23listopad2020     ISSN 2392-1684

66/ Sprawa polskich kolonii i żydowskiej emigracji

00-front-nb

Sprawa jest jasna: Polska musi mieć kolonie! „...Czas sprawiedliwego podziału bogactw kolonialnych niedaleki! Nas przy tym podziale nie może zabraknąć...”

To wstępniak w listopadowym numerze „Morza” w 1936 roku.

Zgodnie z tymi aspiracjami – na okładce widzimy czarną piękność, druga strona okładki pokazuje owoce działania plantatorów w Liberii, trzecia - migawki z Tanganiki, czwarta zaś – ruiny świątyni w Luksor w Górnym Egipcie.

Sprawy kolonialne zdominowały również tytuły wewnątrz numeru: autor J.D. opisywał „Genewskie wystąpienia” przedstawicieli Rządu Polskiego w sprawach kolonialnych w Lidze Narodów, St. Podoski zajął się „Afryką Tropikalno-Równikową jako rynkiem zbytu”, a Michał Pankiewicz dostrzegł „Dodatni objaw” w sprawie rozwoju kolonizacji polskiej w Paranie. Poza tym nie zabrakło stałych rubryk, jak Sprawy Kolonialne i Kronika Kolonialna. Zarząd Główny Ligi Morskiej i Kolonialnej ogłosił też konkurs na najlepszy artykuł kolonialny, uzasadniający nasze potrzeby i dążenia kolonialne.

Jak widać, był to główny nurt publikacji.

Interesujący dla nas jest też z pewnością artykuł, mówiący o innych ...ważnych i aktualnych sprawach najbliższego okresu polskiej polityki emigracyjnej..., niepodpisany tekst pt „Jeszcze o emigracji żydowskiej”.

„...W zagadnieniu emigracji żydowskiej zaszła o tyle ważna i istotna zmiana, że z płaszczyzny dyskusji zasadniczej ... sprawa została przez Polskę postawiona w sposób ... zdecydowany i formalny jako zagadnienie, wymagające międzynarodowego zbadania i rozstrzygnięcia.

Dnia 6 października przedstawiciel Polski przy Radzie Ligi Narodów, min. Tytus Komarnicki, złożył na Komisji Mandatowej Ligi Narodów oświadczenie, którego istotą było wskazanie konieczności podjęcia ze strony Ligi Narodów kroków, mających na celu znalezienie odpowiednich terenów emigracyjnych dla pomieszczenia większej liczby ludności żydowskiej, która ... nie może liczyć na to, aby w Państwie Polskim mogły się dla niej otworzyć odpowiednie tereny i warsztaty pracy. Podstawowym i naturalnym takim terenem jest ... w pojęciu Rządu Polskiego – Palestyna...”

 

Historia zupełnie nieoczekiwanie wysłuchala polskich racji, choć trudno przypuszczać, by minister Komarnicki tak właśnie to sobie wyobrażał.

 

00-front-nb

01-nb

02-nb

03-nb

04-nb

05-nb

06-nb

07-nb

Opracował i skanował: Antoni Dubowicz, listopad 2014

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Twitter

Komentarze  

+1 #1 Damroka 2014-11-20 19:20
Dzis tez przydalyby sie Polsce kolonie zamorskie! Konkretnie karne kolonie. Mam wielu kandydatow na kolonizatorow, a i slyszalam, ze Wyspa Diabelska nadal funkcjonuje. Co prawda jako atrakcja turystyczna, ale moi kandydaci na kolonizatorow sa znakomitym tworzywem na eksponaty. Tyle mysli kolonialnej.
Cytować

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież