24listopad2020     ISSN 2392-1684

Niszczyciel ORP "Wicher" - flagowy okręt w wojnie obronnej 1939 r.

ORP Wicher foto

Niszczyciel ORP "Wicher", to pierwszy nowoczesny okręt II Rzeczypospolitej. Okręt, który wszedł do służby w 1930 r., pełnił funkcję jednostki flagowej Dywizjonu Kontrtorpedowców. "Wicher" jako jedyny z polskich niszczycieli uczestniczył w obronie Wybrzeża we wrześniu 1939 r. Od 2 września, jako pływająca bateria artylerii, bronił Helu.

Pierwszym dowódcą "Wichra" został komandor podporucznik Tadeusz Morgenstern-Podjazd, który przyprowadził okręt z francuskiej stoczni w Blainville do Gdyni. Po nieznacznej modernizacji i uzupełnieniu wyposażenia, dowódcą "Wichra" został komandor porucznik Stefan de Walden.

W pierwszych dniach II wojny światowej, okręt miał ubezpieczać stawiającego miny "Gryfa" od strony Pilawy. Po pobraniu przez "Gryfa" zapasu min, polskie okręty zostały późnym popołudniem zaatakowane w rejonie Helu przez bombowce nurkujące Junkers. Umiejętne manewrowanie "Wichrem" przez komandora de Waldena pozwoliło mu uniknąć bomb. W nocy z 1 na 2 września obserwatorzy na polskim okręcie zauważyli dwa niemieckie niszczyciele, a wkrótce kolejny okręt – prawdopodobnie niszczyciel "Leberecht Maass". Związany rozkazami o osłanianiu operacji "Rurka", a nie wiedząc o jej anulowaniu, dowódca "Wichra" nie zdecydował się wydać rozkazu o otwarciu ognia. "Wicher" powrócił do portu helskiego 2 września wczesnym rankiem i zgodnie z rozkazem Dowództwa Floty, został przekształcony w baterię pływającą zakotwiczoną na stałe na Helu, podobnie jak uszkodzony "Gryf".

W ciągu dnia artylerzyści kontrtorpedowca brali udział w odpieraniu niemieckich ataków powietrznych trwających przez całą noc z 2 na 3 września. Rankiem, atak na Hel przeprowadziły dwa niemieckie niszczyciele. W miarę zbliżania się Niemców, strzelać rozpoczęły "Gryf" i "Wicher", a wkrótce po nich także bateria im. Heliodora Laskowskiego. Po ponownym ataku niemieckich samolotów trafiony i poważnie uszkodzony został "Gryf", na którym skupiła się uwaga niemieckich lotników, "Wicher" uniknął bezpośrednich trafień. Podobnie szczęśliwie dla okrętu zakończył się nalot przeprowadzony w dwie godziny później. W porannych nalotach Niemcy stracili co najmniej jedną maszynę.

Kolejny, decydujący nalot na port helski został przeprowadzony wczesnym popołudniem 3 września. W krótkim czasie "Wicher" został trafiony czterema bombami w pokład dziobowy, burtę i śródokręcie. Zginął jeden z marynarzy, a około 20 zostało rannych. Okręt przewrócił się na prawą burtę i zatonął przy nadbrzeżu w płytkiej wodzie basenu portowego. Większość zdolnych do dalszej służby marynarzy weszła w skład obrony lądowej półwyspu, walcząc do kapitulacji 2 października 1939 r.

Po zajęciu przez Niemców Helu, wrak "Wichra" został przeholowany i zatopiony w pobliżu wraku "Gryfa". Ostatecznie okręt został odholowany poza obręb portu i zatopiony na płyciźnie po zewnętrznej stronie falochronu. W 1945 r. wycofujący się z Helu Niemcy podłożyli pod dziobową nadbudówkę ładunki wybuchowe, których eksplozja spowodowała zniszczenie tej części wraku. Pomimo względnie krótkiej i wcześnie zakończonej zatopieniem służby, okręt jest jednym z lepiej uwiecznionych na taśmie filmowej okrętów przedwojennej MW.

W okresie powojennym wystające ponad powierzchnię wody części okrętu zostały wysadzone przez polskich minerów. Pozostałe resztki, spoczywające na dnie Zatoki Gdańskiej w pobliżu falochronu portu helskiego, zostały uznane za chroniony obiekt zabytkowy.

W grudniu 2018 został zaprezentowany trójwymiarowy cyfrowy model wraku, utworzony na podstawie podwodnych zdjęć fotograficznych i danych fotogrametrycznych które zebrano w 2017 r. Został on wykonany przez pracowników Działu Digitalizacji Narodowego Muzeum Morskiego przy dofinansowaniu ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Fot. Wikimedia Commons, Jerzy Pertek, Wielkie dni małej floty, Poznań, 1976.
Źródło: NMM

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Twitter

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież