- Utworzono: 30 listopad 2025
196 / Mobilizujmy siły / Do Rodaków w Ameryce / Pierwsza podróż do Ameryki
Okładka listopadowego numeru MORZA z 1935 roku jest morska i rybacka, choć nie są to z pewnością nasze kutry.
We wnętrzu dominują jednak nie sprawy morskie, lecz kolonjalne. Nasze ciągoty do posiadania kolonij (tak się wtedy pisało) były w MORZU wszechobecne.
„Oddawna już zwraca się u nas uwagę na konieczność uzyskania kolonij przez Polskę. Oddawna wysuwane są potrzeby dla których kolonje są nam niezbędne, mianowicie jako ujście dla naszej nadwyżki ludnościowej i jako źródło surowców oraz nowe rynki zbytu dla polskich towarów”… pisał Kazimierz Jeziorański w artykule „O polskie postulaty kolonialne”.
Jest też również szeroko opisany bilans handlu Polski z Afryką w okresie od 1.I – 1.VII 1935 roku, obrazujący …niezwykle przejrzyście ,na jak zdrowych, gospodarczo uzasadnionych, kulturalnych i cywilizacyjnych bezsprzecznie zasadach opiera się nasz wywóz do krajów „czarnego lądu”…
Wojna włosko-abisyńska dała dobry pretekst, by rozpisywać się na temat Abisynji z odkryciem, że trudno jest dokładnie ustalić typ właściwego Abisyńczyka. Autor: J.L.
Inż. J.G. z kolei zastanawia się, również przy okazji tej wojny, nad niezbędnym potencjałem naszej floty. „Nic chyba tak dobitnie nie świadczy o potrzebie, znaczeniu i możliwościach floty wojennej, jak ostatnie wypadki na Morzu Śródziemnem. Przykład ten jest dla nas tem bardziej przekonywujący, że pokazuje wymownie jakie są możliwości floty słabszej (czyli włoskiej – przyp AD) w stosunki do silniejszej (brytyjskiej). Daje odpowiedź tym sceptykom, co twierdzą, że słabsze niema po co budować floty, bo i tak będzie pobity, albo tym co nie wierzą w skuteczność wysiłku morskiego. … Wywody kończy konkluzją: „I my w Polsce powinniśmy sobie rzec jasno, że stworzyć musimy flotę w wysokości jednej trzeciej tonażu naszego zachodniego sąsiada. … 130.000 ton polskiej floty wojennej, to Polska naprawdę silna i szanowana w świecie całym”.
Pomińmy artykuł o Towarzystwach Kolonjalnych w Niemczech, stały dział Sprawy Kolonjalne i wieści z życia organizacji. Jest tego naprawdę dużo.
Wstępniak MOBILIZUJMY SIŁY zajmuje się apelem nowego rządu do całego społeczeństwa, by w obliczu kryzysu mobilizować siły i środki, by wydobyć się z dna targającego Polską kryzysu. „Ponura rzeczywistość nędzy, bezrobocia, przeludnienia, deficytów budżetowych państwa, samorządów, rodzin nie może w nas zabić wiary w siły i wartości Narodu Polskiego”
Najważniejszym wydarzeniem morskim (i nie tylko) była z pewnością pierwsza podróż naszego nowego transatlantyka m/s Piłsudski do Nowego Jorku. Płomienne słowa, skierowane „Do Rodaków w Ameryce” przez generała Orlicz-Dreszera ilustrowane są pięknym zdjęciem Piłsudskiego na tle Nowego Jorku.
„Pierwsza Podróż do Ameryki” z kolei to obszerna relacja redaktora Henryka Tetzlaffa z tej podróży i powitania statku w Ameryce. Przytaczam ją tutaj w całości wraz ze słowami autora, że „…nic i nigdy nie zrobiło nam w Ameryce takiej propagandy, jak przybycie tego pierwszego nowoczesnego polskiego motorowca…”
Pasjonująca lektura, zapraszam!





Opracował i strony fotografował: Antoni Dubowicz, listopad 2025
- Utworzono: 24 kwiecień 2022
195 / Polski program kolonjalny / Walka o śledzia / powstanie „Mopolu” / Węgorze pod lodem / s/s „Śląsk”
W początku lat 30 MORZE nie było już organem Ligi Morskiej i Rzecznej, zastąpiła ją Liga Morska i Kolonjalna. W każdym numerze był więc dodatek w postaci „PIONIERA KOLONJALNEGO”. Również i w numerze kwietniowym z 1932 roku. Dużo było w nim o koloniach francuskich w kontekście Francja a sprawa Polska, lecz nie zabrakło też artykułów programowych, jak np. ten pod tytułem „Drogi naszej ekspansji zamorskiej” autorstwa niejakiego Dr. W. Rosińskiego.
- Utworzono: 07 listopad 2021
194 / „Polonją” do Nordkapu / „Kościuszko” w Nowej Anglii / O.R.P. „Podhalanin” z nagrodą w strzelaniu
Podwójny, październikowo-listopadowy numer MORZA z 1931 roku zdobi umieszczone na okładce bardzo interesujące zdjęcie portu w Gdyni, przedstawiające Molo Węglowe z „podwójnym łańcuchem ładujących statków”. Autor zdjęcia nieznany, sformułowanie interesujące. Dziś już się tak nie pisze.
- Utworzono: 21 listopad 2021
193 / Bandera francuska w Gdyni / Pierwsza tegoroczna podróż szkolna „Daru Pomorza” / reklamy
Na stronie tytułowej MORZA z sierpnia 1931 roku zamieszczono dwie fotografie W. Kalisza: DWA FRAGMENTY PORTU I MIASTA GDYNI – WIDOK Z KAMIENNEJ GÓRY. Ciekawie jest móc porównać ówczesną i dzisiejszą Gdynię!
- Utworzono: 28 luty 2021
192 / Troski i zagadnienia żeglugi / Budownictwo okrętowe we Francji / Kronika
Zdjęcie na stronie tytułowej styczniowego numeru MORZA z 1931 roku przedstawia wejście do Basenu Południowego portu w Gdyni, trochę mylnie podpisane jako „wejście do portu rybackiego”. Przed wojną zarówno Basen Prezydenta jak i Basen Południowy (dzisiejszy Basen II inż. Tadeusza Wendy) nie były połączone z portem handlowym, miały swoje własne wejścia od strony morza. Przystań Rybacka zajmowała jeden leżący od strony lądu, wygrodzony pirsami narożnik Basenu Południowego. Mam nadzieję, że wyjaśnia to obecność latarni wejściowej na falochronie. Trochę szkoda, że nie widać całego zdjęcia, ale strona tytułowa przetrwała niestety w stanie takim w jakim jest.
