Francuski żaglowiec „Le Marité” w Gdańsku

00 Marite 21A

W październiku 2017 roku do Gdańska przybył francuski żaglowiec „Le Marité”. Zacumował na Motławie przed Hotelem Hilton. Statek ten nie pojawił się u nas przypadkowo. Nie, przyszedł z misją, promując projekt „Exotic Taste of Europe”. To projekt poświęcony produktom rolnym i ich producentom z ultraperyferyjnych regionów Europy, jak Wyspy Kanaryjskie, Gwadelupa czy Martynika. Kampania informacyjna, skierowana do europejskich konsumentów, odbywa się pod hasłem „Znak jakości z zamorskich krajów zrodzony pod szczęśliwymi gwiazdami”. Jej cel to przybliżenie znaku jakości europejskich regionów zamorskich (RUP) oraz zalet produktów posiadających takie oznaczenie.

Żaglowiec odwiedził nasz kolega, współpracownik, pasjonat spraw Gdańska i miłośnik spraw Morza, fotograf Henryk Żelazny. Czytelnikom Naszego Bałtyku jest to postać znana z wielu wspaniałych reportaży, publikowanych tu od lat.

Zanim jednak przejdziemy do zdjęć Henryka, kilka słów o tym wyjątkowym, arcyciekawym statku.

„Le Marité” jest barkentyną (inaczej szkunerbarkiem) czyli żaglowcem posiadającym trzy lub więcej masztów. Jej nazwa to złączenie pierwszych sylab imienia Marie-Thérèse - córki armatora i matki chrzestnej statku.

Została zbudowana w 1921 roku w Fecamp. Ma 3 maszty, 15 żagli o łącznej powierzchni 650 m2. Waży 230 ton i ma 45 metrów długości. Do 1929 roku łowiła dorsze na nowofundlandzkich wodach. Jest dziś ostatnią „czynną” jednostką tego typu. W 1930 roku została zakupiona przez duńskiego armatora. W czasie II wojny światowej służyła jako statek rybacki zaopatrujący Wielką Brytanię. Od 1946 do 1992 przeszła kilka modyfikacji, m.in. zamontowano na niej silnik. Sklasyfikowano ją jako szkuner z drewna do połowów śledzi i krewetek, wykorzystywano głównie do połowów wzdłuż wybrzeży. W 1978 roku „Le Marité” została rozbrojona i przeznaczona do kasacji, jednak trafiła szczęśliwie do Szwecji, gdzie przywrócono ją do życia. Przerobione zostały maszty, wnętrze zmodyfikowane. W 1992 roku pod nową nazwą „Blå Marité af Pripps” wygrała nawet jeden z wyścigów żaglowców.

Na początku 1999 roku, Jacques Chauveau, ówczesny prezes stowarzyszenia AMERAMI (Ochrona Dziedzictwa Morskiego Francji) dowiedział się, że barkentyna jest na sprzedaż. Dopiero jednak po długich, czteroletnich negocjacjach kolektyw regionów normandzkich odkupił „Le Marité” za kwotę 1,6 miliona euro. W 2006 roku rozpoczęła się renowacja statku, aby przywrócić go do stanu pierwotnego. Ukończono ją ostatecznie 9 kwietnia 2012 roku. Koszt renowacji wyniósł 5 milionów euro.

Na tym skończmy jednak to nieco przydługie słowo o „Le Marité”, przejdźmy do henrykowych fotografii. Zapraszamy!

 Fotografie: © Henryk Żelazny 2017

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Twitter

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież