23listopad2020     ISSN 2392-1684

154 / Szkoła imienia Beauforta / Pomarańczowa flota / Wieczna wachta Misia

00 DSC0022

21 sierpnia 1976 roku w Stoczni Gdańskiej przekazano kolumbijskiemu armatorowi kontenerowiec „Ciudad de Popayan” – pierwszy statek z serii B-464. Jego zdjęcie autorstwa Mieczysława Wojczysa zdobi okładkę marcowego numeru „Morza” z 1977 roku.

„Szkoła imienia Beauforta” – to artykuł o statku z oficerską „nadwyżką” dydaktyczną. Statek był to bowiem niezwykły - jednostka towarowo-szkolna „Kapitan Ledóchowski”, jedenasty i ostatni z serii budowanych w Stoczni Szczecińskiej im. A. Warskiego w początku lat 70tych statków typu B80 (pierwsze dziewięć dla Związku Radzieckiego, dwa ostatnie dla nas).

„… W kabinach 119 osób. Tak zwana stała załoga, kilku pasażerów, 66 studentów. Oficerów więcej niż na zwykłym frachtowcu – ta nadwyżka to pracownicy dydaktyczni Szkoły…” – relacjonował Andrzej Malinowski z podróży statku z czterema tysiącami ton mleka w ładowni i studentami Wydziału Nawigacyjnego Wyższej Szkoły Morskiej w Szczecinie na pokładzie. „…Statek jest niecodzienny. Ma dwa mostki, dwie kabiny nawigacyjne, ba, nawet dwie siłownie, a jego radarami można by od biedy obdzielić trzy pełnomorskie jednostki…” Zdjęć do artykułu dostarczyła Danuta Nalewajko.

Nazwa „pomarańczowa flota” nie ma nic wspólnego z przewozem pomarańczy – zaczął dowcipnie swoja relację Jotem, czyli Jerzy Miciński. Jak zwykle rzeczowo i szczegółowo opisał flotę dostarczających paliwo na stojące w portach statki bunkierek ze znakiem CPN na kominie. Armatorem bowiem „pomarańczowej floty” była właśnie Centrala Produktów Naftowych. Niektóre z tych statków służą do dziś i ich widok nie jest w naszych portach niczym szczególnym. Flota owa powstała w 1973 roku i podlegała – warto wiedzieć - Ministerstwu Przemysłu Chemicznego.

Zamiast krzyżówki ze strony 37 „wkleiłem” do skanu wzruszający „list do redakcji” ze strony 12, napisany przez Kierownictwo Schroniska dla Zwierząt „Ciapkowo” w Redłowie – informujący o odejściu na wieczna wachtę „Misia”, długoletniej maskotki i honorowego marynarza na „Darze Pomorza”.

„… Odszedł cicho i spokojnie, ze starości, pozostając w naszej pamięci jako dobry, miły i zawsze pogodny pies, którego będzie nam bardzo brakowało…”

00 DSC0022

01 DSC0023

02 DSC0024

03 DSC0026

04 DSC0027

Opracowanie: Antoni Dubowicz, marzec 2017

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Twitter

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież