21listopad2019     ISSN 2392-1684

00 CGTT

Pierwsza linia emigracyjna z Gdyni

Początki emigracji drogą morską z Gdyni związane są nierozerwalnie z francuską linią żeglugową Compagnie Générale Transatlantique. Co jednak dla nas jest wielkim wydarzeniem, kamieniem milowym w historii, dla Francuzów jest tylko drobnym epizodem w dziejach założonej w 1861 roku firmy, zajmującej się głównie przewozami towarowymi, pasażerskimi i pocztowymi przez Atlantyk.

Zaczęło się w dniu 13 sierpnia 1923 roku od, przypadkowego zresztą, zawinięcia do tymczasowej przystani (port jeszcze nie istniał) parowca „Kentucky”(*), pierwszego statku handlowego w historii Gdyni. „Kentucky” przyszedł z Gdańska, gdzie wyładował transport koni, by w tej samej ładowni wywieźć blisko 1.500 polskich emigrantów do Francji. Byli to w większości powstańcy wielkopolscy z rodzinami. Statek należał właśnie do Compagnie Générale Transatlantique. Frachtowiec ten (żaden pasażer), w CGT zarejestrowany był od 1921 roku i miał 6.773 DWT. Służbę zakończył w 1936 roku.

Kolejnym „kamieniem milowym” było otwarcie w 1925 roku pierwszego regularnego towarowo-pasażerskiego (czytaj – emigranckiego) połączenia okrętowego z Gdyni do Francji.

Reklamę linii drukowało na przełomie 1929 i 1939 roku wielokrotnie czasopismo MORZE:

Skorzystajmy z informacji, zamieszczonej również w MORZU, w sierpniowym numerze z 1930 roku:

 „…Linja Gdynia – Le Havre – eksploatowana przez Francuskie Tow. Transatlantyckie (Compagnie Generale Transatlantique) – przy pomocy 2 statków towarowo-pasażerskich „Pologne” i „Virginie”, pod banderą francuską:

a) s.s. „Pologne” – poj. 3.100 ton brutto, 1732 ton netto, moc maszyn – 2.000 HP, rok budowy 1911, pasażerów bierze max. 400 osób;

b) s.s. „Virginie” – poj. 5.330 ton brutto – 3.463 ton netto, moc maszyn 2.300 HP. Rok budowy 1903, pasażerów bierze max. 600 osób.

Komunikacja została uruchomiona w 1925 roku. Dokładny rejs statków: Le Havre – Gdynia – Kłajpeda – Ryga, czasami Leningrad. Podróż z Gdyni do Le Havre trwa 4 dni. Statki odchodzą z Gdyni co 7 – 10 dni. Przewozi głównie pasażerów emigrantów do Francji. Prócz pasażerów zabiera kilka wagonów ładunku drobnicowego. Czasami zabiera z Gdyni konie i owce. Statki przybijają w Gdyni do nabrzeża pilotowego. W przyszłości projektowane jest urządzenie na statkach komór – chłodni dla przewozu towarów łatwo psujących się…“

Nigdzie niestety nie dotarłem do informacji, jak długo linia funkcjonowała. Można domniemywać, że zakończyła działalność po przejęciu przez Polskę w 1930 roku dobrze funkcjonującej duńskiej linii żeglugowej do Ameryki wraz z trzema transatlantykami i całą infrastrukturą – biurami pasażerskimi i portowymi w 9 krajach i rozbudowaną siecią agencyjną. W każdym razie ostatni anons CGT znalazłem w majowym numerze MORZA z 1930 roku. Co do samych statków, „Virginie” wykreślona została z rejestru w 1934, „Pologne” (nazywana w anonsie „Polonią”) w 1936 roku.

Udało mi się dotrzeć do trzech zdjęć „Pologne”. Mimo dłuższych poszukiwań, nie znalazłem jednak ani jednej fotografii „Virginie”. Co ciekawe, w spisie statków CGT figuruje ona jako statek handlowy, a nie pasażerski. To samo źródło podaje, że zbudowano ją nie w 1903 lecz w 1907 roku. I to wszystko, żadnych zdjęć, żadnej wzmianki, nic więcej.

Info i skan: NB/Antoni Dubowicz 2019, źródła wskazane w tekście.

(*) O wejściu „Kentucky” go Gdyni pisaliśmy w Naszym Bałtyku tutaj: https://www.naszbaltyk.com/wszystkie-kategorie/historia-artykuly/715-ss-kentucky-pierwszy-oceaniczny-statek-ktory-zawinal-do-gdyni.html

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 138
broszura z roku 1968 art NB

15 lat Zjednoczenia Morskich Stoczni Remontowych ZMSR – broszura z roku 1968

Jako datę narodzin przemysłu remontu statków w Polsce jako wyodrębnionej branży uznać należy dzień 10 stycznia 1953, kiedy to uchwałą rady Ministrów powstał Centralny Zarząd Morskich Stoczni Remontowych. Podporządkowanych mu było siedem podmiotów – cztery stocznie i trzy przedsiębiorstwa specjalistyczne. Stocznie to Gdańska Stocznia Remontowa, wyodrębniona z części Stoczni Gdańskiej, Gdyńska Stocznia Remontowa, powstała z połączenia byłej „Nauty” i Remontowej Obsługi Statków, Szczecińska Stocznia Remontowa oraz Rybacka Stocznia Remontowa w Świnoujściu. Przedsiębiorstwa to Puckie Zakłady Mechaniczne (PZM) i Morska Obsługa Radiowa Statków (MORS) oraz utworzone na okres przejściowy Przedsiębiorstwo Demontażu Wraków.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 309
ORP GRYF

ORP GRYF - największy okręt Marynarki Wojennej II Rzeczypospolitej

Był największym okrętem bojowym Marynarki Wojennej II Rzeczypospolitej. Obok podstawowej funkcji stawiacza min miał również pełnić funkcję szkolne i reprezentacyjne. Budowa tak dużego okrętu w polskich stoczniach była w tamtym okresie niemożliwa, powierzono ją więc francuskiej stoczni Chantiers et Ateliers Augustin Normand w Hawrze, pomimo złych doświadczeń z prowadzoną przez nią budową okrętu podwodnego „Wilk”, głównie na skutek nacisków politycznych. Po zakończeniu prac wykończeniowych, 27 lutego 1938 w Hawrze podniesiono na okręcie uroczyście polską banderę.

  • Nasz Bałtyk
  • Odsłony: 496
Stefan Batory a

Transatlantyk „Stefan Batory” w akwareli Henry’ego Bosbooma

Niedawno napisał do mnie pan Marek Sarba, artysta malarz, doskonały marynista, nasz rodak mieszkający od lat w Stanach Zjednoczonych. Przypadkiem natrafił on w swoich zbiorach na zapomniany już mały folder reklamowy firmy holowniczej „L. Smit & Co”, ofiarowany mu dawno temu przez kapitana Włodzimierza Słocińskiego, jedną z legend Polskiego Ratownictwa Okrętowego (PRO), pierwszego dowódcy oceanicznego holownika ratowniczego PRO „Jantar”.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 343
00

Stocznia Gdańska w szkicach Antoniego Suchanka

W czasach, kiedy najlepsi polscy pisarze, malarze i fotograficy pracowali często na etacie lub na zamówienie wielkiego przemysłu, Stocznia Gdańska postanowiła uczcić samą siebie, wydając w celach reklamowych album z serią kilkunastu szkiców wybitnego artysty, malarza marynisty, pana Antoniego Suchanka. Publikację przygotowano bardzo starannie. Na sztywnej, obciągniętej szarym płótnem okładce widniał wytłoczony, zloty znak firmowy Stoczni Gdańskiej, wewnątrz znalazła się krótka, rzeczowa informacja o działalności stoczni (na jednej stronie w języku polskim, na drugiej w rosyjskim i angielskim) oraz czternaście jednostronnie zadrukowanych kartek z rysunkami, akwarelami i pastelami artysty, przedstawiającymi „…pracę na pochylniach i w basenach wyposażeniowych. Pulsującą życiem stocznię i jej codzienną, żmudną pracę…” Samych szkiców nie opisano, na próżno też szukać jakiejkolwiek informacji o autorze.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 577