196 / Mobilizujmy siły / Do Rodaków w Ameryce / Pierwsza podróż do Ameryki

00 11 1935

Okładka listopadowego numeru MORZA z 1935 roku jest morska i rybacka, choć nie są to z pewnością nasze kutry.

We wnętrzu dominują jednak nie sprawy morskie, lecz kolonjalne. Nasze ciągoty do posiadania kolonij (tak się wtedy pisało) były w MORZU wszechobecne.

„Oddawna już zwraca się u nas uwagę na konieczność uzyskania kolonij przez Polskę. Oddawna wysuwane są potrzeby dla których kolonje są nam niezbędne, mianowicie jako ujście dla naszej nadwyżki ludnościowej i jako źródło surowców oraz nowe rynki zbytu dla polskich towarów”… pisał Kazimierz Jeziorański w artykule „O polskie postulaty kolonialne”.

Jest też również  szeroko opisany bilans handlu Polski z Afryką w okresie od 1.I – 1.VII 1935 roku, obrazujący  …niezwykle przejrzyście ,na jak zdrowych, gospodarczo uzasadnionych, kulturalnych i cywilizacyjnych bezsprzecznie zasadach opiera się nasz wywóz do krajów „czarnego lądu”…

Wojna włosko-abisyńska dała dobry pretekst, by rozpisywać się na temat Abisynji z odkryciem, że trudno jest  dokładnie ustalić typ właściwego Abisyńczyka. Autor: J.L.

Inż. J.G. z kolei zastanawia się, również przy okazji tej wojny, nad niezbędnym potencjałem naszej floty. „Nic chyba tak dobitnie nie świadczy o potrzebie, znaczeniu i możliwościach floty wojennej, jak ostatnie wypadki na Morzu Śródziemnem. Przykład ten jest dla nas tem bardziej przekonywujący, że pokazuje wymownie jakie są możliwości floty słabszej (czyli włoskiej – przyp AD) w stosunki do silniejszej (brytyjskiej). Daje odpowiedź tym sceptykom, co twierdzą, że słabsze niema po co budować floty, bo i tak będzie pobity, albo tym co nie wierzą w skuteczność wysiłku morskiego. … Wywody kończy konkluzją: „I my w Polsce powinniśmy sobie rzec jasno, że stworzyć musimy flotę w wysokości jednej trzeciej tonażu naszego zachodniego sąsiada. … 130.000 ton polskiej floty wojennej, to Polska naprawdę silna i szanowana w świecie całym”.

Pomińmy artykuł o Towarzystwach Kolonjalnych w Niemczech, stały dział Sprawy Kolonjalne i wieści z życia organizacji. Jest tego naprawdę dużo.

Wstępniak MOBILIZUJMY SIŁY zajmuje się apelem nowego rządu do całego społeczeństwa, by w obliczu kryzysu mobilizować siły i środki, by wydobyć się z dna targającego Polską kryzysu. „Ponura rzeczywistość nędzy, bezrobocia, przeludnienia, deficytów budżetowych państwa, samorządów, rodzin nie może w nas zabić wiary w siły i wartości Narodu Polskiego”

Najważniejszym wydarzeniem morskim (i nie tylko) była z pewnością pierwsza podróż naszego nowego transatlantyka m/s Piłsudski do Nowego Jorku. Płomienne słowa, skierowane „Do Rodaków w Ameryce” przez generała Orlicz-Dreszera ilustrowane są pięknym zdjęciem Piłsudskiego na tle Nowego Jorku.

„Pierwsza Podróż do Ameryki” z kolei to obszerna relacja redaktora Henryka Tetzlaffa z tej podróży i powitania statku w Ameryce. Przytaczam ją tutaj w całości wraz ze słowami autora, że „…nic i nigdy nie zrobiło nam w Ameryce takiej propagandy, jak przybycie tego pierwszego nowoczesnego polskiego motorowca…”

Pasjonująca lektura, zapraszam!

 01 11 1935

02 11 1935

03 11 1935

04 11 1935

 05 11 1935

Opracował i strony fotografował: Antoni Dubowicz, listopad 2025

Udostępnij na:

Submit to FacebookSubmit to Twitter