27październik2021     ISSN 2392-1684

149 / „Gwarek” / Polskie Bractwo Kutrowe

00 DSC0013

W styczniu 1987 cena „MORZA” osiągnęła poziom 50 zł, poziom poligrafii natomiast spadł do poziomu z lat dwudziestych. Zeszyt wciąż miał wprawdzie, jak zwykle, 32 strony, ale składał się z niczym nie spiętych, luźnych kartek. Najwyraźniej pismo borykało się z trudnościami. Były one jednak wyłącznie natury technicznej. Jakość artykułów bowiem nadal stała na najwyższym poziomie. Publikowane w numerze treści miały ostrożnie pozytywny wydźwięk. Dużo miejsca poświęcono „Gwarkowi”, żaglowemu wycieczkowcowi, którego budowę Morze propagowało od samego początku.

Jak dowiedzieliśmy się we wstępniaku „Od Redaktora” – projekt dotarł nawet do generała Wojciecha Jaruzelskiego, który „…uścisnął dłoń inżyniera Chorenia, gratulując Mu świetnego pomysłu. Działo się to przy modelu żaglowca, który zawędrował aż do pomieszczeń recepcyjnych przy Sali Kongresowej PKiN. (…) Wraz z inż. Choreniem mieliśmy tam możliwość zaprezentować Kierownictwu Kraju model „Gwarka” i wyjaśnić szczegóły przyjętych dla przyszłego statku założeń…”

„… - Oby te dwa symbole przyszłego pięknego żaglowca , ów model i ten plik dokumentów, w ciągu najbliższych dwóch lat przekształciły się w rzeczywistość: statek wycieczkowy, najpiękniejszy pomnik trudu polskiego robotnika…” – mówił w swoim wystąpieniu przewodniczący OPZZ Alfred Miodowicz.

Niestety, dwa najbliższe lata faktycznie przyniosły nową rzeczywistość, ale zabrakło w niej miejsca dla „Gwarka”.

W styczniu 1987 gotowe jednak były nawet ekonomiczne wyliczenia eksploatacyjne, wyznaczone trasy i ceny rejsów „Gwarka”. Zajął się tym Leonard Nowakowski w artykule „Finansowe problemy Gwarka – Próba analizy”. Naprawdę warto przeczytać. Gwarantuję Wam, że powrócą marzenia właśnie o takich rejsach – polskim statkiem z polskich portów!

Innym tematem, potraktowanym z ostrożnym optymizmem, była „Polska Flotylla Oldtimerów”, opisana przez kpt. ż. w. r. m. Tomasza Sobieszczańskiego. O ile wiem, Polskie Bractwo Kutrowe, założone przez grupę zapaleńców jesienią 1984 roku w Jastarni (autor był jednym z jego założycieli) już nie istnieje, ale idea zachowania pięknych drewnianych kadłubów kutrów rybackich, świadectwa doskonałego polskiego szkutnictwa, jest nadal żywa. Świadczy o tym choćby działalność jastarnickich szkutników, budujących w swoim warsztacie nowe „Pomeranki”.

Pozostańmy do końca przy temacie żaglowców. Piękne zdjęcie Janusza Uklejewskiego na okładce, przedstawiające „Dar Młodzieży” pod pełnymi żaglami, ma tylko jedną wadę. Jest nią wspomniany już fatalny poziom poligrafii.

00 DSC0013

01 DSC0014

02 DSC0015

03 DSC0016

Opracowanie: Antoni Dubowicz, styczeń 2017

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Twitter

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież