25wrzesień2020     ISSN 2392-1684

okręt podwodny Ryś foto

25 PAŹDZIERNIKA 1945 - POWRÓT OKRĘTÓW Z INTERNOWANIA W SZWECJI

Tego dnia, 70 lat temu, na redzie Gdyni zakotwiczyły okręty podwodne "Sęp", "Ryś" i "Żbik", kuter pościgowy "Batory" oraz żaglowiec szkolny PSM "Dar Pomorza", wracające z wojennego internowania w Szwecji.

We wrześniu 1939, okręty podwodne, po uszkodzeniach odniesionych w wyniku ataków Kriegsmarine, kolejno decydowały się na wejście do portów neutralnej Szwecji: "Sęp" - 17.09., "Ryś" - 18.09., "Żbik" - 25.09. Kuter pościgowy Straży Granicznej "Batory" z grupą oficerów i członków etatowej załogi, tuż przed kapitulacją półwyspu zdołał przełamać blokadę Helu i 2.10.1939 dotrzeć do Gotlandii. "Dar Pomorza" w momencie wybuchu wojny przerwał podróż szkolną i zawinął do Sztokholmu. Uczniowie Szkoły Morskiej, na pokładach będących w Szwecji polskich statków handlowych, przeszli do Wielkiej Brytanii. Członkowie załóg okrętów podwodnych, w większości okres wojny spędzili w Szwecji.

  • Nasz Bałtyk
  • Odsłony: 2617
PEGAZ DALMOR fot 1

65 lat FLOTY „DALMORU„

Funkcję pierwszego dyrektora pełnił Zygmunt Beczkowicz, przedwojenny wojewoda i senator.Z. Beczkowicz zajmował stanowisko dyrektora do 17 stycznia 1949 r. Po jego rezygnacji, stanowisko dyrektora „Dalmoru” objął kpt. ż.w. Zbigniew Żebrowski.W końcu maja 1949 r. na nadzwyczajnym zgromadzeniu udziałowców spółki „Dalmor” podjęto uchwałę o postawieniu spółki w stan likwidacji z dniem 1 czerwca 1949 r. i przekazaniu całego majątku państwowemu przedsiębiorstwu „Dalmor” Połowy Dalekomorskie. Nowopowstałą firmęutworzonona mocy zarządzenia Ministra Żeglugi z dnia 30 listopada 1948 r.Ogółem „Dalmor” dysponował bardzo liczną flotąrybacką,którąpoczątkowo stanowiły jednostki otrzymane w ramach dostaw UNRRA, zakupione zagraniczne trawlery, przejęte z innych, polskich firm,alenajwiększąichliczbę stanowiły nowobudowane statki w polskich stoczniach. Nazwy, charakterystyka techniczna statków, których armatorem był „Dalmor” oraz lata, kiedy znajdowały się one w eksploatacji, stanowią treść tego doniesienia.

  • Nasz Bałtyk
  • Odsłony: 3507
schleswig holstein

25 SIERPNIA 1939 – „SCHLESWIG HOLSTEIN” WCHODZI DO GDAŃSKA

Pretekstem do wizyty, na zaproszenie Senatu Wolnego Miasta, było uczczenie pamięci, pochowanych w Gdańsku w sierpniu 1914, 15 marynarzy z krążownika „Magdeburg” (wysadzony w powietrze przez własną załogę, po wejściu na skały w Zatoce Fińskiej). Okręt zacumował w Nowym Porcie, naprzeciw Westerplatte.

Dowódca okrętu Käpitan zur See Gustav Kleikamp przed podróżą otrzymał tajne plany, które przewidywały ostrzelanie polskiej Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte, a po złamaniu jej oporu, udział w działaniach przeciw flocie polskiej. „Schleswig-Holstein" 18 sierpnia opuścił Kilonię, w Zatoce Strand pobrał amunicję, po czym 22 sierpnia skierował się, z krótkim postojem w Świnoujściu, do Gdańska. Na wysokości Ustki, podczas spotkania z 1. Flotyllą Trałowców, na pokład pancernika zaokrętowano marynarzy z kompanii szturmowej Kriegsmarine.

  • Nasz Bałtyk
  • Odsłony: 1928
Błękitna wstęga Zatoki Gdańskiej Historia

Historia - Błękitna Wstęga Zatoki Gdańskiej

Błękitna Wstęga Zatoki Gdańskiej rozgrywana od 1952 roku, jak jest na niej wyhaftowane. Pierwszy raz 28 IX tegoż roku, taką datę wygrawerowano na mosiężnej plakietce – trofeum, którą niedawno udało się odnaleźć.

Zatem po raz, no który? Teraz ją rozegramy. Długo myśleliśmy, że wszystko jest proste, ale jak zabrałem się do liczenia wyszły zaszłości historyczne, o których dalej.
Yacht Klub Stal Gdynia – byliśmy od zawsze organizatorem, chociaż na początku trochę inaczej się nazywaliśmy. I to organizatorem solidnym, zważywszy na systematyczność.

  • Nasz Bałtyk
  • Odsłony: 2321
00 DSC 0014 nb

HEL-146 i HEL-147, kutry z wyrokiem

W 2011 roku w Gdyni dogorywały dwa kutry z helską rejestracją. Na burtach można było przeczytać ich znaki: HEL-146 i HEL-147. Stały w Basenie Prezydenta, przeciągane od czasu do czasu na inne miejsce przy Nabrzeżu Rybackim, nigdy jednak nie zauważyłem, by opuściły Gdynię i wyszły na łowisko. W tak opłakanym stanie, w jakim się znajdowały, byłoby to chyba niemożliwe. Najwyraźniej potrzebne były wyłącznie jako źródło kwot połowowych – odławianych przez zupełnie inny statek.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 3452