25listopad2020     ISSN 2392-1684

Strona Posejdona

Co łączy, a co dzieli?

Da Chang

Minęło właśnie pół wieku od premiery kultowego filmu Marka Piwowskiego, niezapomnianego „Rejsu”. W tak pięknych okolicznościach przyrody naszła mnie nieodparta myśl, by wyruszyć w inny rejs, taki pełnomorski, między bałtyckimi portami.

I tak oto przychodzi mi witać się z fanami portalu naszbaltyk.com, czytaczami i oglądaczami, nazywanymi w czasach słusznie minionych marynistami.

Okoliczności może i piękne, ale w porcie nad Świną na pewno wyjątkowe.

Przykład pierwszy z brzegu. Przypłynął chiński ciężarowiec „Da Chang” z rozebraną na części maszyną do drążenia tunelu (TBM – tunnel boring machine) i z tej okazji świnoujski magistrat urządził przywitalną fetę. Na uroczystość nie zaproszono jednak przeciwników tunelu, co wcale nie oznacza, że są oni (przeciwnicy) zwolennikami mostu. Posejdon na przykład uważa, że należy zachować status quo przeprawy. W przeciwnym razie Świnoujście zostanie zajeżdżone przez jednodniowych turystów spoza wyspy. O ile wcześniej nie zakorkuje się Niemcami z północy, podążającymi teraz krótszą drogą (tunel dla nich jak znalazł) do Kołobrzegu i na Mazury.

Drążenie tunelu chińską maszyną jeszcze się nie rozpoczęło, a spory o patrona nowej przeprawy – owszem. Na razie Lech i Jarosław przegrywają z nieżyjącym prezydentem Świnoujścia Stanisławem Możejką, ponoć inicjatorem tej inwestycji. Ciekawe, czy ktoś sięgnie do zamierzchłych czasów i przypomni, że zamiar połączenia na stałe wysp Uznam i Wolin ogłosił (niemiecki wówczas – przyp. red.) Zarząd Budowlany Portu Świnoujście w 1935 r. Tunel miał powstać na wysokości obecnego dworca PKP. Parametry: jedna jezdnia, dwa pasy ruchu, długość 1220 m, z czego pod wodą 560 m. Sposób budowy: zatapianie i zagłębianie w dnie prefabrykowanych segmentów. Na przeszkodzie stanęła oczywiście wojna.

Temat tunelu powrócił w czasach PRL. Rząd podjął decyzję o rozpoczęciu przygotowań do budowy stałej przeprawy w Świnoujściu. Ogłoszono nawet konkurs na projekt koncepcyjny. Wygrał zespół Politechniki Warszawskiej, który zaproponował budowę metodę zatapianych elementów. Tym razem na przeszkodzie stanęło weto sowieckich czynników wojskowych.

Obecna koncepcja tunelu (o parametrach różniących się niewiele od niemieckich) wygrała z projektem mostu wysokowodnego nad Świną, oprotestowanym przez NATO. A i Szczecin był zaniepokojony pomysłem budowy mostu, gdyż dla tall shipów mógłby stać się przeszkodą nie do pokonania.

Na marginesie: dostałem w prezencie komplet płaskich kluczy ze stali made in PRC (Chiny na eksport, dla niepoznaki). Po dwukrotnym użyciu żaden nie nadaje się do użytku. Rozkalibrowane.

Czy słusznie martwię się o TBM?

Tekst: Jacek Jasiewicz, 21 października 2020 r.

Foto: Urząd Miasta Świnoujście 

__________________________________________________________________________________________________________________________________

* Jacek Jasiewicz (Posejdon). Dziennikarz, wydawca. Autor albumów o administracji morskiej. Monitoruje gospodarkę morską i dzień codzienny nad Bałtykiem. Lubi stare statki i morskie historie z dawnych lat.

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Twitter