24lipiec2021     ISSN 2392-1684

00 DSC0410 2

Baltic Sail Gdańsk 2020 – parada żaglowców – część 2

Poniżej druga porcja dwudziestu dziewięciu kadrów z parady żaglowców. Pierwsza była wczoraj, znajdziecie ją tutaj: https://www.naszbaltyk.com/morskie-kadry-antka/4291-baltic-sail-gdansk-2020-parada-zaglowcow-czesc-1

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 295
00 DSC0410 1

Baltic Sail Gdańsk 2020 – parada żaglowców - część 1

Bez wątpienia kulminacyjnym punktem tegorocznego, 24 już zlotu Baltic Sail w Gdańsku była parada żaglowców w niedzielę, 6 września 2020. Po raz pierwszy – z powodu obostrzeń spowodowanych pandemią koronawirusa -  odbyła się ona nie na Motławie, tylko na otwartych wodach Zatoki Gdańskiej. I to był strzał w dziesiątkę! Dzięki temu uczestniczące jednostki mogły wreszcie pokazać się pod żaglami! Miejmy nadzieję, że ta wymuszona sytuacja wejdzie na stałe do programu przyszłych zlotów!

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 421
00 P1010033a

Późny gość w Gdyni - MSC EYRA

Przyszła z Antwerpii. Do Gdyni wchodziła w piątek, trzynastego listopada wieczorem. Bardzo późnym, o 21:25. W każdym razie dopiero wtedy ją dostrzegłem na tle czarnej jak smoła nocy. A w zasadzie to nie samą Eyrę, tylko światła mocnych reflektorów, zapalonych na idącym przed nią holowniku.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 252
00 aPB170343

Leniwy Ross i trzy maluchy

Amerykański niszczyciel rakietowy USS ROSS (DDG 71) do Gdyni przyszedł wczoraj z wizytą, którą jedni nazywają roboczą, cokolwiek to znaczy, inni zaś inaczej, nie zawsze przychylnie. Pogódźmy więc wszystkich, nazywając wizytę krótką. Okręt miał bowiem wyjść w morze już dziś rano o godzinie 7:30. Pisałem o tym wczoraj w Aktualnościach na Naszym Bałtyku (https://www.naszbaltyk.com/aktualnosci/4287-uss-ross-przelotem-w-gdyni) wzmiankując, że jeśli dopisze pogoda, fotografowie ucieszą się na pięknie różowe poranne niebo.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 282
136 DSC0058a

Wodowanie kutra VINGASKÄR / część 10

Powróćmy na chwilkę do ostatniego kadru części dziewiątej. Dotknięcie stępką wody było tą chwilą, którą odnotowały annały stoczniowe ( i obecny przy tym fotograf), lecz proces opuszczania kutra wcale się przecież na tym nie skończył. Naprawdę więc o zwodowaniu można mówić dopiero wtedy, gdy statek stanie na wodzie o własnych siłach – w momencie, w którym osiągnie pływalność. Nastąpiło to kilka minut po „godzinie zero”, ale tego nie odnotowuje się w żadnych księgach. Właściwie trochę szkoda.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 262

Przeczytaj również: