31październik2020     ISSN 2392-1684

Katamarany pasażerskie pod obcą banderą

00 Puzyr

Dziesięć niewielkich katamaranów pasażerskich typu KP-2 zbudowała Stocznia „Wisła” w Gdańsku w latach 1980 - 1994. Trzy z nich przejęła wówczas Żegluga Gdańska, sześc zakupił Związek Radziecki, jeden trafił do Nigerii. Z upływem czasu doszło do większych i mniejszych przetasowań, pozmieniały się bandery i nazwy, ale wszystkie statki przetrwały do dziś i pozostają nadal w czynnej służbie!

Sylwetki pięciu z nich, znajdujących się obecnie pod polską banderą, opisałem w osobnych artykułach. Dziś przedstawię pięć pozostałych.

1. Rosyjski „Sapfir” (Сапфир) to były "Szafir", trzeci i ostatni wówczas statek, przejęty przez Żeglugę Gdańską w grudniu 1981 roku. Sprzedany w 2005 roku do Rosji pozostał praktycznie przy swojej dawnej nazwie. Stacjonuje w St.Petersburgu.

fotografie: 1-Dmitry Andreev 2006/shipspotting.com ; 2-fow.az.pl

2. Ukraiński „Глобус” (Globus) to zbudowany w 1983 roku dla Związku Radzieckiego katamaran „Иверия” (Iweria), który w 1992 roku, po rozpadzie imperium radzieckiego przypadł Gruzji. Stacjonował wtedy w Batumi. W 2002 roku zakupiła go Ukraina i przemianowała na „Globus”. Armatorem jest Kowalewski Institut w Sewastopolu, placówka Ukraińskiej Akademii Nauk zajmująca się badaniem biologii mórz południowych. Sewastopol jest także portem macierzystym statku.

fotografie: 1,2,3 - Yevgenii 2010,2011/shipspotting.com

3. Ukraiński „Хаджибей” (Khadzhibey), zbudowany w 1985 roku dla Związku Radzieckiego katamaran, nie zmieniając nazwy przypadł w 1992 roku Ukrainie. Stale w służbie w Porcie Morskim Odesa.

fotografie: 1,2 - Vladimir Knyaz 2007; 3,4 - Sergey Stolyarov 2009, 2010; 5 - Sergey Bykov 2009; 6 - Oleksiy Puzyr 2011/shipspotting.com

4. „Дагомыс” (Dagomys) – kolejny statek zakupiony przez Związek Radziecki dla obsługi żeglugi pasażerskiej w regionie Soczi, obecnie z rosyjską flagą na drzewcu stacjonujew Noworosyjsku.

fotografie : 1 - Oleg Sushkov 2013; 2,3 - Philipp Galagan 2007,2011/ shipspotting.com

5. „Cambi Bolong”

Ostatni juz statek to gambijski „Cambi Bolong” z portem macierzystym w Banjul. Historia jego jest wyjątkowa. To czwarty z kolei katamaran KP-2, właśnie ten, którego odebrania odmówiła w 1983 roku ciężko już wtedy niedomagająca Żegluga Gdańska. Ten, którego nikt nie chciał, który stał zapomniany w Gdańsku, zanim udało się go wreszcie, po 11 latach oczekiwania, w 1994 roku ukończyć i przekazać nigeryjskiemu odbiorcy. Dostał imię "Odoragushin”, a jego armatorem byl Nigerdock PLC w Lagos. I trzeba było wysłać statek aż do Nigerii, żeby uwieczniono go na znaczku pocztowym! Jeden ze znaczków, wydanych w 1996 roku z okazji dziesięciolecia Nigerdock przedstawia właśnie NASZ KATAMARAN! Wprawdzie trochę okaleczony, bo w zapale pracy twórczej ktoś chyba wyretuszował mu sterówkę, ale zawsze!

Odoragushin

Trudno powiedzieć, kiedy „Odoragushin” zmienił banderę na gambijską, informacji na ten temat nie znalazłem. Faktem jest, że „Cambi Bolong”, bo tak się dziś nazywa, to elegancki i wygodny wycieczkowiec, zabierający 300 zaledwie pasażerów pierwszej klasy na rejsy krajobrazowo-przyrodnicze po wodach rzeki Gambii. Przebudowane pomieszczenia na statku są komfortowe, w pełni klimatyzowane, urządzone z myślą o wygodzie i spokoju podróżnych. Na każdym pokładzie znajduje się bar, a w dwóch restauracjach serwuje się, oprócz międzynarodowych standardów -również lokalne potrawy kuchni afrykańskiej i wegetariańskiej. Wysoka jakość serwisu idzie w parze z dbałością o bezpieczeństwo pasażerów (ubezpieczycielem statku jest renomowany Germanischer Lloyd).

Niestety, materiał zdjęciowy jest marny, udało mi się z wielkim trudem dotrzeć do dwóch zaledwie ujęć, które Wam przedstawiam. Jeśli poniesie mnie kiedyś do Banjul , machnę mu parę fotek, obiecuję!

Ale i tak już należycie do elitarnego grona nielicznych, którzy o „Cambi Bolong” w ogóle słyszeli i jeszcze mniej licznych, którzy go, choć na słabym zdjęciu, mieli okazję zobaczyć!

Ot, kawałek naszej historii, ślad Polski na morzu. I to gdzie? Na Zachodnim Wybrzeżu Afryki. Pomyśleć tylko!

fotografie: 1 - n.n. 2005; 2 - Jochen Wegener 2007/RiverFleet.ru

Tekst: Antoni Dubowicz 2013

Fotografia tytułowa: Oleksiy Puzyr 2011/shipspotting.com; nazwiska innych fotografów podane w tekście.

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Twitter

Komentarze  

0 #1 Janusz 2015-01-11 17:20
Cos mi się nie zgadza...byłem świadkiem kolizji jednego z katamaranów w 1972 roku...Uderzył dziobem (bodajże lewym) w nabrzeże na Westerplatte i powstało wgięcie...więc data rozpoczęcia produkcji sie nie zgadza...
Cytować

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Sylwetki statków