19październik2018     ISSN 2392-1684

168 / Nowe okręty / Wycieczkowiec „Wielkopolska” / Ostatni rejs „Karpat”

strona 0

W styczniowym numerze MORZA z 1958 roku znalazło się między innymi zarówno podsumowanie stanu floty i portów w roku 1957 jak i rzetelny materiał o lodołamaczach, instrukcja budowy i planik kajaka P48 konstrukcji Mieczysława Plucińskiego, a także opowiadanie Karola Borchardta „Ouanto Costo” z jego pierwszej książki „Znaczy Kapitan”. Warto postarać się o ten numer i zajrzeć do środka!

Na dziś wybrałem dla Was jednak trzy inne tematy.

Pierwszy z nich to nowe okręty dla Marynarki Wojennej.

„…Kiedy w roku 1953 zawinął do Gdyni .. radziecki krążownik „Czkałow”, towarzyszyły mu cztery nowe, piękne niszczyciele… Zwiedzałem jeden (z nich) i przez cały czas … towarzyszyła mi uparcie jedna myśl: ach, żeby to nasza marynarka miała takie wspaniałe jednostki!...”

No i stało się, pobożne życzenia redaktora Micińskiego (Jotem) spełniły się! 15 grudnia 1957 roku podniesiono banderę na jednym takim niszczycielu. Jednostkę typu „Skoryj” nazwano ORP „Grom”. Przy okazji dostaliśmy również cztery ścigacze okrętów podwodnych, które nazwano „Groźny”, Zwinny”, „Zręczny” i „Wytrwały”.

Drugi temat – wycieczkowiec!

„…Czy chciałbyś – za przystępną cenę - odbyć „prawdziwą” wycieczkę morską – powiedzmy – na wody Morza Śródziemnego?...” – pytał Witold Bublewski w artykule o powstałej w Poznaniu inicjatywie budowy dużego statku turystycznego o nazwie „Wielkopolska”. Pomyśleć tylko, już wtedy był to temat aktualny. Najwyraźniej Polska leżała jeszcze nad morzem!

Trzeci, ostatni temat to bolesna utrata tonażu. Ze składu Polskiej Marynarki Handlowej ubył bowiem zbiornikowiec „Karpaty”. W początkach listopada 1957 wyszedł z ładunkiem ropy z jednego z portów czarnomorskich. Na Morzu Śródziemnym, na wysokości algierskiego portu Bone w silnym sztormie i burzy magnetycznej pękł wał napędowy. Niesterowny statek dryfował na skały u wybrzeży Afryki. Na pomoc wyruszył będący w pobliżu statek „Bałtyk”. Z wielkim trudem udało się doholować „Karpaty” do portu w Bone. Przybyła tam Komisja Ministerstwa Żeglugi oceniła, że uszkodzenie jest tak duże, iż remont statku nie opłaca się.   W momencie druku załoga zbiornikowca czekała jeszcze w Bone na powrót do kraju.

Autorem bardzo „morskiego” zdjęcia na okładce jest F. Staszewski.

strona 0

strona 1

strona 2

strona 3

Opracowanie: Antoni Dubowicz, styczeń 2018

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Google BookmarksSubmit to Twitter

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież