24lipiec2021     ISSN 2392-1684

46 DSC0834a

Wodowanie kutra VINGASKÄR / część 4

Czwarta seria piętnastu fotografii będzie skromna w tekst. Trwają przygotowania do wodowania, sprawdzane jest posadowienie kadłuba kutra na podeście, przygotowywane liny do jego podniesienia. I tyle. Niech tym razem przemówią obrazy, a nie słowa.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 237
31 DSC0800a

Wodowanie kutra VINGASKÄR / część 3

W części trzeciej jesteśmy już czasowo nieco dalej, zegarek pokazuje kwadrans po dziesiątej.

W nieco luźniejszej (dla stoczniowców) chwili mam wyjątkową okazję przejechać się na podnośniku. Jestem zachwycony, to będzie nowa, ciekawa perspektywa. Z wysoka bowiem wszystko wygląda inaczej, umożliwia bardziej całościowe spojrzenie na teatr zdarzeń. Podniebna ta wycieczka nie trwa niestety długo, w stoczni nie ma czasu na przejażdżki z fotografem. Zdążyłem jednak zrobić kilka zdjęć. Niektóre z nich znajdziecie poniżej.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 219
01 DSC0736a

Wodowanie kutra VINGASKÄR / część 1

Sztorm na morzu odroczył nieco wodowanie. Doszło do niego ostatecznie w sobotę, 17 października. Dowiedziałem się o tym w piątek wieczorem, miałem wiec trochę czasu, by się do niego odpowiednio wyposażyć i nastawić na długie godziny pobytu w porcie. Prace przygotowawcze w stoczni rozpoczęły się już skoro świt, ja dotarłem na miejsce krótko po godzinie 9:00. Co zastałem? Na wodzie ustawiały się już na swoich pozycjach dwa dźwigi pływające- CONRAD CONSUL, znany już Wam z prologu (https://www.naszbaltyk.com/morskie-kadry-antka/4267-wodowanie-kutra-vingaskaer-prolog) oraz MAJA, która dotarła wreszcie na miejsce. Wodowanie w DWA dźwigi to rzecz raczej niezwykła, coś, co zdarza się raz od wielkiego święta! Sam, przyznam się, nie spotkałem się jeszcze z taką akcją, dla mnie była to premiera. Z tym większym zainteresowaniem obserwowałem prace na nabrzeżu.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 237
16 DSC0774a

Wodowanie kutra VINGASKÄR / część 2

Mniej więcej o wpół do dziesiątej rozpoczęła się operacja przesunięcia kutra z terenu stoczni na nabrzeże Indyjskie. Potężna „stonoga” uniosła się siłą pneumatycznego zawieszenia, a wraz z nią niesiony na jej grzbiecie stojak wraz z kutrem. Powolutku, centymetr po centymetrze, metr po metrze VINGASKÄR przesuwał się do przodu. Lub też, jak kto woli, do tyłu, bo szedł przecież rufą naprzód. Wówczas jeszcze nie wiedziałem, ze „stonoga” potrafi poruszać się we wszystkich kierunkach. Zastanawiałem się więc, jak ten niezwykle długi pojazd da rade zjechać na niezbyt szerokie przecież nabrzeże tak, by ustawić się równolegle do jego krawędzi. Taki zygzak wymaga przecież dużo więcej miejsca do manewrowania! Tymczasem wspomniana już w części pierwszej droga z bali nie jest wiele szersza niż długość kutra!

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 203
00 DSC0602a

STENA NORDICA – pierwszy rejs

W swój pierwszy rejs do Karlskrony STENA NORDICA wyszła z Gdyni 1 listopada, w Święto Zmarłych. O godzinie 18:00. O tej porze roku można już chyba powiedzieć – w nocy. Tym bardziej, że naprawdę było czarno jak w … (autocenzura). Oczywiście dokładnie w godzinie zero pojawił się też zapowiadany przez cały dzień przelotny deszcz. Warunki do fotografowania były więc żadne, czy też prawie żadne.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 247

Przeczytaj również: