marynarki Wojennej

W dniu 8 listopada 2019 PGZ Stocznia Wojenna przekazała Marynarce Wojennej okręt patrolowy „Ślązak”. Miałem szczęście być na pokładzie „Ślązaka”, relacjonowałem uroczystość w Morskich Kadrach Antka tutaj: https://www.naszbaltyk.com/morskie-kadry-antka/4028-uroczyste-przekazanie-marynarce-wojennej-rp-okretu-slazak.html

Ale nie o „Ślązaku” chcę pisać. Jak to się często zdarza, jedno zdarzenie pociąga za sobą drugie, jedna okazja rodzi następną. Tak było i tym razem. Tuż obok Ślązaka stał bowiem w doku jeden z naszych dwóch „Amerykanów”, otrzymana z demobilu w 2002 roku fregata rakietowa typu Oliver Hazard Perry – ORP „Generał Tadeusz Kościuszko” (273), niegdyś USS „Wadsworth” (FFG-9). Jako taki odegrał już kiedyś swoją wielką bojową rolę – w kinie. W 1990 roku wystąpił w filmie „Polowanie na Czerwony Październik” w roli amerykańskiego okrętu USS „Reuben James”.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 678
00 DSC 0437aa

Szybkie łodzie morskich ratowników – z pokładu „Kapitana Poinca”

W poprzednich Morskich Kadrach, goszcząc na pokładzie „Kapitana Poinca”, starałem się pokazać pracę Ratowników Morskich. Ta praktyczna część dwudniowych ćwiczeń odbyła się w sobotę, 12 października na wodach Zatoki Gdańskiej i uczestniczyły w niej, oprócz wspomnianego „Kapitana Poinca”, obsady Brzegowych Stacji Ratunkowych ze Świbna i Sztutowa. Relację tę znajdziecie tutaj: https://www.naszbaltyk.com/morskie-kadry-antka/4042-cwiczenia-ratownictwa-morskiego-z-pokladu-kapitana-poinca.html

Teraz przyszła kolej na dotrzymanie złożonej Wam obietnicy. Pamiętacie? :

„…Podczas, kiedy oni (ratują poszkodowanych), ja pozostaję na otwartym pokładzie i podziwiam dzikie harce szybkich łodzi na wodzie, nie zważając na ciemne chmury i coraz mocniejszy deszcz. Tylko z poczucia przyzwoitości nie zamieszczam tutaj tych zdjęć wiedząc, że nikt przy zdrowych zmysłach nie dalby rady przebrnąć za jednym zamachem przez taką masę materiału. Pokażę go Wam więc innym razem w osobnych Morskich Kadrach, obiecuję!...”

Oto obiecany Wam materiał, oto obiecane osobne Morskie Kadry.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 968

Przeczytaj również: