26październik2021     ISSN 2392-1684

00 aDSCN0855

ARABIAN BREEZE w Gdyni anno 2010

W kwietniu 2010, ponad dziesięć lat temu, wszystko tu wyglądało inaczej. Na samym końcu portu, w głębi basenu kontenerowego nie było jeszcze nabrzeży, tylko nieużytki, zwane przeze mnie „łączką”. Było to moje ulubione miejsce do fotografowania statków. Z wysokiego brzegu obserwować można było prom „Stena Baltica”, cumujący po drugiej stronie basenu dosłownie o rzut beretem. Tam, gdzie teraz jest nabrzeże Puckie, była niewielka piaszczysta plaża z szuwarami i wylotem kanału, którym wyprowadzony był do morza potok Chylonka. Tam lubili wysiadywać wędkarze, lecz również łowca statków, amator lub profesjonalista, sam siebie nazywający chętnie Ship Spotterem, znaleźć mógł fantastyczne miejsce do zdjęć z gatunku „fotografii portowo szuwarowej”.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 307
00 aPC020436

Złapany w kadr / Kormoran z niemagnetycznej stali!

Okręt wojenny to taki dziwny rodzaj jednostki pływającej. Buduje się go na konkretne zapotrzebowanie (w każdym razie takie zgłaszają siły zbrojne), a potem ma się nadzieję, że nigdy się do niczego nie przyda. Choć tutaj mogę oczywiście mówić tylko w swoim imieniu, nigdy bowiem nie wiadomo, co sądzą o tym wojskowi. I lepiej, byśmy się tego nigdy nie dowiedzieli. I na tym skończmy z nigdymi, przejdźmy do treści.

Dość rzadko fotografuję nasze okręty w ruchu, a to dlatego, że - w przeciwieństwie do różnych zagranicznych gości - nie anonsują one swoich ruchów publicznie. Rozumiem to i nie mam im za złe. Jest to jednak powodem, że spotkania nasze są zawsze sprawą przypadku.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 277
aDSC0885

Dwa NOSOROŻCE z SOŁDKIEM w tle

Po dwumiesięcznym pobycie w stoczni REMONTOWA na swoje miejsce przy Ołowiance powrócił SOŁDEK. To nasza duma i chluba, pierwszy zbudowany całkowicie w Polsce statek, prototypowy rudowęglowiec typu B-30, serii skladajacej się z 29 statków, budowanych w Stoczni Gdańskiej w latach 1949 – 1954. Większość z nich powędrowała do Związku Radzieckiego, sześć miało pozostać w kraju. Zostało jednak tylko pięć – szósty (a właściwie czwarty: B30/4), zwodowany w 1950 roku pod nazwą 1 Maja został natychmiast przekazany Wielkiemu Bratu zza Buga. Zamówienie na SOŁDKA złożyć zdążyła jeszcze firma GAL (Gdynia-Ameryka Linie Żeglugowe), będąca niemiłym dla ówczesnej władzy przypomnieniem kapitalistycznej Polski lat trzydziestych i emigracyjnego rządu londyńskiego. Jasne więc, że GAL nie pożył sobie długo w Polsce Ludowej, w 1951 roku jego majątek (wtedy już upaństwowiony) podzielony został pomiędzy PLO w Gdyni i PŻM w Szczecinie.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 320
00 aDSC0263

FINNMERCHANT w trzecim rejsie 2021

Czasy, w których wchodziły i wychodziły z Gdyni wielkie, nowoczesne promy pasażersko-samochodowe Finnlines do Helsinek i Rostocku są już dawno za nami. Rejsy przestały się armatorowi opłacać i zawieszono je w styczniu 2013 roku – jak mówiono, na jakiś czas, co okazało się niestety na całą wieczność.

Dzisiaj fińską linię (przy czym Finnlines od 2006 należy do włoskiej Grupy Grimaldi) obsługuje samotnie prom towarowy FINNMERCHANT.

Pokazywałem go w Morskich kadrach prawie dwa lata temu. Opisałem go wówczas dość szczegółowo, nie będę więc powtarzać tych informacji. Kogo to naprawdę interesuje, może zerknąć i poczytać tutaj: https://www.naszbaltyk.com/morskie-kadry-antka/3770-hanko-gdynia-tylko-finnmerchant

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 348
00 DSC0400a

MAJA - wieści z komina

Cumującą przy Indyjskim MAJĘ widziałem, i owszem, ale nie zaprzątałem sobie nią głowy. Odnotowałem fakt i już. Na nabrzeże wybrałem się po to, by przyjrzeć się z bliska dużemu masowcowi przy Elewatorze Zbożowym.

Ani przez chwilę nie myślałem o tym, by wejść na MAJĘ. Wiadomo przecież, że to niemożliwe. Nie wchodzi się na statek ot tak sobie, tylko dlatego, że akurat jest w porcie. A już nigdy, przenigdy nie przyszłoby mi do głowy, że wlezę MAJI do komina!

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 378

Przeczytaj również: