18sierpień2022     ISSN 2392-1684

194 / Polski program kolonjalny / Walka o śledzia / powstanie „Mopolu” / Węgorze pod lodem / s/s „Śląsk”

00 Morze kwiecien1932

W początku lat 30 MORZE nie było już organem Ligi Morskiej i Rzecznej, zastąpiła ją Liga Morska i Kolonjalna. W każdym numerze był więc dodatek w postaci „PIONIERA KOLONJALNEGO”. Również i w numerze kwietniowym z 1932 roku. Dużo było w nim o koloniach francuskich w kontekście Francja a sprawa Polska, lecz nie zabrakło też artykułów programowych, jak np. ten pod tytułem „Drogi naszej ekspansji zamorskiej” autorstwa niejakiego Dr. W. Rosińskiego.

Dowiedzieliśmy się na wstępie, iż

„… Program zamorski Polski, o który walczymy od szeregu lat, obejmuje trzy zasadnicze dziedziny, a mianowicie: 1) emigrację osadniczą za oceanem, czyli planową kolonizację małorolnych i bezrolnych; 2) akcję plantatorską i hodowlaną na terenach kolonialnych, oraz 3) docieranie z towarem polskim na rynki zaoceaniczne i bezpośrednie zaopatrywanie się w surowce i towary kolonialne…”

Jest to mniej więcej to, co przyświecało kilkadziesiąt lat później naszemu bosonogiemu rasistowskiemu podróżnikowi telewizyjnemu, który w końcu, obrażony, zamierzał wyprowadzić się do Ekwadoru. W każdym razie tak głosił. Może szkoda, że nie zrealizował swego celu, byłbym skłonny nawet kupić mu jakieś łapcie, żeby nam wstydu na obczyźnie nie przynosił.

Na dziś wybrałem jednak dla Was temat bardziej morski, a właściwie kilka artykułów rybackich. Tytułem wstępu tekst Jerzego Borowika „Walka o śledzia”, zajmujący się historią walki Anglji o  dominację na rybackich morzach.

„… Walka o śledzia była jednym z fragmentów walki o morze, którą swego czasu stoczyła i wygrała Anglja…“ - pisze autor na początek, by zakończyć stwierdzeniem „… Od chwili podjęcia walki o śledzia przez wydanie „Navigation Act’u” minęły dwa stulecia. Dwieście lat prób, wysiłków i zmagań po to tylko, by naród wreszcie zrozumiał, iż skarby te są do wzięcia. Ale upłynął jeszcze cały wiek, nim eksploatacja bogactw stała się doskonała. Trzysta więc lat potrzebowała Anglja do opanowania jednego tylko z zagadnień morskich – do opanowania połowu śledzia!...”

Logiczną rzeczy koleją następował po nim drugi artykuł (autorstwa Bolesława Kuźmińskiego),w którym uważny czytelnik wyczytać mógł i powinien, iż w przeciwieństwie do Anglji „Polska bierze udział w wielkiem rybołówstwie światowem” już w 14 roku swej niepodległości! O czym rzecz? O powstaniu polsko-holenderskiej spółki dla połowu śledzi p. f. „Morze Północne” (w skróceniu „Mopol”). To bardzo interesująca historia i polecam ją gorąco Waszej uwadze!!!

Na zakończenie jeszcze – pozostając w temacie -  krótka rozprawka o tym, jak wygląda „Połów węgorzy pod lodem” oraz, już zmieniając temat – dwa zdjęcia nowego nabytku P.P. „Żegluga Polska”, statku s/s „Śląsk”.

To było 90 lat temu. Działo się!

00 Morze kwiecien1932

01 Morze kwiecien1932

02 Morze kwiecien1932

03 Morze kwiecien1932

04 Morze kwiecien1932

05 Morze kwiecien1932

Opracował i skanował: Antoni Dubowicz, kwiecień 2022

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Twitter

Komentarze  

0 #1 Bohdan Jędrzejewski 2022-08-08 15:28
Na "Śląsku" przez pewien okres w czasie II WŚ kapitanem był mój dziadek (mam po nim imię). Wsławił się m.in. brawurową ucieczką statkiem z okupowanego portu Kaolak - jeśli dobrze pamiętam - w Senegalu, za co otrzymał order od Króla Wlk Brytanii, Jerzego.
Cytować

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież