25październik2020     ISSN 2392-1684

Offshore na Wiślnej - część 1

00 5

Offshore na Wiślnej? Jak to, co może łączyć przemysłową gdańską ulicę z kolosalnymi platformami wiertniczymi, stojącymi gdzieś w Zatoce Meksykańskiej czy na Morzu Północnym?

Odpowiedź jest prosta i można ją zawrzeć w jednym słowie: SERWIS. Albo też, jeśli kto woli, REMONTOWA! Bowiem to właśnie tutaj, w gdańskiej „Remontowej” od lat dokonuje się napraw i modernizacji jednostek offshore, tutaj przeprowadza się kuracje, po których te morskie giganty znów stają się świeże i młode, tutaj dokonuje się liftingu lub nawet zmiany płci. Wieża wiertnicza potrafi przedzierzgnąć się w rafinerię, platformę mieszkalną lub rekreacyjną – dla „Remontowej” to dziś już chleb powszedni.

Nic więc dziwnego, że Henryk, „nasz człowiek” w Gdańsku, kiedy już wreszcie dał się namówić na otwarcie dla nas swojego prywatnego archiwum, od razu natknął się na serię nadzwyczaj interesujących zdjęć jednostek offshore. Gdzie? Oczywiście przy Wiślnej! Znikąd nie ma bowiem lepszego widoku na leżącą tuż po drugiej stronie Martwej Wisły na wyspie Ostrów „Remontową”.

Na dobry początek Henryk wybrał ENSCO 100, samopodnośną wieżę wiertniczą „drilling jack-up” (tzn. z opuszczanymi nogami, stojącymi na dnie morza). Zjawiła się ona w „Remontowej” 2 czerwca 2009 roku. Zapamiętajmy ten dzień, bo to data historyczna. Po raz pierwszy bowiem w historii polska stocznia wykonywała prace serwisowe i remontowe na wieży „ jack-up” - choć nie była to pierwsza konstrukcja offshore w Remontowej. Przed ENSCO 100 były już cztery inne, wszystkie one należały jednak do gatunku platform półzanurzonych („semisubmersible”).

Wieża ENSCO 100 przybyła do Gdańska prosto z miejsca pracy, którym jest holenderski sektor południowo-wschodniej części Morza Północnego.

Zakres zakontraktowanych robót był bardzo szeroki. Dotyczył w szczególności remontu generalnego, oczyszczenia trzech ażurowych „nóg” platformy, konserwacji i ochrony powierzchni zewnętrznych („świeżo malowane”), remontu bloku mieszkalnego wraz z nowym wystrojem wnętrz, dobudowaniu kolejnej kondygnacji mieszkalnej oraz napraw lub wymiany niektórych systemów i elementów wyposażenia.

Wstępne założenia przewidywały zrealizowanie kontraktu w przeciągu 90 – 120 dni. Ostatecznie platforma ENSCO 100 opuściła „Remontową” w niedzielę, 15 listopada na holu oceanicznych holowników „Magnus” i „Sea Tiger”.

Zleceniodawca, Ensco International Incorporated (ENSCO), to jedna z największych światowych firm offshore, wydobywających ropę i gaz z dna oceanów. Posiada 52 wieże, strategicznie rozlokowane na najbogatszych w złoża obszarach wodnych. W rankingu magazynu „Fortune” stu najdynamiczniej rozwijających się koncernów amerykańskich ENSCO uplasowało się w 2008 roku na miejscu 18.

Platforma ENSCO 100 była największym i najwyższym pływajacym obiektem, jaki kiedykolwiek wszedł do portu gdańskiego. Jej wymiary to 90,53 x 89 metrów, a każda z trzech podniesionych nóg wznosi się 140 metrów nad poziomem morza!

Sami więc widzicie, że „Offshore na Wiślnej” to nie żaden żart ani bajka. Wręcz przeciwnie, to dowód, że stocznia w Polsce potrafi wejść w XXI wiek nie jako historyczne wspomnienie i swąd dymu z palonych opon, ale jako ekspert na jakże trudnym światowym rynku specjalistycznych jednostek offshore.

My zaś, miłośnicy morza i "shiploverzy", cieszmy się, że znalazł się wśród nas pozytywnie zakręcony zapaleniec, który z taką pasją i znajomością rzeczy utrwala morskie sprawy.

Dzięki, Henryku! Czekamy na dalsze relacje z Wiślnej!

Fotografie: © Henryk Żelazny 2009

Tekst: Antoni Dubowicz              

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Twitter

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież