31październik2020     ISSN 2392-1684

Katamaran pasażerski „Opal“

00 DSC 0543-nb

Dziesięć niewielkich katamaranów pasażerskich zbudowano w Gdańsku w latach 1980 – 1994. Na drzewcach pięciu z nich powiewają dziś flagi Rosji, Ukrainy i Gambii, pozostałych pięć znajduje się pod polską banderą.

„Opal" to jedyny z naszych katamaranów, ktory nigdy nie zmienił nazwy. Zbudowany jako drugi z kolei, wszedł do służby w czerwcu 1981 roku. Jedyny odnotowania fakt z tego okresu to wejście na mieliznę w poblizu Jastarni w czerwcu 1982 roku . Ściągnął go z niej statek ratowniczy „Cyklon”. W oku dziejowego cyklonu statek znalazł się niedługo później. Kryzys wygnał go „za chlebem” do roboty za granicę. W 1984 roku „chodził” w czarterze Varustano Valtonen Oy, Kotka na linii Kotka-Leningrad i Kotka –Vyborg. Dwa lata później spotkać go można było między Malmo i Kopenhagą w slużbie City Linie Malmoe. W 1987 zmienił pracodawcę na Copenhagen Linie A.B. w Malmo, dalej pływając w czarterze. Do Polski wrócił już w „nowych” czasach, w roku 1991, ale nie na długo. Kryzys nie chciał się bowiem skończyć. Wyruszył więc znów „na saksy” obslugując linię Langgaligenbau – Sondenborg w czarterze niemieckiej Hansa Linie z Flensburga. Po dwóch latach „u Niemca” powrócił do kraju, znalazłszy nowego pana, którym była spółka Laila Polska Sp. z o.o. w Gdańsku. W 1997 roku „Opal” chodził z Ustki do Nexo na wyspie Bornholm, wyruszał także z Gdańska do Baltijska, sprzedając na pokładzie „szeroki asortyment towarów” po wolnocłowych cenach. W 2000 roku znów znalazł się w Żegludze Gdańskiej, co jednak nie znaczy wcale, że od tej pory żeglował w Polsce. Bowiem już w 2001 roku powrócił do rejsów na Bornholm, tym razem z Kołobrzegu, aż w październiku 2004 roku wysłano go w podróż życia - do Freetown w Sierra Leone! Nie bacząc na to, że do podróży takiej statek z założenia nie był przystosowany (ani do rejsów morskich, ani tym bardziej do atlantyckich), dotarł jednak jakimś cudem do celu, chroniąc się po drodze przed ciężkim biskajskim sztormem w hiszpańskim porcie Vigo. Zapasy uzupełnił w Las Palmas, skąd wziął nawet na hol uszkodzony statek „Helena”. Nowy senegalski operator, Silver Star African Linie z Dakaru eksploatował „Opala” początkowo na trasie Freetown – Konakra, po czym statek pływał w czarterze na linii Dakar – Banjoul (Gambia) oraz Banjoul – Bissau (Gwinea Bissau). Ten egzotyczny fragment życia zakończył się w 2006 roku. „Opal” wrócił raz jeszcze, jak na razie ostatni. W ubiegłym sezonie robił za „tramwaj morski” na linii z Gdańska do Helu i z powrotem. A kilka tygodni temu spotkałem go na Motławie, gdzie przygotowywał się do kolejnego sezonu.

Ot, krótki życiorys pracusia. Wcale niemało jak na jedno życie, co?


Co zaś można przeczytać o „Opalu” w Rejestrze Statków Morskich 2012?

Proszę bardzo, już podaję:

„Opal”, numer IMO 7911272, sygnał wywoławczy SQNA, pojemność brutto (GT) 578, pojemność netto (NRT) 188, nośność (DWT) 86 t, długość całkowita 37,59 m, długość między pionami 34,13 m, szerokość 11,50 m, wysokość boczna 4,40 m, zanurzenie 2,90 m.

*Passenger Ship Class C III [1] z zastrzeżeniami: 1.) Żegluga przy wysokości fali do 2 m, 2.) Żegluga w warunkach lodowych akwenu i w stanie oblodzenia kadłuba zabroniona.

Napęd : 2 silniki H.Cegielski, Poznań Sulzer 6AL20/24 o mocy 840 kW (1141 KM), prędkość 13 węzłów.

Co do liczby przewożonych osób – zacytuję tu słowa dobrego znawcy tematu:

„...W latach osiemdziesiątych XX w katamarany były wyposażone w sztywne pływaki ratunkowe 14 osobowe + tratwy. Co pozwalało zabrać 500 osób + załoga. A propos załogi - liczba 20 marynarzy to jest maksymalna liczba w obsłudze dwuzmianowej. W dobie świetności czyli "braku bezrobocia" na katamaranach pływało max. 9 osób. Dziś ten przedział mieści sie między 6 osób minimum lub 9 maksimum. Sześć osób to kapitan, dwóch mechaników i 3 marynarzy oraz 3 osoby obsługi hotelowej. Od wielu lat ...OPAL (zabiera) max. 450 osób + załoga...” (W. Danielewicz)


© Antoni Dubowicz 2013

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Twitter

Komentarze  

0 #3 Przemik 2018-11-24 10:35
Ja go osobiscie w Afryce widziałem, mam nawet fotkę :)
Cytować
+2 #2 Mariusz 2016-01-10 17:52
Płynąłem nim ok. 1984 r. z Jastarni do Gdyni. Wtedy to był dla mnie mega luksus pięknego, nowego statku. Zdziwiłem sie widząc go w wakacje w Gdyni. Po przeczytaniu tego tekstu - zdziwiłem się jeszcze bardziej. Afryka :eek:
Cytować
+1 #1 mitania 2014-10-10 22:25
Zrobiłam mu zdjęcie będąc na wycieczce w Gdańsku. Jest bardzo piękny a jego historia jest niesamowita...P racuś i to jeszcze podejmujący takie wyzwania. Zrobił na mnie ogromne wrażenie- początkowo wyglądem a teraz kiedy go "poznałam bliżej" jestem pełna podziwu.
Cytować

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Sylwetki statków