24wrzesień2021     ISSN 2392-1684

Utajniona WOJNA!

00 029-nb

W dniu 28 października 2009 roku o godz 10:30 z pokładu goszczącego z "kurtuazyjną wizytą" w Gdyni amerykańskiego superniszczyciela rakietowego USS „Ramage” otworzono nagle ogień na portowe nabrzeża. Na linii ostrzału znajdowały się budynki Zarządu Morskiego Portu Gdynia, Bałtycka Baza Masowa oraz trzy statki handlowe obcych bander.

Do natychmiastowej kontrakcji wkroczyła nasza żandarmeria i prokuratura wojskowa. Okręt zaaresztowano do wyjaśnienia tej napaści. Tym razem postanowiono zająć się sprawą na poważnie, nie tak jak rok wcześniej, kiedy to pijani amerykańscy marynarze pobili w Sopocie taksówkarza, a polska prokuratura umorzyła śledztwo.

Sprawy przybrały jednak całkiem inny obrót. USS „Ramage”, w pełnej gotowości bojowej, odcumował od nabrzeża i wyszedł w morze, opuszczając teren Polski i uprowadzając naszych prokuratorów.

W ten sposób jurysdykcja polska znalazła sie formalnie na amerykańskim gruncie i do cudów osiagnięć dyplomatycznych zaliczyć należy fakt, że pozwolono im na morzu opuścić okręt i wrócić do kraju, zamiast ich aresztować za nielegalne przebywanie na terytorium USA.

Tak skończył się ten amerykańsko-polski „Blitzkrieg", o którym nie dyskutowano ani w sejmie ani w mediach. Jakby nic się nigdy nie stało.

PS: na nabrzeżu Francuskim w Gdyni nikt zaś nie postawił krzyża.

© Antoni Dubowicz

foto: © Ewa Raczyńska

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Twitter

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież