11grudzień2019     ISSN 2392-1684

60/ Szkoła wyższa / śledzie / nowy szlak morski

00-front

„Morze” w październiku 1958 roku donosiło o zmianie systemu szkolenia morskiego. Nieczynna przez kilka lat Państwowa Szkoła Morska została ponownie otwarta. Ale na nowych zasadach. Otóż przestała być ona technikum, do którego dostawali się uczniowie po 7 klasach szkoły podstawowej, a stała się uczelnią wyższą. Warunkiem przyjęcia do niej było świadectwo maturalne oraz pomyślne przejście testów zdrowotnych, egzaminów wstępnych oraz rejsu kandydackiego.

O naborze na pierwszy rok, przebiegu egzaminów i rejsie kandydackim na „Darze Pomorza” napisał Adam Bartoszewski w artykule pod tytułem „Pierwsze kroki”. Do relacji tej pasuje świetnie okładka „Morza” z pięknym zdjęciem „białej fregaty” autorstwa Tadeusza Linka.

Drugi temat, rybny. O tym, jak ...codziennie od świtu do nocy pracują rybacy, aby było u nas coraz więcej śledzi „Made in Poland”... pisze Tadeusz Wielochowski w artykule „nasz stary znajony – śledź”.

Absolutnie zaś bezideowa i rzeczowa jest niepodpisana relacja o historycznym przejściu amerykańskiego atomowego okrętu podwodnego „Nautilus” pod pokrywą lodową Bieguna Północnego z Pearl Harbor na Hawajach do wybrzeży Grenlandii. Autorzy pominęli jednak całkowicie wojennomorski aspekt tego wydarzenia, który, jak pokazuje przebieg dziejów, okazał się niestety najważniejszy. Zamiast tego snuli marzenia o przyszłości żeglugi towarowej pod lodami Arktyki. Jak pisali - ... trasa Tokio – Londyn zmniejszyłaby się z 18 do 10 tysięcy km, a trasa Hawaje – Anglia z 15 200 do 10 700 km... Te wyliczenia nadal pozostają słuszne. Nadzieje z tym związane pozostały jednak niespełnione.

Marzyć można więc dalej!

00-front

01-nb

02-nb

03-nb

04-nb

05-nb

Opracowanie i skan: Antoni Dubowicz, październik 2014

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Twitter

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież