22marzec2019     ISSN 2392-1684

Samotny rejs dookoła świata Leonid Teliga

183 / Samotny rejs dookoła świata - Leonid Teliga

Jeden tylko temat wybrałem z marcowego numeru „Morza” z 1969 roku - rejs Leonida Teligi.

„Zrobiłeś to bracie!” to piękny tekst Krzysztofa Baranowskiego o żeglarstwie. O pierwszej udanej polskiej wyprawie samotnego żeglarza dookoła świata. O próbach, trudnościach, komplikacjach, wreszcie o Jego zwycięstwie! Jego, Leonida Teligi, oraz „Opty”, oceanicznego jachtu typu „Tuńczyk”, adaptowanego do założeń dalekiej samotnej żeglugi.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 78
01

182 / O.R.P. „Orzeł” w Gdyni

W poprzednim, lutowym zeszycie MORZA I KOLONII jednym z tematów było wejście do Gdyni w dniu 10 lutego najnowszego okrętu Marynarki Wojennej – łodzi podwodnej O.R. P. „Orzeł”.

Marcowy numer w dużej mierze poświęcony jest właśnie temu wydarzeniu. Pomińmy więc inne dwa tematy – sprawę włoskich kolonii i sprawę Gdańska – i skoncentrujmy się wyłącznie na „Orle”. Tym bardziej, ze temat kolonii (nie tylko włoskich) właśnie odbija się Europie czkawką w postaci masowego napływu uchodźców, a aktualne sprawy Gdańska rozwiązane zostaną dzisiaj, gdy poznamy oficjalny, choć znany już skądinąd wynik wyborów na Prezydenta.

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 64
00 listopad1928

180 / Liga Morska i Rzeczna / Pionier Kolonjalny / „Żegluga Polska”

Dzisiaj w Gdyni odbywa się piknik marynarski z okazji obchodów 100 rocznicy utworzenia Marynarki Wojennej RP. Przy Nabrzeżu Pomorskim stoi kilka okrętów wojennych (niektóre z nich można nawet zwiedzać), liczyć też można na inne atrakcje, jak konkurs wiedzy o Marynarce Wojennej RP, pokazy sprzętu wojskowego oraz występy artystyczne, w tym Orkiestry Reprezentacyjnej MW, a także pokaz musztry paradnej w wykonaniu Kompanii Reprezentacyjnej MW. Jak zwykle przy takiej okazji, na uczestników pikniku czeka wojskowa grochówka i chleb wypiekany w polowej piekarni.

90 lat temu pikników takich jeszcze nie organizowano. Port i miasto Gdynia dopiero się budowały, a Marynarka Wojenna była w powijakach.

Czym zajmowało się więc „Morze” w listopadowym numerze z 1928 roku?

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 315
01a

181 / Cztery razy 10 lutego

W 1939 roku MORZE postanowiło zmienić nazwę na bardziej adekwatną do przedstawianych w nim treści. Nazwało się MORZE I KOLONIE.

Nic więc dziwnego, że w lutowym numerze kolonie zajmowały prawie całą objętość pisma. Pomińmy jednak interesujące skądinąd tematy, jak „Sprawy kolonialne w Sejmie” (strona 8-9), „Sprawa emigracji żydowskiej jako problem kolonialny” (strona 12-14), „Kontredans dokoła Morza Czerwonego” (strona 15-17), „Refleksje o Tunisie” (strona 18-19), czy też stałe rubryki „Sprawy kolonialne” i „Kronika kolonialna” (strona 25-26). Zostawmy też wyścig zbrojeń, artykuł o zmarłym właśnie Dmowskim, z którego przytoczyć może warto tylko jedno, dwa zdania - „…  Nad trumną Dmowskiego … zebrały się i pochyliły … przede wszystkim sztandary zwolenników, członków i wyznawców tego obozu. Równocześnie jednak … nad trumną tą zcichły głosy walk i sporów ideologicznych, czy taktycznych…”

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 94
00 1938 11

179 / Rocznice / Rozwój Marynarki Wojennej

W listopadzie 1938 roku obchodziliśmy okrągłą rocznicę niepodległego bytu odrodzonej Rzeczpospolitej. Tylko że nie setną, jak dziś, tylko dwudziestą.

Co pisano w listopadowym Morzu w 1938 roku?

  • Antoni Dubowicz
  • Odsłony: 283