25wrzesień2020     ISSN 2392-1684

Zaćmienie w Gdyni – „CELEBRITY ECLIPSE”

00 172

We wtorek, 10 lipca 2015, w Gdyni gościł wycieczkowiec „CELEBRITY ECLIPSE”(zaćmienie). To trzeci z pięciu zamówionych przez amerykańskiego armatora Celebrity Cruises statków klasy Solstice, budowanych w stoczni Meyer Werft w Papenburgu. Wydokowany tam w 2009 roku 317 metrowy kolos jest największą jednostką, jaką w tej stoczni zbudowano i chyba największą, jaka się tam w ogóle da zbudować. Stocznia leży przy oddzielonym śluzą od rzeki Ems basenie, którego wielkość nie pozwala po prostu na wyciągnięcie z hali statków dłuższych. Nie ma tam klasycznej pochylni, statki buduje się od A do Z w suchym doku, znajdującym się wewnątrz olbrzymiej, zamkniętej hali produkcyjnej.

Nie była to pierwsza wizyta „CELEBRITY ECLIPSE” w Gdyni, wycieczkowiec był tu już 18 czerwca 2014. Z tej okazji w Galerii Wycieczkowców na Skwerze Kościuszki wmurowana została pamiątkowa tablica. Nie wiadomo dlaczego nie pokazaliśmy do tej pory tego statku. Szczęśliwie odkrył to nasz niezastąpiony „człowiek do zadań specjalnych” w Trójmieście, ship spotter, ship lover i wspaniały fotograf Henryk Żelazny, który w związku z tym udał się do Gdyni, by obserwować popołudniowe wyjście „Eclipse” z portu. Jemu więc zawdzięczamy tę fotograficzną ucztę, którą możemy się dziś delektować. Dziękujemy Ci, Henryku!

Czego na oko wcale nie widać, wycieczkowce klasy Solstice to statki nadzwyczaj przyjazne dla środowiska. Dzięki zastosowaniu szczególnie wydajnych, energooszczędnych rozwiązań, jak użycie ogniw fotowoltaicznych, zoptymalizowanie hydrodynamiki, nadzwyczaj efektywna warstwa farby, użyta w podwodnej części kadłuba oraz oświetlenie za pomocą lamp ledowych „CELEBRITY ECLIPSE” zużywa ok. 30% mniej energii niż inne statki tej wielkości. Za to też został w marcu 2010 roku z inicjatywy „Deutschland – Land der Ideen”, której patronował niemiecki prezydent Horst Köhler, odznaczony jako najoszczędniejszy energetycznie wycieczkowiec świata.

Rzecz jasna „CELEBRITY ECLIPSE” ma na pokładzie wszystko, co potrzebne i niepotrzebne, by zadowolić nawet najwybredniejszych podróżnych.

Zacznijmy od akomodacji: 2.852 pasażerów znaleźć może miejsce w jednej z 1.286 kabin wewnętrznych lub zewnętrznych (standardowych, balkonowych, rodzinnych) lub apartamenów z rozszerzoną ofertą usług, w tym prywatnym lokajem. Wszystkie kabiny wyposażone są w łazienkę, kolorowy TV, telefon, lodówkę, suszarkę do włosów (nie mam pojęcia, dlaczego to akurat ona jest tak ważna – ale nie ma statku, który by się nią nie szczycił), indywidualną regulację temperatury i łącze internetowe. 85% kabin zewnętrznych posiada też własny balkon. Ponadto 26 kabin przystosowanych jest dla osób niepełnosprawnych.

W części rozrywkowej w centrum uwagi leży sala teatralna (z obrotową sceną) z fotelami dla 1.095 pasażerów, stylowy Martini Bar z lodziarnią, sale taneczne Sky Observation Lounge oraz Quasar, jaskinia hazardu Fortunes Casino oraz przeróżne sklepiki i butiki Designer & Duty-free. W Celebrity Central odbywają się występy interaktywne (cokolwiek to oznacza), kabaretowe oraz kino. W sumie na pokładach jest 10 restauracji, 16 barów oraz tyle samo sklepów. Ciekawostką wśród knajp jest z pewnością „włoska” restauracja Steakhaus Tuscan Grille. Jak (wszystkim Amerykanom) wiadomo, steki to ulubiona włoska potrawa, szczególnie w Toskanii, można się więc poczuć prawie jak w domu. W ogóle Włochy to jakiś ulubiony klimat na tym statku, o czym świadczą nazwy także i innych przybytków kulinarnych, jak ekskluzywna restauracja Murano czy też Café al Bacio z włoskim espresso i włoskimi (ponoć) lodami.

Dalej wyliczać można kafejkę internetową iLounge z kursami sponsorowanymi przez firmę Apple® (nas nie sponsoruje, więc możemy o tym pisać), boisko z prawdziwą trawą w usytuowanym na najwyższym, 17 pokładzie Lawn Club, zabiegi zdrowotne i upiększające w AquaSpa i wiele innych, „zwyczajnych” przyjemności życia, niezbędnych w morskiej podróży.

W okresie od wiosny do jesieni „CELEBRITY ECLIPSE” wychodzi w rejsy z Southampton. Najczęstsze cele podróży to porty krajów bałtyckich, a od 2012 również norweskie fiordy i Islandia („Eclipse” jest tam jedynym wycieczkowcem klasy Soulstice). Jesienią statek wyrusza na Wyspy Kanaryjskie oraz na zachodnią część Morza Śródziemnego, zimą zaś odbywa dłuższe rejsy wycieczkowe do południowych i zachodnich Karaibów. Dobrze „obsadzone” są też z reguły przeloty przez Atlantyk między sezonami.

Cóż jeszcze powiedzieć o tym wycieczkowcu? Jak wygląda, widać na świetnych fotkach Henryka. Mnie przypomina bardzo gierkowski falowiec z wielkiej płyty, na którym umieszczono boisko sportowe i wesołe miasteczko. Nietypowo rozmieszczone są kominy, stojące jeden za drugim w dość dużej odległości od siebie. Przy wyjściu z Gdyni dymił tylko ten pierwszy, noszący po obu stronach wielkie X, znak armatora.

Kilka słów o samej stoczni. Meyer Werft GmbH & Co. KG chlubi się ponad 200 letnią tradycją. Od 1795 pozostaje nieprzerwanie w prywatnych rękach jednej rodziny, dziś już w siódmej generacji. Jako jedyna spośród dwudziestu istniejących jeszcze w 1860 roku w Papenburgu stoczni Meyer Werft przetrwała do dziś i wciąż świetnie prosperuje. Nic więc dziwnego, że „CELEBRITY ECLIPSE” powstawał w tempie iście ekspresowym. Stępkę pod niego położono 23 stycznia 2009, a wydokowano  go już 28 lutego 2010. Żeby jednak dokonać prób morskich, trzeba było tego giganta przeciągnąć rzeką Ems, niewiele szerszą niż sam statek, ze stoczni do holenderskiego portu Eemshaven (ponad 80 km!). Odbyło się to 11 marca 2010 i było to wydarzenie, o którym się pisało!

Dopiero z Eemshaven obsadzony pracownikami stoczni wycieczkowiec mógł wyjść w próbne rejsy na morze. Tam też dokonano zdania i odbioru statku w dniu 15 maja 2010.

„CELEBRITY ECLIPSE” pływa pod banderą Malty. Jego portem macierzystym jest Valetta, w której jednak nigdy nie był. Danymi technicznymi nie będę Wam głowy zawracał, dużo bardziej interesujące niż DWT, GT i kW wydają mi się ciekawostki, jak np że na pomalowanie statku poszło 320 ton farby, a na instalacje ponad 3.000 kilometrów kabli oraz 212 km rur, że jedną z atrakcji dla pasażerów jest Hot Glass Show, pokaz dmuchania szkła (chyba po raz pierwszy na morzu!), a w piwniczce Cellar Masters wino nalewa wam do kieliszków specjalny automat (Enomatic®), oczywiście pod warunkiem, że uprzednio wsadzicie w niego odpowiednią kartę płatniczą (SeaPass®).

Siostrzane wycieczkowce ECLIPSE (zaćmienie) to „Celebrity Solstice” (przesilenie), który dał nazwę całej klasie, „Celebrity Equinox” (równonoc), „Celebrity Silhouette” oraz „Celebrity Reflection”.

Do tej pory żaden z nich do Polski nie przypłynął. Widać jeszcze nie rozeszła się po świecie fama o wspaniałym, intergalaktycznie wielkim, nowym porcie w Kuźnicy. Cóż, to tylko kwestia czasu, poczekajmy!

fotografie: © Henryk Żelazny 2015

tekst: Antoni Dubowicz/naszbaltyk

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Twitter

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież